Eksperci: najlepiej, żeby firmy nadal działały i nie musiały brać pomocy od państwa

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2020 11:11
W sytuacji gospodarczej, w której się znaleźliśmy, należałoby się tak przygotować, żeby tam, gdzie to tylko to możliwe, dać przedsiębiorcom i pracownikom szansę na pracę, bez zmuszania firm tylko do pobierania pieniędzy pomocowych od państwa – mówili goście "Rządów Pieniądza": Marek Kowalski z Federacji Przedsiębiorców Polskich i Adam Ruciński z firmy BTFG. 
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Foto: Pixabay

-  Kluczowy jest reżim sanitarno-epidemiologiczny. Należy go określić  jednoznacznie i odpowiednie wymogi przyporządkować do konkretnych sektorów gospodarki - zaznaczył Marek Kowalski.

Dodał, że choć najważniejsza jest możliwość samodzielnej walki firm z kryzysem, to są i takie sektory, które wsparcie powinny otrzymywać nadal, np. sektor targowy, który nawet gdy został latem otwarty, nie miał w zasadzie w klientów. Nikt nie chciał organizować stacjonarnych targów. W podobnej sytuacji znalazł się transport osobowy – krajowy i zagraniczny. Nawet gdy można było podróżować i tak ludzie wybierali dojazd własnym samochodem.

Czy niektóre branże nie mają przyszłości? 

W opinii Marka Kowalskiego nie sposób zgodzić się z opiniami, że po pandemii niektóre branże nie będą miały racji bytu, bo zapotrzebowanie na ich usługi diametralnie się zmieni, np. jeśli chodzi o targi itp. eventy.

- Decydowanie o tym, czy na stałe zrezygnować np. ze stacjonarnej branży targowej, byłoby ryzykowne. Już kilkanaście lat temu były koncepcje tworzenia targów internetowych, ale to się nie udało. Ludzie potrzebują bliskości i rozmawiania. To dla prowadzących działalność gospodarczą jest bardzo ważne – powiedział Marek Kowalski. Odniósł się też do sytuacji transportu towarów, który ma się bardzo dobrze, jako że rzadziej chodzimy do sklepu, więcej towarów jest bezpośrednio dowożonych do odbiorców. To pokazuje, że decydując o pomocy, nie można nawet brać pod uwagę całej branży, a tylko jej fragmenty. Dlatego pomocowe działanie państwa musi być bardzo punktowe.

Tylko niektóre branże zyskały na pomocy 

- W czasie pandemii, a więc w tym roku, środki zgromadzone na rachunkach firm statystycznie wzrosły. To duża zasługa pomocy ze strony PFR, która była udzielona szybko, bez sprawdzania. Teraz 50 mld zł jest zgromadzonych na rachunkach firm, a to  oznacza, że wiele przedsiębiorstw uzyskało środki, nawet jeżeli ich na razie nie potrzebowało. Skoro dawali, to je brali. Jednocześnie są firmy, które nadal zastanawiają się, czy w ogóle przetrwają najbliższe miesiące. Dlatego teraz powinien być etap weryfikacji pomocy (…). Nie powinno być tak, że jedni walczą o życie, a inni zgromadzili depozyty – argumentował Adam Ruciński.

Dlatego, jego zdaniem, należy dokładnie przyjrzeć się teraz tym firmom i branżom, którzy mają największe trudności. Stąd też pojawiły się postulaty samych przedsiębiorców skierowane do rządu, żeby przeanalizować konkretne branże.

- Z drugiej strony nie trzeba iść tak daleko, żeby stwierdzić, że przedsiębiorcy, choć dostawali środki od państwa, to nie wypłacali ich pracownikom, ale gromadzili na przyszłość. Wiosną działali bardzo szybko (…) i nauczeni doświadczeniami poprzedniego kryzysu, jak każdy człowiek próbowali zabezpieczyć się na wszelkie możliwe sposoby na przyszłość – podkreślił  Adam Ruciński.

 

Audycję prowadziła Anna Grabowska, zapraszamy do jej wysłuchania.


Posłuchaj
15:15 Marek Kowalski i Adam Ruciński gośćmi "Rządów Pieniądza" (Anna Grabowska PR24) Marek Kowalski i Adam Ruciński gośćmi "Rządów Pieniądza" (Anna Grabowska PR24)

 

Pr24/Anna Grabowska/sw 


Czytaj także

Jak firmy w Polsce odczuwają skutki pandemii? Znamy wyniki nowego badania

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2020 14:47
Ponad połowa przedstawicieli biznesu w Polsce jest zaniepokojona tegorocznymi wynikami swoich firm, a 68 proc. uważa, że skutki pandemii są dotkliwe dla przedsiębiorstw - wynika z badania Kantar Global Business Compass.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Eksperci: wsparcie dla firm produkcyjnych i obniżka VAT dla usług

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2020 09:58
Należy wspierać firmy dotknięte czasowymi obostrzeniami, ale trzeba też zauważyć, że na całym świecie, mimo kryzysu, dobrze radzą sobie firm produkcyjne. Powstaje zatem pytanie, czy to właśnie nie ten sektor powinien być wspierany przez rząd – mówił w audycji "Rządy Pieniądza" Jerzy Bielewicz z "Gazety Bankowej". 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Badanie: przedsiębiorcy rezygnują z ambitnych celów biznesowych i stawiają na przetrwanie

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2020 13:33
Przedsiębiorcy rezygnują z ambitnych celów biznesowych i stawiają na przetrwanie. Liderzy nie chcą planować przyszłości, funkcjonują w trybie walki i są zmęczeni – wynika z raportu "Polski biznes w sytuacji pandemii" przygotowanego przez ekspertów od zarządzania z Akademii Leona Koźmińskiego.  
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zmiany warunków dla przedsiębiorców korzystających z Tarczy Finansowej PFR. Kolejne branże mogą liczyć na wsparcie

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2020 19:00
Będą zmiany warunków dla przedsiębiorców, którzy skorzystali z pomocy finansowej z Tarczy Finansowej PFR – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Rząd stara się wspierać kolejne branże dotknięte kryzysem w związku z pandemią.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Premier: termin wprowadzenia kolejnych form pomocy dla przedsiębiorców zależy od negocjacji z KE

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2020 17:44
Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że termin wdrożenia kolejnych form pomocy dla przedsiębiorców zależy od postępów negocjacji z Komisją Europejską. To dlatego, że Bruksela musi zaakceptować nowe instrumenty państwowej pomocy dla firm dotkniętych ograniczeniami związanymi z pandemią.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Małe i średnie firmy obawiają się, że z powodu urlopów opiekuńczych stracą pracowników. Znamy dane z raportu KRD

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2020 11:40
Aż 37,8 proc. małych i średnich firm liczy się z nieobecnością pracowników w czasie, gdy szkoły będą pracować w trybie zdalnym - wynika z badania "KoronaBilans MŚP" przeprowadzonego przez Krajowy Rejestr Długów. Rozwiązaniem byłaby praca zdalna, ale tylko 5 proc. firm może oddelegować na nią całą załogę.
rozwiń zwiń