"Suwerenna decyzja prezydenta, której nie można podważać". Kaleta o wyborze I Prezesa SN

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2020 17:14
- Wybór I Prezesa Sądu Najwyższego niektórym się nie spodobał, bo nie podoba się im osoba prezydenta Andrzeja Dudy. Opozycja wolałaby widzieć na jego miejscu Bronisława Komorowskiego - powiedział Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości. - Kompetencja prezydenta wynika z konstytucji - dodał.
Audio
  • Sebastian Kaleta o decyzji prezydenta Andrzeja Dudy ws. mianowania nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego oraz o protestach opozycji ws. tego wyboru ("Rozmowa PR24")
Sebastian Kaleta
Sebastian KaletaFoto: PR24/AK

Małgorzata Manowska, decyzją Andrzeja Dudy, została mianowana na stanowisko I Prezesa Sądu Najwyższego. Prezydent swojego wyboru dokonał spośród pięciorga kandydatów, wśród których znaleźli się również: Włodzimierz Wróbel, Tomasz Demendecki, Leszek Bosek oraz Joanna Misztal-Konecka.

Anita Czerwińska EN-1200.jpg
"Oskarżenia o niekonstytucyjną decyzję prezydenta są kłamliwe". Rzecznik PiS o wyborze I prezes SN

"Niekwestionowany dorobek orzeczniczy i naukowy"

Kandydatury przedstawiło Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Najwięcej głosów - 50 - otrzymał sędzia Włodzimierz Wróbel. Na Małgorzatę Manowską oddano 25 głosów.

- Pani Małgorzata Manowska to osoba o niekwestionowanym dorobku orzeczniczym i naukowym w środowisku prawniczym. Można powiedzieć, że jest sędzią wybitnym, bo do Sądu Najwyższego trafiła z Sądu Apelacyjnego - ocenił Sebastian Kaleta i dodał, że próby insynuowania przez opozycję, iż nie jest sędzią SN, świadczą "tylko o gorącym sporze politycznym, który próbuje wytworzyć opozycja, by podkopać fundamenty działalności państw polskiego".

Kaleta: na miejscu Andrzeja Dudy woleliby widzieć Bronisława Komorowskiego

Wybór Małgorzaty Manowskiej nie spodobał się m.in. politykom Platformy Obywatelskiej. Lider tej partii, jeszcze przed decyzją prezydenta, chciał wymusić na Andrzeju Dudzie mianowanie "swojego" kandydata. - Jedynym kandydatem jest sędzia Wróbel, a pozostałych nie należy traktować jako kandydatów - twierdził Borys Budka.

sąd najwyższy SN 123 free shut 1200.jpg
Wybór I Prezes SN. Publicysta: krzyki autorytetów opozycji nie robią na nikim wrażenia

- Wybór I Prezesa Sądu Najwyższego niektórym się nie spodobał, bo nie podoba się im osoba prezydenta Andrzeja Dudy. Opozycja wolałaby widzieć na jego miejscu Bronisława Komorowskiego. Przyjęcie stanowiska, że koniecznym byłoby mianowanie przez prezydenta sędziego, który ma większość poparcia danego sądu, stanowiłoby w gruncie rzeczy o iluzorycznej kompetencji prezydenta - stwierdził Kaleta.

Swobodny wybór, suwerenna decyzja

Jak zaznaczył, Andrzej Duda "dokonał swobodnego wyboru, suwerennej decyzji, bo to jest jego kompetencja". - Nikt nie może jej podważać, gdyż wynika wprost z konstytucji. (…) Opozycja w swojej hipokryzji kompletnie ignoruje brzmienie przepisów i konstytucji i ustaw. Za chwilę zapewne usłyszymy odezwy w Parlamencie Europejskim, by nie respektować wyboru pani Manowskiej - zaznaczył wiceminister.

Odnosząc się do postawy opozycji, Sebastian Kaleta wskazał, że jej politycy "na prawo i lewo wymachują konstytucją, a tak naprawdę jej nie czytają".

***

Audycja: "Rozmowa PR24"
Prowadzący: Adrian Klarenbach
Gość: Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości
Data emisji: 25.05.2020
Godzina emisji: 16.33

Polskie Radio 24/db

Czytaj także

"To była ewidentna gra na zwłokę" Jałowiczor o wyborach kandydatów w SN

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2020 13:18
- To była gra na podgrzewanie nastroju i przedłużanie tej sytuacji. Prezydent swoją szybką decyzją skrócił to - skomentował w Polskim Radiu 24 powołanie I Prezesa Sądu Najwyższego Jakub Jałowiczor, publicysta "Gościa Niedzielnego".
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Prezydent nie musi się z nikim konsultować". Bartłomiej Biskup o wyborze I Prezesa SN

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2020 14:36
- Przepisy są dość jasne. Sąd Najwyższy przedstawia pięciu kandydatów i spośród nich prezydent wybiera tego, który ma stanąć na czele SN. Głowa państwa ma w tej kwestii prerogatywę, czyli takie uprawnienie, dzięki któremu swojej decyzji nie musi z nikim konsultować - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Bartłomiej Biskup, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
rozwiń zwiń