Rocznica nieudanego zamachu stanu w Turcji

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2017 10:17
Turcja wspomina dzisiaj ofiary nieudanego zamachu stanu sprzed roku. W południe polskiego czasu zbierze się parlament, a w Ankarze, Stambule i innych miastach wieczorem organizowane są wiece poparcia dla władz. Równocześnie protesty zapowiada opozycja. O nieudanym zamachu stanu w Turcji mówił w Polskim Radiu 24 korespondent Polskiego Radia Wojciech Cegielski.
Audio
  • 15.07.2017 Wojciech Cegielski: „Po puczu aresztowano 50 tysięcy osób, a z pracy zwolniono ponad 150 tysięcy osób”.
Tureckie wojsko na ulicach Stambułu
Tureckie wojsko na ulicach StambułuFoto: PAP/EPA/SEDAT SUNA

Nieudany pucz został przeprowadzony przez grupę wojskowych, ale zakończył się po kilku godzinach. W zamieszkach na ulicach zginęło od 270 do 350 osób. Władze twierdzą, że za próbą puczu stał muzułmański kaznodzieja Fethullah Gulen, który był dawniej sojusznikiem prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Przebywający od dłuższego czasu na emigracji w USA Gulen uważa te zarzuty za bezpodstawne. Według Wojciecha Cegielskiego wydarzenia w Turcji działy się bardzo szybko.

- Na początku pojawiły się informacje, że wojsko blokuje mosty nad cieśnina Bosfor w Stambule. Potem wyjaśniało się, że sytuacja jest niebezpieczna - premier Turcji ogłosił, że dochodzi do puczu. Ostrzelano siedzibę tureckiego parlamentu i prezydenta Erdogana w Ankarze. Opanowano siedzibę Sztabu Generalnego, a w telewizji puczyści ogłosili, że przejmują władzę i wprowadzają stan wojenny  – powiedział dziennikarz.

Jak podkreślał gość Polskiego Radia 24, pucz trwał zaledwie kilka godzin. - Kilka tysięcy osób zostało rannych, a po kilku godzinach sytuacja została opanowana przez władze. Nie ma dowodów, że to kaznodzieja Gulen stał za organizacją zamachu stanu, pojawiają się teorie spiskowe, że to sam Erdogan stał za puczem. Fethullah Gulen jest kluczową postacią we współczesnej Turcji, działacze jego ruchu mieli swój wkład w zamach stanu. Po puczu aresztowano 50 tysięcy osób, a zwolniono z pracy ponad 150 tysięcy osób, w tym policjantów, żołnierzy, sędziów, urzędników i nauczycieli akademickich – mówił Cegielski.

Władze Turcji ogłosiły w piątek, czyli w przeddzień pierwszej rocznicy nieudanego puczu wojskowego, zwolnienie z pracy kolejnych ponad 7 tysięcy policjantów, pracowników państwowych i nauczycieli akademickich.

Więcej w całej audycji.

Gospodarzem programu była Maria Furdyna.

Polskie Radio 24/kk/IAR/PAP

________________________

Data emisji: 15.07.2017

Godzina emisji: 09:14

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wojciech Szewko o próbie puczu w Turcji

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2016 09:33
– Prezydent Erdogan nie pozwoli już na przeprowadzenie kolejnej próby zamachu stanu – oceniał w Polskim Radiu 24 dr Wojciech Szewko z Narodowego Centrum Studiów Strategicznych. Ekspert ds. Bliskiego Wschodu mówił o przyczynach i konsekwencjach nieudanego przewrotu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Turcja po nieudanym zamachu stanu

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2016 14:59
Turecka polityka po piątkowym, nieudanym puczu przyspieszyła. Podczas gdy prezydent Erdogan próbuje rozprawić się z niedoszłymi puczystami, na jednym z głównych placów Ankary zbierają się tłumy by okazać mu swoje poparcie. O sytuacji w Turcji mówiła w Polskim Radiu 24 Joanna Pietrzak, turkolog.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kierunki polityki zagranicznej Turcji

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2016 15:08
Władze Turcji, wraz z wprowadzeniem stanu wyjątkowego, częściowo zawiesiły Europejską Konwencję Praw Człowieka. O kierunkach, w których może podążać Turcja mówił w Polskim Radiu 24 dr Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Turcja – wieczny kandydat do UE

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2016 17:04
– Unia Europejska nie powinna zapominać, że Turcja zawsze ma alternatywne wyjścia – mówił w ostatnich dniach turecki premier Binali Yildirim, odnosząc się do długich i niezakończonych dotąd sukcesem starań Ankary o przystąpienie do Wspólnoty. – Tego typu deklaracje padają z ust tureckich polityków od lat – wskazywał w Polskim Radio 24 Karol Wasilewski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
rozwiń zwiń