Piotr Semka: należy cieszyć się, że Angela Merkel odwiedziła Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2019 19:44
- Angela Merkel przez lata była zwolennikiem rozwiązania, kiedy to prezydenci Niemiec w miejsce kanclerzy odwiedzali obóz w Oświęcimiu. Ona zaś omijała łukiem to miejsce - powiedział w Polskim Radiu 24 Piotr Semka z "Do Rzeczy". Gościem audycji był również Rafał Woś z "Tygodnika Powszechnego". 
Audio
  • 06.12.2019 Goście "Debaty Dnia" o wizycie kanclerz A. Merkel w Auschwitz i o polityce lewicy
Angela Merkel w Oświęcimiu
Angela Merkel w OświęcimiuFoto: PAP/Andrzej Grygiel

Goście Polskiego Radia 24 rozmawiali o wizycie kanclerz Niemiec, Angeli Merkel, na terenie dawnego obozu zagłady Auschwitz. - Zazwyczaj była ona zwolennikiem rozwiązania, kiedy to prezydenci Niemiec, nie kanclerze, odwiedzali obóz w Oświęcimiu, a Angela Merkel omijała to miejsce. Trzeba się cieszyć, że w końcu trafiła do tego miejsca - przyznał Piotr Semka.

"Referencje wobec Niemiec"

- Pamiętam jak w 1995 r. ówczesny kanclerz Niemiec Helmut Kohl nie chciał jechać do Oświęcimia będąc w Polsce, jednak finalnie pojawił się tam z Władysławem Bartoszewskim. W czasie mistrzostw Europy w piłce nożnej, które odbywały się w Polsce, była tam nawet piłkarska reprezentacja Niemiec, co jest przykładem mądrego traktowania nas w sferze publicznej. Dziś mam jednak wrażenie, jakby Angela Merkel dawała sygnał, że jej posługa kanclerza powoli zmierza ku końcowi - uważa.

merkel-1200-pap.jpg
Angela Merkel: to Niemcy odpowiadają za zbrodnie w Auschwitz

- Byłem zdziwiony, że Angela Merkel nie była w Auschwitz od wielu lat. W Niemczech nie ma teraz koniunktury na to, aby odżegnywać się od przeszłości, ale jest oczekiwanie od polityków, że będą brali za historię odpowiedzialność - mówił Rafał Woś.

Skomentował on także wypowiedź posła Lewicy, Macieja Gduli, który zadeklarował, że jest przeciwnikiem domagania się reparacji wojennych od Niemiec. - Jest to odruch. Ponieważ jest posłem opozycji, instynktownie staje na stanowisku po przeciwnej stronie, niż proponuje to nielubiany przez niego rząd i chce się od tego stanowiska zdystansować. Można zarzucać opozycji, że reaguje nerwowo, ale i strona rządząca nie próbowała z tego zrobić ponadpartyjnego porozumienia - zauważył.

<<CZYTAJ TAKŻE>> Premier w Auschwitz: sprawiedliwość wymaga pamięci i zadośćuczynienia

- Lewica ma pewne referencje wobec Niemiec. Są to efekty kontaktów z pewnymi fundacjami. Występuje tu także niechęć do "kultu ofiary" i na tej podstawie wskrzeszania mitu Polski bez grzesznej. Ubolewam nad taką reakcją posła Gduli - stwierdził Piotr Semka. 

"Spóźniona próba naprawienia szkód"

Tematem rozmowy była także polityka prowadzona przez Lewicę. - Z pewnością te ugrupowanie będzie składało projekty socjalne. Posłowie nie unikną także pytań o różne sprawy, także o reparacje Niemiec. Lewica jest dosyć szerokim projektem i nie wszyscy chcą się jednoczyć. W klubie Lewicy jest "stare" SLD, które będzie mówiło coś, co będzie odbierane przez prawicę jako wypowiedzi pozytywne o Armii Czerwonej. W tej samej grupie są jednak osoby odcinające się od PRL i partia Razem, która będzie mówiła, że upadek PRL był zbrodnią dokonaną na narodzie polskim - tłumaczył Rafał Woś.

M-Kaminski-pap-1200.jpg
Szef MSWiA: jedyną karą dla esbeków jest przeciętna emerytura

 - Ustawa dezubekizacyjna w praktyce jest bardzo spóźnioną próbą naprawienia szkód. Państwo, które to wprowadza, kreuje się na "prześladowcę staruszków". Z punktu widzenia tych, którzy są tym dotknięci, można to tak odbierać. Są także przypadki, gdy ktoś będąc w UB bardzo krótko, będzie miał odebraną emeryturę - dodał. 

Zdaniem Piotra Semki przystąpienie do UB "to był wybór. Nie widzę chęci ze strony dziennikarzy do zbadania poszczególnych spraw, jest tylko kiwanie głową. to Ta ustawa byłaby okrutna, gdyby nie było możliwości odwołań, a takie są. Zastanawiam się kiedy lewica "Zandbergowska" skończy z debatowaniem o polityce historycznej w stylu bulwersujących tytułów. Myślałem, że przejście do Parlamentu jakoś to unormuje, ale póki co tego nie widzę".

<<CZYTAJ TAKŻE>> Wiceminister Jarosław Zieliński: dzięki ustawie dezubekizacyjnej budżet zyskał prawie 1,2 mld zł

- Brakuje mi wypowiedzi Adriana Zandberga o 1945 roku. Razem jest jednak w jakimś stopniu uzależnione od SLD. Wszystko wskazuje na to, że Adrian Zandberg nie zostanie kandydatem prezydenckim. Powinien on wykorzystać swoją passę, którą ma ostatnimi czasy - przyznał. 

***

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

"Debatę Dnia" prowadził Krzysztof Świątek

PR24/pkr

_____________________

Data emisji: 06.12.2019

Godzina emisji: 18.06

Czytaj także

"Pakt dla mundurowych". Dorota Olko: tylko Lewica ujmuje się za tymi ludźmi

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2019 08:05
- Wczoraj przedstawiliśmy pakt dla służb mundurowych. Jesteśmy jedyną siłą, która ujmuje się za tymi ludźmi - mówi w "Sygnałach dnia" w radiowej Jedynce posłanka Lewicy Razem. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

G. Schetyna: przywrócimy stan prawny sprzed ustawy dezubekizacyjnej

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2019 13:04
Chodzi o ustawę z grudnia 2016 roku, na podstawie której prawie 39 tys. b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL ma obniżone emerytury i renty. Lider PO Grzegorz Schetyna przekonywał, że wielu funkcjonariuszy służb mundurowych, uczciwie pracujących po 1990 roku, zostało potraktowanych niesprawiedliwie.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Jan Parys: nigdy dość mówienia o roli III Rzeszy podczas wojny w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2019 14:33
- Słowa Angeli Merkel w Auschwitz mają dużą rangę. Nigdy dosyć powtarzania tego, co się stało w czasie II wojny światowej w Polsce i jaka była rola III Rzeszy - powiedział w Polskim Radiu 24 Jan Parys, były szef gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prof. P. Madajczyk: większość Niemców Auschwitz kojarzy tylko z zagładą Żydów

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2019 16:36
- Zawsze istnieje obawa, że często przywoływane doświadczenie historyczne po pewnym czasie staje się pustym rytuałem. Wydaje się, że Auschwitz odgrywa jednak pod tym względem rolę wyjątkową - powiedział w Polskim Radiu 24 prof. Piotr Madajczyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN.
rozwiń zwiń