Bitwa Warszawska – zwycięska karta historii Polski

Ostatnia aktualizacja: 16.08.2015 20:10
W Ossowie pod Warszawą powstaje Muzeum Bitwy Warszawskiej. Jego twórcy chcą, by placówka zainaugurowała działalność na 100. rocznicę bitwy – w sierpniu 2020 roku. O powstającym muzeum, a także samej Bitwie Warszawskiej z 1920 roku w Polskim Radiu 24 rozmawiali Maksym Gołoś, prof. Janusz Odziemkowski i Marek Szczygieł.
Audio
  • 16.08.15 Maksym Gołos: „Muzeum powstaje po to, aby historia wydarzeń z 1920 roku była bardziej znana (…)”.
Fragment polskiego plakatu rekrutacyjnego z roku 1920.
Fragment polskiego plakatu rekrutacyjnego z roku 1920. Foto: wikipedia.org

Misją muzeum będzie ochrona i udostępnianie dziedzictwa oraz historii Boju pod Ossowem, Bitwy Warszawskiej 1920 roku i wojny polsko-bolszewickiej. Placówka ma być nie tylko miejscem stałych i czasowych wystaw, ale przede wszystkim instytucją moderującą dyskusję o współczesnym patriotyzmie oraz podtrzymującą pamięć o roli zwycięstwa 1920 roku dla Polski i Europy. 

– Muzeum powstaje po to, aby historia wydarzeń z 1920 roku była bardziej znana. To nie tylko walor edukacyjny, ale także konstytuowanie świadomości o Bitwie Warszawskiej. O batalii mówimy tylko w okolicach święta Wojska Polskiego. Trzeba pamiętać, że Bitwa Warszawska była przełomowym momentem w całej kampanii wojny polsko-bolszewickiej. Ta wojna bogata jest w wiele ważnych i atrakcyjnych wątków – mówił Maksym Gołoś z Parku Kulturowego Ossów – Wrota Bitwy Warszawskiej 1920 roku. 

Od lewej:  Marek Szczygieł , prof. Janusz Odziemkowski  i Maksym Gołoś; Foto: PR24/JW Od lewej: Marek Szczygieł, prof. Janusz Odziemkowski i Maksym Gołoś; Foto: PR24/JW

Natomiast historyk prof. Janusz Odziemkowski zwrócił uwagę, jak wielkim zaskoczeniem dla Europy było polskie zwycięstwo w roku 1920 roku.

– Z punktu widzenia Europy Zachodniej powstrzymanie masy armii bolszewickiej zbliżającej się do Warszawy było cudem. Zaskoczeni byli Niemcy, Litwinie, Czesi. Polska pokazała niezwykła wolę przetrwania, a była spisana na straty. Politycy zdawali sobie sprawę, że upadek kraju będzie nowym otwarciem w Europie, a ład wersalski zawetowany – wyjaśniał ekspert z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. 

– W boju z bolszewikami zanurzyło się całe polskie społeczeństwo. Nie było przypadku w tym, że Witos został premierem, ponieważ wtedy ucichły animozje między politycznymi stronnictwami. Gdyby nie wsparcie szerokich mas chłopskich, to tej wojny byśmy nie wygrali – dodał Marek Szczygieł, prezes Fundacji Polonia Invicta wspierającej budowę Muzeum Bitwy Warszawskiej.

Polskie Radio 24/gm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak