Polskie Radio

Amerykańska naiwność i rosyjskie manewry. Felieton Miłosza Manasterskiego

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2021 19:25
Kiedy ogłoszono niemiecko-amerykańskie porozumienie ws. Nord Stream 2, powstało pytanie: jak długo amerykańska administracja będzie się łudzić, że w ten sposób kupi sobie dobre relacje z Rosją?
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Foto: Maximillian cabinet/Shutterstock

Amerykański filozof Ralf Waldo Emerson mówił, że "grzeczność nic nie kosztuje, a wygrywa wszystko". Wygląda na to, że to motto wzięła sobie do serca nowa amerykańska dyplomacja. Tyle, że nic tak źle nie służy źle Stanom ZjednoczonymAmeryki, jak nadmierna grzeczność. Państwo, które chce odrywać rolę supermocarstwa i globalnego policjanta na żadne uprzejmości nie może sobie pozwolić. Tymczasem w relacjach z Rosją i Niemcami widzimy Amerykę potulną, spłoszoną i niepewną. To zupełnie przeciwieństwo wizerunku kraju, jaki tworzył poprzedni prezydent Donald Trump. Polityk ten, znany z dosadnego języka nie unikał ostrej krytyki: - To przykre, gdy Niemcy zawierają ogromne umowy z Rosją dotyczące ropy i gazu, podczas gdy powinny być przeciwko Rosji; Niemcy płacą Rosji miliardy dolarów rocznie. Chronimy Niemcy, chronimy Francję, chronimy te wszystkie kraje, a one zawierają umowy na rurociągi z Rosji, wpłacając do jej skarbca miliardy dolarów. Niemcy to zakładnik Rosji. Pozbyli się elektrowni węglowych, elektrowni atomowych, biorą ogromne ilości ropy i gazu z Rosji – mówił prezydent Donald Trump na Szczycie NATO w Brukseli w 2018 r.

rurociąg nord stream 2 free pixabay 1200.jpg
"Rosja wykorzystuje do załatwienia tej sprawy Niemców". Prof. Legucka o Nord Stream 2

Nowy gospodarz w Białym Domu wykonał nie tyle spodziewaną korektę w polityce zagranicznej, co gwałtowny zwrot. To ocena premiera Mateusza Morawieckiego: - Zmiana o 180 stopni stanowiska USA ws. Nord Stream2 zdumiała wiele krajów; wyrażam dezaprobatę, że nasi sojusznicy egoistycznie podeszli do budowy tego gazociągu (...) od początku, kiedy ten pomysł powstał, staraliśmy się przekonać naszych amerykańskich i europejskich sojuszników, że jest to projekt, który pomaga zbroić się Rosji - mówił Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w Białymstoku 22 lipca 2021 r.

Niestety, nie pomogły ani argumenty strategiczne, ani umowy międzynarodowe, ani realne, wojskowe wsparcie przez Polskę amerykańskich działań wojennych od Iraku po Afganistan. Traktowany jako bożyszcze przez polską opozycję Joe Biden okazał się (jak na razie) prezydentem słabym. Ameryka ustąpiła w sprawie Nord Stream 2, a wynegocjowany pakiet korzyści, który ma za zadanie zmniejszyć straty finansowe Ukrainy, jest raczej symboliczny. Uszczuplonego bezpieczeństwa nie tylko tego kraju, ale całej Europy Środkowej i Wschodniej nikt nie jest w stanie nawet wycenić.

Czytaj także:

Co tak naprawdę z tego fatalnego interesu mają USA? Co było dla Amerykanów cenniejsze od strategii powstrzymywania Rosji i zabezpieczania wschodniej flanki NATO oraz wsparcia dla Ukrainy?

Prezydent Joe Biden w jednej kwestii z całą pewnością podąża drogą wytyczoną przez swojego poprzednika. On także wskazuje na konfrontację z Chinami jako główną oś polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Tyle, że Donald Trump dla rywalizacji z Chinami nie planował poświęcać przyjaciół. Domyślamy się, że w zamian za uprzejmość w sprawie NS2 Amerykanie oczekują od Niemiec jednoznacznego poparcia dla siebie. A także pośredniczenia w ocieplaniu relacji z Moskwą. Budowana wielkim (aczkolwiek cudzym) kosztem pozytywna relacja z Kremlem ma na celu utrzymanie go w dystansie od Pekinu. Jednak wiara, że Rosjanie będą wzmacniać USA jest naiwnością graniczącą z głupotą. Nie wiadomo skąd Biały Dom wziął doradców, którzy przekonali do takiej koncepcji prezydenta Bidena. Raczej należy sądzić, że byli to lobbyści, a nie stratedzy.

shutterstock donald trump free 1200.jpg
"Berlin może wywiesić białą flagę". Donald Trump dosadnie o porozumieniu ws. Nord Stream 2

Nawet nie trzeba było długo czekać, żeby Władimir Putin pokazał, że słabość USA jest tylko zachętą do budowania własnej siły. Rosjanie krótko skwitowali porozumienie USA-RFN, mówiąc, że umowy, w których Kreml nie jest stroną, Kremla nie dotyczą. Zatem zapewnienia, że transport gazu przez Ukrainę będzie trwał, nawet po uruchomieniu drugiej nitki Gazociągu Północnego są de facto "zachodnią arogancją", a o tym, którym gazociągiem będzie tłoczony, nie będą decydowali Joe Biden z Angelą Merkel.

Druga odpowiedź na marzenia Amerykanów o przeciągnięciu na swoją stronę Rosji jest jeszcze bardziej jednoznaczna. Chińskie media właśnie podały, że rosyjska armia, po raz pierwszy od wybuchu pandemii koronawirusa, weźmie udział w manewrach wojskowych na terenie Państwa Środka. Manewry "Zapad/Interaction-2021" zostaną przeprowadzone w bazie taktycznej Qingtongxia w regionie autonomicznym Ningxia-Hui w północno-zachodnich Chinach. W manewrach weźmie udział 10 tys. rosyjskich żołnierzy, co czyni z nich poważne wyzwanie logistyczne i komunikacyjne. Gdyby ktoś jeszcze uważał, że do tego wydarzenia nie należy przykładać wagi, powinien zwrócić uwagę na informację rosyjskich mediów, że ćwiczeniom będzie się przyglądał sam minister obrony narodowej FR Siergiej Szojgu. To oznacza, że niemal na pewno będzie mu towarzyszył jego odpowiednik w rządzie chińskim - Wei Fenghe.

Czytaj także:

Nawet w kryptonimie manewrów zakodowany jest jednoznaczny przekaz. Bo jakie scenariusze ćwiczą Rosjanie i Chińczycy pod rosyjsko-angielską nazwą, którą na język polski można przetłumaczyć jako "Zachód-Odpowiedź"?

Zacieśnienie współpracy wojskowej Rosji i Chin, sekretarz generalny NATO określił jako "poważne wyzwanie" dla Sojuszu. Byłoby dobrze, gdyby Jens Stoltenberg przekonał także prezydenta USA, że jeszcze większe wyzwanie dla NATO tworzą obecnie Stany Zjednoczone. Wzmacnianie rywali i nielojalność wobec sprawdzonych sojuszników, to gra, która ma destrukcyjny wpływ na Pakt Północnoatlantycki.

Czy Amerykanie potrzebują jeszcze kolejnych sygnałów ze strony Rosji, na przykład zaostrzenia walk w Ługańsku i Donbasie, żeby zrozumieć, że popełnili ogromny błąd? Czy rosyjsko-chińskie manewry przyniosą już opamiętanie i program naprawczy?

Miłosz Manasterski

Czytaj także

"Najbardziej obawiają się tego, że Trump się nie zmieni". Ekspert o lękach lewicy przed wyborami w USA

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2020 13:24
- To zjawisko wynika z dwóch kwestii - politycznej i światopoglądowej – powiedział Marek Kawa, odpowiadając na pytanie PolskiegoRadia24.pl dotyczące niechęci europejskich mediów głównego nurtu do Donalda Trumpa. - Jego wypowiedzi dot. UE, jako struktury, są bardzo negatywne – dodał amerykanista.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Niemieckie media: Putin wykorzystuje Nord Stream 2 do "wychowywania" Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2021 16:43
"Kontrowersyjny rurociąg Nord Stream 2 będzie odgrywał ważną rolę w europejskiej podróży prezydenta USA Joe Bidena. Przede wszystkim rząd niemiecki musi wyjaśnić, jaki jest jego stosunek do Rosji" - pisze niemiecki dziennik "Handelsblatt", wskazując, że NS2 jest "narzędziem wychowawczym" Rosji wobec Ukrainy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Biden zablokuje gazociąg Nord Stream 2? Schulz: pojawiły się takie zapewnienia

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2021 18:14
- Przed wyjazdem prezydenta Bidena do Europy pojawiły się zapewnienia, że Nord Stream 2 może zostać zablokowany, jeżeli gazociąg będzie użyty jako broń geopolityczna - powiedziała na antenie Polskiego Radia 24 korespondentka polskich mediów w USA Małgorzata Schulz.
rozwiń zwiń