Nowe karykatury Mahometa znów dzielą

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2015 20:33
Środowe wydanie francuskiego tygodnika satyrycznego „Charlie Hebdo” zawiera nowe karykatury islamskiego proroka. Na okładce widnieje Mahomet i napis „Jestem Charlie. Wszystko zostało przebaczone”. Świat islamu jest oburzony i potępia najnowszą publikacją francuskiego pisma.
Audio
  • 15.01.15 Tomasz Miśkiewicz: „Islam nie ma nic wspólnego z terroryzmem (…)”
Najnowsza okładka magazynu Charlie Hebdofot. PAPEPAIAN LANGSDON
Najnowsza okładka magazynu Charlie Hebdo/fot. PAP/EPA/IAN LANGSDON

Islamskie autorytety z całego świata mówią o prowokacji i „głupocie” francuskich satyryków. Ich zdaniem nowy numer francuskiego pisma nie służy budowaniu zgody między światem islamu a Zachodem. Obraźliwą okładkę potępił Iran, w proteście przeciwko karykaturom ulicami miasta Marawi na wschodzie Filipin przeszło ok. 1500 demonstrantów.

Dr Monika Bartoszewicz z Centrum Myśli Jana Pawła II powiedziała w Polskim Radiu 24, że oburzenie ze strony świata islamskiego było do przewidzenia.

Dr
Dr Monika Bartoszewicz, foto: PR24

- Takiej reakcji ze strony muzułmanów i niezadowolenia z najnowszej okładki można było się spodziewać. Podobna sytuacja nastąpiła w 2006 roku, po publikacji karykatur Mahometa w duńskiej prasie. Wówczas przez Europę przetoczyła się ogromna fala niepokojów. Doszło wtedy do demonstracji i aktów przemocy – wyjaśniła rozmówczyni PR24.

Jej zdaniem scenariusz bieżących wydarzeń we Francji po publikacji karykatur jest bardzo podobny. – Bluźnierstwo i obrażanie proroka jest niedopuszczalne, dlatego świat islamski zawsze będzie potępiał takie zachowania – dodała Bartoszewicz.

Gość PR24 Tomasz Miśkiewicz z Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczpospolitej Polskiej podkreślił, że różnic między kulturami nie da się wyeliminować.

Tomasz
Tomasz Miśkiewicz, foto: PR24/PJ

- Trzeba podkreślić, że kultury ścierają się między sobą i różnią pod względem ideologicznym. Najważniejsze jest to, aby ludzie szanowali prawa państw, w których mieszkają. Każdy przejaw agresji należy zwalczać, gdyż zło jest zawsze niebezpieczne  – mówił w Polskim Radiu 24 Tomasz Miśkiewicz.

Problemy imigrantów w Europie

W zachodniej części Europy liczba wyznawców islamu ciągle rośnie. Tym samym coraz bardziej donośne stają się opinie, że Europie grozi zalanie przez falę muzułmańskich uchodźców, którzy zniszczą zachodni styl i jego wartości.

Zdaniem Tomasza Miśkiewicza wątpliwości wobec społeczności muzułmańskiej wynikają z kontekstu kulturowego.

– Odmienne stroje czy zwyczaje nie powinny stanowić zagrożenia. Kraje Europy zachodniej muszą podjąć otwarty społeczny dialog odnośnie obecności muzułmanów na naszym kontynencie – dodał Miśkiewicz.

W ocenie dr Moniki Bartoszewicz Zachód powinien uczyć się na błędach z przeszłości. Jej zdaniem to, co dzieje się w poszczególnych krajach europejskich, dotyczy całego kontynentu.

Polskie Radio 24/op

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak