Eksperci: w dostawach węgla kluczowa będzie logistyka

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2022 10:00
Jeśli chodzi o węgiel to najgorsza będzie tegoroczna zima. Za półtora roku ceny będą o połowę niższe jednak teraz przed nami wyzwanie logistyczne, z którym rząd musi sobie poradzić. Co zaś do dopłat do zakupu węgla, to pomoc powinna trafić tylko do naprawdę potrzebujących- mówili goście audycji "Rządy Pieniądza": Mariusz Adamiak, dyrektor Biura Strategii Rynkowej PKO BP i Marek Zuber z Akademii WSB.
Widok na port w Gdańsku. Największym problemem z importem węgla jest przepustowość polskich portów już obciążonych eksportem zboża z Ukrainy.
Widok na port w Gdańsku. Największym problemem z importem węgla jest przepustowość polskich portów już obciążonych eksportem zboża z Ukrainy.Foto: Ministerstwo Infrastruktury/Twitter

- Jeśli chodzi o ceny węgla w Polsce to nie może być u nas jakiejś znaczącej różnicy wobec cen w  Rotterdamie, Amsterdamie czy Antwerpii. Od kilku lat cena węgla wahała się od 50 do 100 USD za tonę. W roku ubiegłym wzrosła do ponad 200 USD, a w tym roku do 400 USD. Ostatnio spadła, ale cały czas jesteśmy powyżej 300 USD za tonę, co jest rekordowym poziomem w historii. Nie ma zatem mowy, żeby można było w Polsce sprzedawać węgiel po 1200-1300 zł za tonę – mówił Marek Zuber.

Jego zdaniem problemy z węglem będziemy mieć tej zimy, ale za półtora roku sytuacja będzie wyglądała inaczej. Cena węgla spadnie do ok. 150 USD za tonę. Nie będzie więc tak tanio jak przez ostatnie kilkanaście lata, ale połowa ceny dzisiejszej.

- Problemem jest oczywiście gwałtowne wyhamowanie importu z Rosji. Odcięcie spowodowało, że pojawiła się dziura. Dziś mamy przegląd tego czy jesteśmy w stanie przeładować węgle w portach albo rozwieść po Polsce i to jest 3 miesiące za późno. Jest ryzyko, że węgla będzie brakowało choć w mniejszym stopniu zależy to od możliwości ściągnięcia go ze świata, a w większym od możliwości przeładunkowych – podkreślał Mare Zuber.

Logistyka to wąskie gardło importu węgla

Mariusz Adamiak też problem logistyczny uznał za podstawowy, bo "choć jest na świecie zwiększony popyt na węgiel to jednak pewnie go nie zabraknie".

- Powinniśmy uświadomić sobie, że węgiel w 80 proc. sprowadzany z Rosji był przewożony koleją. Logistyka była ustawiona jak w zegarku, to działało. Teraz trzeba nagle przestawić się na inny transport. Jest to zresztą także problem innych surowców energetycznych np. gazu, który musimy sprowadzać w formie skroplonej a nie gazociągiem czy ropy, która w większości też  będzie sprowadzana statkami nie rurociągami – stwierdził Mariusz Adamiak.

Dodał, że porty są państwowe, więc na pewno będą podejmowane nadzwyczajne środki zaradcze i należy mieć nadzieją, że sobie poradzimy.

Co z dopłatami do węgla?

Eksperci odnieśli się też do ustawy o dopłatach do węgla. Jednym głosem argumentowali, że powinny być one uzależnione od kryterium dochodowego.

- Rozumiem, że chodzi o łatwość przeprowadzania pewnych procesów, ale pomysły w stylu wakacje kredytowe czy dopłaty do węgla bez limitu dochodowego mnie się nie podobają. Jest to element, który może przyśpieszać inflację i skutkować tym, że podwyżek stóp procentowych będzie więcej. Jestem za tym, żeby to kryterium dochodowe wprowadzić – argumentował Marek Zuber.

W jego opinii program należałoby rozszerzyć o tych, którzy korzystają z węgla pośrednio, a mieszkają w blokach, bo im też koszty znacznie wzrosną. Ekonomista pytał, dlaczego taka osoba ma nie dostać wsparcia, skoro dostaje je ten, który sam, bezpośrednio kupuje węgiel.

 Mariusz Adamiak zwrócił uwagę, że "jeżeli aspirujemy do cywilizowanego państwa opiekuńczego, w którym będzie rósł poziom zamożności ale będzie się też pomagało najsłabszym, to istotne jest to, jak wygląda system identyfikacji grup społecznych, którym się pomaga ale efektywnie, a nie na ślepo". Uznał to ta ważne wyzwanie, także na przyszłość.

- Pomaganie wszystkim, również tym, którzy tego nie potrzebują jest bardzo kosztowne a przecież budżet to nie Święty Mikołaj z kosmosu, tylko nasze podatki bądź też dług – powiedział Mariusz Adamiak.

 

Audycję prowadziła Anna Grabowska, zapraszamy do jej wysłuchania.


Posłuchaj
21:35 Ekonomiści: Marek Zuber i Mariusz Adamiak oceniają stan polskiej gospodarki ("Rządy Pieniądza" Anna Grabowska PR24) Ekonomiści: Marek Zuber i Mariusz Adamiak oceniają stan polskiej gospodarki ("Rządy Pieniądza" Anna Grabowska PR24)

 

PR24/Anna Grabowska/sw


Czytaj także

Ceny węgla dla ciepłownictwa i energetyki. Znamy ostatnie dane Agencji Rozwoju Przemysłu

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2022 13:55
Krajowy węgiel dla ciepłownictwa w kwietniu br. podrożał z miesiąca na miesiąc o 26,2 proc. i był prawie trzy czwarte droższy niż rok wcześniej - wynika z indeksów cenowych, opublikowanych przez Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP). Węgiel dla energetyki zdrożał o 3,7 proc.
rozwiń zwiń
Czytaj także

PGG ma wdrożyć sieć dystrybucji i sprzedaży węgla. Rada nadzorcza spółki omówiła szczegóły

Ostatnia aktualizacja: 15.06.2022 12:08
Rada nadzorcza Polskiej Grupy Górniczej omówiła "zasady funkcjonowania kwalifikowanych dostawców węgla - sieci dystrybucji i sprzedaży, którą spółka będzie wdrażać" - podała spółka. PGG nie informuje na razie o szczegółach planowanych zmian w sieci sprzedaży.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Polskie porty mają nowe priorytety przeładunku towarów. Zboże i węgiel kosztem innych towarów?

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2022 09:30
Niektórzy operatorzy terminali portowych będą zobligowani do zerwania umów z kontrahentami z różnych branż. Zwolnią miejsce na węgiel i zboże - pisze o tym w poniedziałek "Puls Biznesu".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prof. Modzelewski: grozi nam funkcjonowanie w warunkach gospodarki niedoboru

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2022 14:52
Jak mówił w Polskim Radiu 24 ekonomista prof. Witold Modzelewski, mamy obecnie do czynienia ze zjawiskiem częściowej gospodarki niedoboru. - Ci, którzy potrafią zażegnać ów niedobór, zwłaszcza ten podstawowy, dotyczący gospodarstw domowych, będą mogli odnotować, to, co można nazwać w tych okolicznościach sukcesem. Ci, którzy tego niebezpieczeństwa nie zażegnają, mogą się liczyć z niewyobrażalnymi konsekwencjami społecznymi i politycznymi - oświadczył.
rozwiń zwiń