Zatrzymanie Władysława Frasyniuka: Nie ma „świętych krów”

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2018 15:30
Władysław Frasyniuk usłyszał zarzuty naruszenia nietykalności osobistej dwóch policjantów na służbie. Po tym, jak został doprowadzony i przesłuchany w prokuraturze w Oleśnicy, zwolniono go do domu. W Gorącym Temacie komentarz Pawła Lisickiego z „Do Rzeczy” i Ryszarda Majdzika, opozycjonisty z czasów PRL. Gościem Polskiego Radia 24 był także karnista prof. Piotr Kruszyński.
Audio
  • 14.02.18 Prof. Piotr Kruszyński o zatrzymaniu Władysława Frasyniuka
  • 14.02.18 Gorący Temat: Paweł Lisicki i Ryszard Majdzik o zatrzymaniu i zwolnieniu Władysława Frasyniuka
Opozycjonista z czasów PRL Władysław Frasyniuk rozmawia z dziennikarzami przed swoim domem we Wrocławiu po powrocie z przesłuchania, 14 bm.
Opozycjonista z czasów PRL Władysław Frasyniuk rozmawia z dziennikarzami przed swoim domem we Wrocławiu po powrocie z przesłuchania, 14 bm. Foto: PAP/Maciej Kulczyński

Frasyniuk wcześniej dwukrotnie, mimo wezwania, nie stawił się w warszawskiej prokuraturze – 12 stycznia i 1 lutego. Zarzuty, które postawiła mu prokuratura, mają związek z nielegalnym protestem Obywateli RP z czerwca 2017 roku w Warszawie. Były działacz „Solidarności”, razem z innymi osobami, blokował przejście uczestników miesięcznicy smoleńskiej. Wdał się w szarpaninę z policjantami, którzy próbowali go usunąć, gdy siedział na środku ulicy. Ostatecznie przenieśli go na bok.

– Władysław Frasyniuk od dłuższego czasu prowokował władze, nie stawiał się na wezwania. Robił wszystko, by doszło do tego, co się stało dzisiaj. W sensie formalnym trudno mówić o jakimkolwiek przekroczeniu prawa czy reguł postępowania w działaniach policji wobec Frasyniuka – komentował w Gorącym Temacie Paweł Lisicki. – W wymiarze medialnym można to było zrobić inaczej; operację można było przeprowadzić w sposób „bardziej oszczędny”. Niekoniecznie o szóstej rano z kajdankami, można było w ciągu dnia wysłać do Frasyniuka dwóch funkcjonariuszy. Działamy w takim otoczeniu, że z normalnych działań władz robi się niemal formę prześladowań politycznych – dodawał komentator.

Ryszard Majdzik z kolei zwracał na naszej antenie uwagę na to, że działania organów ścigania wobec Władysława Frasyniuka były zgodne z prawem. – (…) czy Frasyniuk myśli, że będzie inaczej traktowany? Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa – podkreślał gość Polskiego Radia 24. – Nie ma „świętych krów”. Była kasta opozycjonistów, którzy byli dobrani przez konstrukcję Kiszczaka (…). To się już skończyło – pointował.

Jak zaznaczył prof. Piotr Kruszyński, kodeks postępowania karnego jednoznacznie przewiduje środki przymusu. - Jeżeli podejrzany nie stawia się na wezwanie to można go doprowadzić przymusowo. Jest to wszystko legalne i zgodne z prawem - stwierdził.

Dodał, że wszyscy są równi wobec prawa i "każdy ma te same prawa i obowiązki". - Obowiązkiem Władysława Frasyniuka jest stawić się na wezwanie niezależnie od tego jakie są jego poglądy polityczne. To nie jest kwestia poglądów politycznych, ale kwestia przestrzegania prawa - tłumaczył.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Łukasz Łapczyński, poinformował, że przesłuchanie Władysława Frasyniuka trwało 10 minut, odmówił on składania wyjaśnień i podpisania postanowienia o postawieniu zarzutów oraz protokołu przesłuchania.


Więcej w całej audycji.

Gospodarzem programu był Wojciech Kościak.

Polskie Radio 24/IAR/zz

____________________ 

Gorący Temat w Polskim Radiu 24 - wszystkie audycje

Data emisji: 14.02.18

Godzina emisji: 15.08


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak