W połowie marca br. 9 państw Unii Europejskiej wystosowało do Komisji Europejskiej list, w którym apelują o określenie terminu obowiązywania na terenie Wspólnoty zakazu sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi. Wszystko po to, aby przyspieszyć rozwój elektromobilności i ograniczyć emisję dwutlenku węgla. Unia Europejska deklaruje neutralność klimatyczną do 2050 roku.
Władze Unii nie odpowiedziały póki co na list i nie wyznaczyły daty, po której z salonów znikną auta z napędem spalinowym. Trudno jest dojść do porozumienia w tak dużej i złożonej z różnych kultur i przekonań Wspólnocie. Niektóre kraje podejmują jednak decyzje we własnym zakresie.
Litwa
Nasi sąsiedzi mają jeden z najstarszych parków samochodów w Europie. Pamiętają o przeszłości, ale patrzą też perspektywicznie w przyszłość! Litwini postawili sobie ambitny cel - chcą, by w 2040 roku po drogach poruszały się tylko pojazdy elektryczne.
Na razie na Litwie króluje jednak diesel. Na półtora miliona zarejestrowanych tam samochodów, ponad milion jeździ na olej napędowy. Eksperci podkreślają, że rozwój elektromobilności zależy tam głównie od wysokości dopłat do zakupu aut elektrycznych.
Korespondencja Kamila Zalewskiego z Wilna:
01:07 18.03 LITWA.mp3 Elektromobilność na Litwie (Na luzie/PRK)
Rosja
Elektromobilność w kraju, który stoi na ropie i gazie brzmi jak ponury koszmar. Nic więc dziwnego, że samochody elektryczne pojawiają się w Rosji tylko w dużych miastach i interesują się nimi głównie młodzi ludzie. W zeszłym roku w całej, ogromnej Rosji sprzedano zaledwie 450 elektryków, a aktualnie zarejestrowanych jest tam ok. 4,5 tysiąca pojazdów na prąd. Dla porównania – według szacunków Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, w marcu zarejestrowanych było w naszym kraju ponad 22 tysiące pojazdów elektrycznych.
Korespondencja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy:
00:47 18.03 ROSJA.mp3 Czy w Rosji możliwa jest elektromobilność? (Na luzie/PRK)
-
Wielka Brytania
W Wielkiej Brytanii boom na samochody elektryczne trwa mimo wyjścia ze struktur UE. Władze w Londynie chcą, by już za 9 lat w kraju nie można było kupić samochodu innego, niż ten z silnikiem na paliwa alternatywne. Co zaskakujące, branża motoryzacyjna nie mówi „nie”! W 2018 roku pojazdy elektryczne stanowiły zaledwie 0,7 proc. wszystkich nowych aut, które kupili mieszkańcy Wysp. Rok później było to aż 7 proc!
Samochody elektryczne stają się coraz bardziej dostępne dla przeciętnego Brytyjczyka, choć hamulcem wciąż pozostaje jednak ich cena. Aktualnie bez większych problemów można znaleźć takie auta za 14 tysięcy funtów. Aby zachęcić mieszkańców do inwestycji w eko-rozwiązania, rząd dopłaca tam do zakupu 2,5 tysiąca funtów.
Korespondencja Adama Dąbrowskiego z Londynu:
01:07 18.03 LONDYN.mp3 Wielka Brytania gotowa do zmian! (Na luzie/PRK)
Stany Zjednoczone
Nie tylko Europejczycy stawiają sobie ambitne cele w zakresie rozwoju elektromobilności. Choć trudno sobie wyobrazić, aby Amerykanie porzucili SUV-y, duże pięciolitrowe Fordy i pojemne pick-upy na rzecz samochodów elektrycznych, to niektóre stany podejmują odważne decyzje – w Kalifornii maksymalnie w 2035 roku będzie możliwa sprzedaż wyłącznie bezemisyjnych samochodów. Specjalny dekret w tej sprawie podpisał w zeszłym roku gubernator stanu. Przepisy mają dotyczyć nie tylko osobówek, ale i ciężarówek.
Korespondencja Jana Pachlowskiego z USA:
00:51 18.03 USA.mp3 Czy Stany Zjednoczone są gotowe na samochody elektryczne? (Na luzie/PRK)
-
Chiny
W tym "elektrowyścigu" oczywiście udział biorą również Chiny – największy motoryzacyjny rynek na świecie. Władze w Pekinie chcą, by w 2035 roku połowa aut na tamtejszych drogach jeździła dzięki paliwu prosto z gniazdka. Wtedy też w salonach mają być dostępne tylko pojazdy elektryczne lub hybrydowe. W 2019 roku samochody elektryczne stanowiły tylko 5 proc. wszystkich sprzedanych tam aut. Mimo to, według wyliczeń Światowego Forum Ekonomicznego, aż połowa wszystkich elektryków na świecie ma chińskie tablice rejestracyjne.
Korespondencja Tomasza Sajewicza z Pekinu:
00:52 18.03 PEKIN.mp3 Gdzie jeździ najwięcej elektryków? W Chinach! (Na luzie/PRK)
Polska póki co nie wyznaczyła daty, po której w salonach nie będzie można kupić samochodu z silnikiem benzynowym lub diesla. Z roku na rok po naszych drogach jeździ coraz więcej elektryków. Czy Polacy są jednak gotowi na taką rewolucję?
P. Michalski
CZYTAJ TAKŻE: