Dziś obchodzona jest 19. rocznica tych tragicznych wydarzeń. Ich świadkowie nadal żyją i borykają się z ich następstwami. W tym roku pochowano 176 ofiar rzezi.
– W ludności bośniackiej jest to zakorzenione bardzo głęboko. Jest to tak, jakby włożyć włócznię w serce, które przez to nie przestaje krwawić – mówił Tomasz Kowalczewski, długoletni korespondent Polskiego Radia na Bałkanach.
Przyczyny zdarzenia
W 1993 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych utworzyła na terenie Bośni 7 enklaw, jedną z nich była strefa bezpieczeństwa – Srebrenica. Przed lipcem 1995 roku muzułmanie atakowali Serbów, ataki były bardzo agresywne, zacięte i ostre. Nienawiść i nierozliczona przeszłość skumulowała się w dramatycznej rzezi.
– W enklawach chroniła się ludność cywilna, głównie muzułmanie. Serbowie zarzucali ONZ, że z enklaw tych są prowadzone działania wojenne przeciwko ludności serbskiej. Serbowie dali ONZ warunek, by ewakuowali muzułmanów z enklawy. Nie uczynili tego. Zaskutkowało to masakrą mężczyzn i chłopców – wyjaśniał Tomasz Kowalczewski.
PR24