„Niebieski wieloryb to efekt niesprawdzania źródła informacji”

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2017 12:00
Gra komputerowa o nazwie niebieski wieloryb ma wpływać na samookaleczenia graczy, głównie dzieci, a nawet na próby samobójcze. Ten komunikat jest obecny w przestrzeni publicznej od kilkunastu dni. Jednocześnie pojawiają się opinie, że te informacje powielane w mediach spowodowały w błyskawicznym tempie ogromną popularność gry, a dane o setkach dzieci robiących sobie krzywdę nie odpowiadają rzeczywistości. O wpływie internetu na nasze życie mówił w audycji Czas na Naukę dr Paweł Boguszewski, neurofizjolog z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego PAN.
Audio
  • 28.03.2017 Paweł Boguszewski: na ten łańcuszek internetowy złapały się ministerstwa oraz redakcje dziennikarskie
Zdjęcie ilustracyjnefot.Glow ImagesEast News
Zdjęcie ilustracyjne/fot.Glow Images/East News

Gość Polskiego Radia 24 stwierdził, że informacja o niebieskim wielorybie przypominała mu łańcuszki internetowe, które nakazują przekazać informacje dalej. - Kiedy pierwszy raz usłyszałem o tej grze, to od razu zapaliła mi się w głowie czerwona lampka, że coś jest nie tak z tą informacją. Na ten łańcuszek internetowy złapały się ministerstwa oraz redakcje dziennikarskie. Problemem jest to, że chcemy szybko podać informację, a nie mamy czasu jej sprawdzić. Z tego co ustaliły osoby, które uznaje za wiarygodne, to była plotka internetowa – powiedział dr Paweł Boguszewski.

Według naukowca za nieliczne przypadki okaleczeń odpowiada tzw. efekt Wertera, a przy powielaniu informacji należy zachować sceptycyzm. – Jeżeli nagłaśniamy jakąś sytuację, np. samobójstwo znanej osoby, to jest zasada, żeby o takich sytuacjach nie mówić. Zaobserwowano przy okazji publikacji „Cierpień młodego Wertera”, że wiele osób zainspirowało się postacią z książki i stwierdziło, że samobójstwo to dobry sposób na rozwiązanie swoich problemów. W przypadku niebieskiego wieloryba nastolatkowie nagle zaczęli być bombardowani informacjami ze strony ministerstwa, rodziców, szkoły, że coś się dzieje, więc zaczęli szukać i na podstawie plotek robili sobie krzywdę, by przypodobać się kolegom – mówił gość Polskiego Radia 24.

Jak podkreślał Paweł Boguszewski, internet jest nieograniczonym źródłem informacji. – W przeciwieństwie do radia czy telewizji, w internecie możemy znaleźć co chcemy. To co jest siłą sieci, to fakt, że wydaje nam się ona bardzo osobista, ponieważ wkładamy tam swoje życie, zarówno zawodowe, jak i prywatne. Jeszcze nie mamy do końca wypracowanych metod poznawczych, które pozwalają nam odsiać prawdę od fałszu w sieci. Brak krytycznego myślenia, które zaczyna się od myśli, że to ja mogę być w błędzie, sprawia, że czerpanie wiedzy z internetu może się skończyć źle – stwierdził neurofizjolog.

Więcej w całej rozmowie.

Gospodarzem audycji była Dorota Truszczak.

Polskie Radio 24/kk

___________________

Czas na naukę w Polskim Radiu 24 - wszystkie audycje

Data emisji: 28.03.2017

Godzina emisji: 11:45


Czytaj także

"Niebieski wieloryb" w Polsce. Ta gra zabija

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2017 16:48
W Internecie coraz szybciej rozprzestrzenia się gra internetowa, skierowana głównie do nastolatków, polegająca na tym, że dzieciaki otrzymują w ciągu 50 dni różne zadania do wykonania, z których ostatnim jest… popełnienie samobójstwa. Dlaczego tak łatwo jest manipulować psychiką młodego człowieka? O tym mówił w Polskim Radiu 24 Łukasz Wojtasik, ekspert ds. bezpieczeństwa w Internecie z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
rozwiń zwiń