"Zniesienie limitu składek na ZUS to jak spisek przeciw pracy etatowej"

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2017 13:59
Sejm uchwalił rządową ustawę o zniesieniu limitu, powyżej którego najlepiej zarabiający nie płacą składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. - To wygląda jak spisek przeciwko pracy etatowej – stwierdził w audycji Szukając Dziury w Całym Cezary Kaźmierczak ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. O skutkach takiej regulacji mówił także Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.
Audio
  • 28.11.17 Cezary Kaźmierczak i Andrzej Sadowski o zniesieniu limitu składek na ZUS
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: EASTNEWS/WOJCIECH STRÓŻYK/REPORTER

Obecnie przepisy mówią, że roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w danym roku kalendarzowym nie może być wyższa od kwoty odpowiadającej 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce na dany rok.

Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że na skutek zmian w 2018 roku sektor finansów publicznych zyska ok. 5,4 mld zł. Zniesienie górnego limitu składek dotyczy ok. 350 tys. osób.

Do nowego pomysłu krytycznie odnoszą się nie tylko organizacje biznesowe, ale także związki zawodowe, które twierdzą, że jest to niebezpieczny i groźny projekt.

- To pierwsze, tak ewidentne i oczywiste złamanie obietnicy wyborczej przez PiS. Wszyscy słyszeli bowiem, że nie będzie żadnej podwyżki podatków – zauważył Cezary Kaźmierczak.

Dodał, że "wygląda to jak spisek przeciwko pracy etatowej". - Praca etatowa praktycznie ostoi się przy takich regulacjach jedynie w administracji i w części korporacji. Jeśli zaś chodzi o rząd, zaczyna to być niebezpieczne, bo jeśli człowiek odpowiadający za cyberbezpieczeństwo Polski ma zarabiać tyle, co kierownik stoiska warzywnego w supermarkecie to zaczyna to być bardzo poważny problem – podkreślił.

Jego zdaniem, "specjalistom, którzy pracują dla rządu na wysokich stanowiskach, należałoby raczej podwyższyć wynagrodzenia, bo są one 3 lub 4 razy niższe niż w sektorze prywatnym".

Jak podkreślił z kolei Andrzej Sadowski, składka ZUS jest "czystym podatkiem od pracy, który idzie na bieżące finansowanie obecnych zobowiązań emerytalnych i nie powinien nazywać się składką". - Jest to ewidentna podwyżka opodatkowania pracy dla wybranych w Polsce i dla tych, których rząd chce ściągnąć z zagranicy – podsumował.

Więcej w całej rozmowie.

Gospodarzem audycji był Łukasz Warzecha.

Polskie Radio 24/pr

Szukając dziury w całym w Polskim Radiu 24 - wszystkie audycje

___________________ 

Data emisji: 28.11.17

Godzina emisji: 22:15

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zniesienie górnego limitu składek emerytalnych. Budżet zyska 5,4 miliardów złotych

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2017 10:05
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej liczy na to, że sektor finansów publicznych w 2018 roku zostanie dodatkowo zasilony kwotą 5 miliardów 400 milionów złotych. Taki ma być efekt zniesienia górnego limitu składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. W Rządach Pieniądza komentarz ekonomistów – Pawła Majtkowskiego, Olafa Wojaka i Mariana Szołuchy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zmiany w naliczaniu składek emerytalnych? "Fundamentalna reforma"

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2017 14:11
Kwestia propozycji dotyczącej likwidacji tzw. trzydziestokrotności opłacania składek emerytalno-rentowych pojawiła się podczas czwartkowego spotkania zespołu ds. ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego. W audycji Społeczny Punkt Widzenia komentarz Henryka Nakoniecznego, członka Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rząd zlikwiduje górne ograniczenie składek ZUS?

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2017 17:25
Do tej pory po przekroczeniu trzydziestokrotności średniego wynagrodzenia, pracownik nie płacił już składek emerytalno-rentowych. Czy taki zapis może zostać zlikwidowany? Gośćmi audycji Kapitał i Praca byli: Robert Lisicki z Konfederacji Lewiatan i Barbara Surdykowska z NSZZ Solidarność.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Debata PR24: Eksperci o zmianach w systemie emerytalnym

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2017 11:59
Sejm uchwalił rządową ustawę o zniesieniu limitu, po przekroczeniu którego najlepiej zarabiający – powyżej trzydziestokrotności średniego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce – nie płacą składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. W Debacie Polskiego Radia 24 rozmowa z prof. Gertrudą Uścińską, prezes ZUS, prof. Leokadią Oręziak z SGH, prof. Marcinem Zielenieckim, wiceministrem rodziny, pracy i polityki społecznej, drem Cezarym Mechem, ekonomistą, Bogdanem Kubiakiem z NSZZ „Solidarność” i Łukaszem Kozłowskim z Pracodawców RP.
rozwiń zwiń