X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Polskie Radio

Z maczetami i karabinami w dłoniach zaatakowali rezydencję prezydenta

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2011 08:26
Uzbrojeni napastnicy zaatakowali rezydencję prezydenta Demokratycznej Republiki Konga w Kinszasie. W momencie ataku Joseph Kabila i jego żona byli poza domem.
Audio

W trwającej blisko godzinę strzelaninie zginęło co najmniej dziewięć osób - informują świadkowie. Twierdzą, że widzieli w pobliżu rezydencji prezydenta ciała siedmiu napastników i dwóch ochroniarzy.

Kabila uważa, że za atak, do którego doszło przed zaplanowanymi na listopad wyborami prezydenckimi, odpowiedzialni są jego przeciwnicy polityczni.

- Zrobili to ci ludzie, którzy boją się stawić mi czoła w wyborach - relacjonuje słowa Kabili jego doradca.

"Wszystko jest pod kontrolą"

Minister ds. łączności i mediów Lambert Mende po ataku wystąpił w państwowej telewizji i zapewnił, że obecnie wszystko jest pod kontrolą. Dodał, że niektórzy napastnicy zostali zabici lub ranni, a pozostałych aresztowano.

- Ludzie ci chcieli fizycznie skrzywdzić prezydenta, ale kraj i wszystkie jego instytucje działają normalnie - oświadczył.

Jak podkreśla agencja Associated Press, mimo że wschodnia cześć Demokratycznej Republiki Konga jest bardzo niespokojna i rebelianci terroryzują tam cywili, to podobne ataki w stolicy kraju Kinszasie zdarzają się dość rzadko.

Miał zginąć jak ojciec?

Obecny prezydent objął swój urząd w 2001 roku po tym jak zamordowano jego ojca, Laurenta Kabilę. W 2006 roku został wybrany na kolejną kadencję w pierwszych demokratycznych wyborach w tym kraju.

W styczniu opowiedział się za przeprowadzeniem w listopadzie tylko jednej tury wyborów prezydenckich, dzięki czemu prezydentem będzie mógł zostać kandydat, który zdobędzie mniej niż 50 proc. głosów.

Zdaniem opozycji może się to przyczynić do jego zwycięstwa.

kk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Były dyktator skazany na dożywocie

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2010 07:46
Argentyński sąd uznał Jorge Rafaela Videla winnym śmierci 31 więźniów politycznych w czasie rządów junty w latach 70 i 80.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukaszenka groził armią, bo "przestraszył się Afryki"

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2011 10:45
Aleksander Łukaszenka jest wyraźnie przestraszony tym, co się dzieje w Północnej Afryce – uważa Jędrzej Czerep, ekspert Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Obama po rozmowie z kanclerz Merkel wzywa, by Kaddafi ustąpił

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2011 05:04
Prezydent USA Barack Obama dał w sobotę do zrozumienia, podczas telefonicznej rozmowy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, że libijski dyktator Muammar Kadafi powinien ustąpić.
rozwiń zwiń