Logo Polskiego Radia
POSŁUCHAJ
Radio kierowców
Piotr Błaszczyk 22.11.2021

ABS – co właściwie robi?

Zablokowanie kół pojazdu podczas hamowania, czyli zerwanie przyczepności pociąga za sobą bardzo niebezpieczną konsekwencję, czyli utratę kontroli nad pojazdem. Pojazdem, który sunie na zablokowanych kołach, nie da się sterować. Z kierowcy przeistaczamy się w biernego widza. Niestety konsekwencje wypadku będą nas dotyczyć już boleśnie aktywnie.

Przez dziesięciolecia uczono kierowców hamowania pulsacyjnego. Dzięki takiemu hamowaniu za każdym naciśnięciem pedału hamulca dawało się docierać do granicy przyczepności, czasem też ją przekraczać i po zwolnieniu nacisku na pedał powracała przyczepność a wraz z nią sterowność. To jednak potrafili tylko naprawdę dobrzy kierowcy. Należało w krytycznej sytuacji możliwie szybko i mocno naciskać i odpuszczać pedał i jednocześnie próbować kontrolować tor jazdy.

ABS schemat/ J. Gembara ABS schemat/ J. Gembara

Z pomocą przyszła technika. Badania drogowe wykazały, że najskuteczniejsze hamowanie zachodzi, kiedy koła jeszcze się kręcąc, mają już 10 – 30% poślizgu. Rola ABS-u (z angielskiego Anti-lock Braking System - antyblokujący system hamulcowy) polega na tym, by hamując pulsacyjnie z częstotliwością około 30 cykli na sekundę utrzymywać koła pojazdu na wspomnianej granicy poślizgu. Pierwszym samochodem wyposażonym w system zapobiegający blokowaniu kół podczas hamowania był brytyjski Jensen CV8 FF z 1966 roku – ów w pełni mechaniczny system opracowali dla lotnictwa na początku lat 50. specjaliści z firmy Dunlop i otrzymał on nazwę handlową Maxaret.

Najnowsze systemy ABS są w pełni zintegrowane z układami kontroli trakcji i posiadają czujniki przyspieszeń wzdłużnych oraz poprzecznych. Potrafią też monitorować szybkość, z jaką pedał hamulca został naciśnięty, pozycję kątową kierowanych kół, przy pomocy żyroskopu monitorowane są też przemieszczenia i przyspieszenia nadwozia względem wszystkich trzech osi w przestrzeni. Takie układy wolne są od większości niedostatków systemów wcześniejszych generacji, jako że potrafią bardziej trafnie i pełniej zinterpretować rzeczywistą sytuację.


Przebieg hamowania bez ABS/ J. Gembara Przebieg hamowania bez ABS/ J. Gembara
Przebieg hamowania z ABS/ J. Gembara Przebieg hamowania z ABS/ J. Gembara

Co daje ABS?

System ABS pozwala kierowcy na ominięcie przeszkody podczas awaryjnego hamowania. Zapewnia bowiem sterowność pojazdu oraz optymalizuje proces hamowania w celu jego największej efektywności.

Prawidłowe awaryjne hamowanie pojazdu z ABS-em polega na wciśnięciu pedału hamulca z całej siły, do oporu i wyłącznym skupieniu się na kierownicy w celu ominięcia przeszkody.

Na temat przydatności, czy też nawet szkodliwości tego systemu do dziś toczą się zażarte spory. Każdy mechanizm, w tym i ABS, posiada pewne cechy. Ich znajomość przyczynia się do bardziej świadomego korzystania z takiego systemu.

Oto sytuacje, w których zachowanie niektórych systemów ABS może zaskoczyć.

Śnieg, żwir, piach na drodze. W takich warunkach klasyczny, pozbawiony ABS-u układ hamulcowy powoduje zablokowanie kół, które sunąc po nawierzchni, wkopują się w śnieg lub żwir, tworząc przed sobą jego pryzmę, która znacznie ułatwia zatrzymanie. ABS nie dopuści do zablokowania kół i pomimo zachowanej sterowności bardzo znacznie wydłuży drogę hamowania w takich warunkach!

Przy częściowym oblodzeniu ABS bardzo pomoże kierowcy zatrzymać sprawnie pojazd, zachowując kontrolę nad jego torem ruchu. Kiedy jednak droga pokryta jest w całości lodem, może dojść do nieoczekiwanej sytuacji. Zdecydowanie naciśniemy pedał hamulca i… wszystkie koła mogą ulec jednoczesnemu zablokowaniu! W warunkach, kiedy nie wystąpi różnica prędkości obrotowej pomiędzy kołami, sterownik ABS uzna, że pojazd się zatrzymał, bo wszystkie koła przestały się obracać jednocześnie! Wówczas konieczne będzie puszczenie pedału hamulca i ponowna, tym razem delikatniejsza, próba hamowania, która może spowodować zadziałanie ABS-u bądź po prostu zainicjuje klasyczne hamowanie jak w układzie bez tego systemu.

mgr inż. Jacek Gembara


CZYTAJ TAKŻE: