Dokument będzie w czwartek głosowany na sesji plenarnej w Strasburgu. Rezolucja została przygotowana w reakcji na uprowadzenie samolotu przez białoruski reżim relacji Ateny - Wilno i aresztowanie w Mińsku Ramana Pratasiewicza.
Uprowadzenie samolotu europosłowie nazwali aktem barbarzyńskim. Zażądali międzynarodowego śledztwa, które - jak napisali - powinno zbadać także możliwą rolę Rosji w działaniach terrorystycznych popełnianych przez białoruski reżim.
Rezolucja odnosi się też w kilku miejscach do represji wobec przedstawicieli mniejszości polskiej na Białorusi. Dokument potępia aresztowania i skazanie Andżeliki Borys i Andrzeja Poczobuta, wspomina o rosnącej presji na polski system szkolny na Białorusi i antypolskiej propagandzie w reżimowych mediach oraz o ustanowieniu święta państwowego 17 września w rocznicę sowieckiej inwazji na Polskę w 1939 roku.
Apelując o surowe sankcje, europosłowie napisali o konieczności odmowy wszelkiego wsparcia finansowego dla reżimu białoruskiego i odmowy udzielenia nowych linii kredytowych białoruskim bankom oraz do wstrzymania wszelkich inwestycji w ramach projektów infrastrukturalnych.
Deputowani uważają ponadto, że europejskie instytucje finansowe nie powinny kupować obligacji emitowanych przez białoruski rząd, a unijni przedsiębiorcy angażować się w nowe inwestycje na Białorusi. Europosłowie zażądali sankcji wymierzonych w firmy publiczne lub prywatne kontrolowane przez reżim lub ściśle z nim powiązane.
Wezwali do wprowadzenia sankcji sektorowych uderzających w przemysł ropy naftowej i produktów naftowych, soli potasowych, stali i przetwórstwa drewna. Zaapelowali też o czasowe zawieszenie Białorusi w międzynarodowym systemie rozliczeń finansowych SWIFT.
IAR/dad