"Grzechy Paryża Północy" - książka, która odsłania ciemne oblicze międzywojnia

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2019 19:40
- Wychwalając II Rzeczpospolitą nie można zapomnieć o jej mrocznych stronach - mówił historyk i filozof Paweł Rzewuski na antenie Polskiego Radia 24. Gość audycji jest autorem książki "Grzechy Paryża Północy", która opowiada o nieznanym obliczu Warszawy międzywojnia.
Audio
Okładka książki Grzechy Paryża Północy
Okładka książki "Grzechy Paryża Północy"Foto: wydawnictwoliterackie.pl/mat. prom.

"Jaka była Warszawa międzywojnia? Czy romantyczny, ciepły obraz przedwojennego przestępcy ze stolicy ma coś wspólnego z ówczesną rzeczywistością? Opierając się na wielu szerzej nieznanych źródłach historycznych, Paweł Rzewuski kreśli żywy portret warszawskiego marginesu. Opisuje przyczyny biedy i niektórych przestępstw, problem prostytucji oraz handlu kobietami, a także najgłośniejsze morderstwa, przestępstwa i oszustwa rozgrywające się w »Paryżu Północy«" - czytamy w opisie książki.

Paweł Lisicki  663
O tym, co nas czeka i nie tylko. Czy prozaik może więcej niż publicysta?

Próba modernizacji rzeczywistości polskiej

- Wychwalając II Rzeczpospolitą nie można zapomnieć o jej mrocznych stronach. Tego, że walczyła z tym mrocznym wymiarem. O tym właśnie jest moja książka. Próba modernizacji rzeczywistości polskiej właśnie przez walkę z marginesem społecznym, z przestępczością, z olbrzymim problemem jaką stanowiła prostytucja, z problemem biedy. To były takie momenty modernizacji rzeczywistości. Wskazywano wtedy na to, że uporządkowanie pewnych spraw pokazuje, że Warszawa była tym Paryżem Północy, ponieważ potrafiła myśleć o tym, nie udawała, że tego nie ma - mówił Paweł Rzewuski na antenie Polskiego Radia 24.

***

Więcej w nagraniu.

Audycję "Życie z duszą czy bez" prowadził Filip Memches.

Polskie Radio 24/pb

______________________

Data emisji: 10.11.2019

Godzina emisji: 19.15

Czytaj także

„Lęk przed Holocaustem” - polityka historyczna Niemiec

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2019 19:50
- Mamy dziś do czynienia ze stanem rzeczy, który jest wynikiem długoletniej ewolucji niemieckiej kultury pamięci na poziomie elit intelektualnych, ale też społeczeństwie. Niemieccy politycy nie są już skrępowani, kiedy przychodzi do gestów pokutnych - powiedział w Polskim Radiu 24 Tomasz Stefanek, historyk idei z Instytutu Pileckiego.
rozwiń zwiń