Działkowcy kontra Polski Związek Działkowców

Ostatnia aktualizacja: 17.08.2017 14:51
Działkowcy coraz częściej decydują się na opuszczenie struktur Polskiego Związku Działkowców. Sami chcą zarządzać ogrodami działkowymi. Jak twierdzą, doświadczyli metod używanych przez działaczy związku, którzy nie chcą stracić kontroli nad ogrodami i wpływami ze składek. Mówili o tym reporterka Polskiego Radia Ewa Tylus oraz działkowcy: Andrzej Łaszczyk i Ireneusz Jarząbek.
Audio
  • 17.08.17 Andrzej Łaszczyk i Ireneusz Jarząbek o konflikcie na linii działkowcy – Polski Związek Działkowców.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: flickr/Dariusz Sieczkowski/CC BY-ND 2.0

Sąd Okręgowy w Warszawie ma wydać orzeczenie ws. stowarzyszenia działkowego Zielone Zgórza zawiązanego na terenie dawnego Rodzinnego Ogrodu Działkowego im. Bohaterów Westerplatte w Warszawie. Stowarzyszenie wyodrębniło się ze struktur Polskiego Związku Działkowców czemu sprzeciwia się związek. Wyłączenie się ze struktur PZD umożliwia Ustawa o Rodzinnych Ogrodach Działkowych z 2013 roku.

Jak podkreślił Ireneusz Jarząbek, Polski Związek Działkowców to potęga, ponieważ zarządza 40 tys. hektarami. - Wszystko jest skupione w Warszawie, w jednych rękach pana prezesa Kondrackiego, który obsadził swoją rodziną różne stanowiska – stwierdził gość.

Dodał, że z Polskim Związkiem Działkowców należy konsekwentnie walczyć. – Z hegemonią PZD walczymy już od 2009 roku. Nasza batalia o zarejestrowanie w sądzie KRS stowarzyszenia niezależnego od Polskiego Związku Działkowców trwała 3 lata. Wygraliśmy dopiero skargę kasacyjną w Sądzie Najwyższym, a mimo to PZD spacyfikował nasz ogród i do dnia dzisiejszego nie przekazał władzy dla tego stowarzyszenia – mówił Jarząbek.

Z kolei Andrzej Łaszczyk zaznaczył, że Polski Związek Działkowców - mimo że formalnie nie jest właścicielem gruntów - pobiera z tytułu zarządzania opłaty. - Opłata w ubiegłym roku wynosiła 7 gr. za metr, czyli - przy średniej wielkości działki - 28 zł. Jeśli pomnoży się tę kwotę przez milion działkowców otrzymujemy coroczny dochód związku w granicach 30 mln zł, nad którym nikt nie ma kontroli - mówił.

Jak dodał Łaszczyk, jego stowarzyszeniu udało się wygrać dopiero po trzecim podejściu. – Wyłączyliśmy się w październiku ubiegłego roku ze struktur PZD. Zarejestrowaliśmy własne stowarzyszenie ogrodowe "Bajka", uzupełniliśmy wszystkie wpisy w Księgach Wieczystych i jesteśmy pełnoprawnym podmiotem funkcjonującym na rynku w Polsce – podsumował.


Więcej w całej rozmowie.

Gospodarzem audycji był Wiesław Molak.

Polskie Radio 24/pr

___________________

Data emisji: 17.08.17

Godzina emisji: 7:06

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak