Sprawa dotyczy rozliczenia delegacji do Madrytu. Posłowie mieli jechać samochodem, tymczasem podróż odbyli tanimi liniami lotniczymi. PiS usuwając tych polityków z partii, czyści swoje szeregi z czarnych owiec.
– Spodziewałem się tego. Oczywiście im szybciej ta sprawa zostanie zamknięta, tym lepiej. Ta sytuacja jest bardzo niewygodna dla PiS-u. Ukazuje, że rycerze odnowy moralnej są pobrudzeni. Pachnie to prokuratorem. Zachowanie tych posłów i podejście do państwowych pieniędzy jest skandaliczne – powiedział w Polskim Radiu 24 Robert Walenciak, publicysta.
– Ta decyzja polega na maksymalnym minimalizowaniu strat. PiS wie, że jest to dla niego sprawa niezwykle kłopotliwa. I jedyne, co mógł zrobić, to zastanowić się , jakie podjąć kroki, by ta afera jak najmniej im zaszkodziła. Muszę jednak przyznać, że jestem sceptyczny co do tłumaczeń, które mówią, że doszło tutaj do złamania prawa – powiedział Michał Szułdrzyński, publicysta.
PR24/Dominika Dziurosz-Serafinowicz