Była lokatorka Noakowskiego 16: nie wiedzieliśmy, czy dożyjemy do jutra

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2017 13:40
Byliśmy po prostu jak we mgle, nic nie wiedzieliśmy, co z nami będzie, czy my dożyjemy do jutra, czy będziemy mieszkać, czy nas wyrzucą, pod który most - powiedziała przed komisją weryfikacyjną b. lokatorka Noakowskiego 16 Anna Błażewicz. Komisja kontynuuje we wtorek rozprawę dotyczącą nieruchomości przy Noakowskiego 16 - jako świadek ma dziś zeznawać m.in. mąż prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz - Andrzej Waltz.
Audio
  • 5.12.17 Reprywatyzacja Noakowskiego 16. Relacja Ewy Wasążnik
Anna Błażewicz, była lokatorka kamienicy przy Noakowskiego 16, przed komisją weryfikacyjną
Anna Błażewicz, była lokatorka kamienicy przy Noakowskiego 16, przed komisją weryfikacyjną Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski

Błażewicz - która była lokatorką Noakowskiego 16 do 2013 r. - swoje oświadczenie na początku zeznań rozpoczęła od odczytania pisma innej b. lokatorki kamienicy, która przy Noakowskiego 16 mieszkała do 2012 r. "Oświadczam też, że znane mi są przypadki trzech zgonów mieszkańców kamienicy, które mogą mieć związek przyczynowo-skutkowy z sytuacją, w jakiej znaleźli się lokatorzy po przejęciu kamienicy przez nowego właściciela, gdyż następowały krótko po kolejnych podwyżkach" - odczytała świadek.

"Chciałam tu zaznaczyć, że mój 26-letni syn (...) bardzo dużo mnie wspierał, bardzo dużo nam pomagał i 12 lutego 2011 r. wyszedł z domu, dał mi buziaczek i powiedział, że jedzie do Factory wymienić bluzeczkę, bo za krótkie były rękawy i mówi: zaraz wracam" - podkreśliła. Łamiącym się głosem dodała: "proszę sobie wyobrazić, że po wyjściu z domu, po 20 minutach, upadł i zmarł". "Był tak wrażliwą osobą, mój syn nie mógł się pogodzić z tym, jak można oddać kamienicę z lokatorami pozostawiając lokatorów samym sobie". "Serce nie wytrzymało" - mówiła.

W odczytanym przez Błażewicz piśmie b. lokatorki napisano, że "problemy zaczęły się w październiku 2006 r." - wtedy stawka czynszu zmieniła się z 2,49 zł/m kw. na 11,69 zł/m kw. "W związku z tak szokową podwyżką lokatorzy założyli stowarzyszenie i podjęli działania w celu uzyskania informacji, co się stało, kto jest nowym właścicielem i na jakiej zasadzie nim został, gdyż miasto nie poinformowało nas o niczym" - zaznaczono w tym piśmie.

Jak dodała lokatorzy zaczęli być także "nękani bardzo rozległymi remontami, które zaczęły się zaraz po przejęciu kamienicy w październiku 2006 r." "Uciążliwym faktem było zabranie nam piwnic, co odcięło nas od możliwości składowania opału" - zaznaczyła.

Sprawę reprywatyzacji kamienicy przy Noakowskiego 16 komisja zaczęła badać w poniedziałek - przesłuchała b. szefa BGN Marcina Bajkę oraz lokatorów kamienicy. Hanna Gronkiewicz-Waltz nie stawiła się jako świadek - oświadczyła, że odmawia zeznań, bo sprawa dotyczy jej męża.

PAP/IAR/PR24

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Zobacz także

Czytaj także

Komisja Weryfikacyjna badała dziś reprywatyzację Noakowskiego 16

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2017 16:55
Zakończył się pierwszy dzień rozprawy, podczas której Komisja Weryfikacyjna ds. reprywatyzacji badała zwrot kamienicy przy Noakowskiego 16 w Warszawie. Nie udało się przesłuchać wezwanej w charakterze świadka prezydent Warszawy, która nie przyszła na posiedzenie. Zeznania złożyli natomiast: byli lokatorzy kamienicy Krzysztof Lewandowski i Jolanta Wasiak oraz były pełniący obowiązki dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko. W Polskim Radiu 24 transmitowaliśmy posiedzenia Komisji Weryfikacyjnej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prokuratura: będą zarzuty dla pracowników stołecznego Ratusza

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2017 16:50
Zarzuty dla trzech urzędników Ratusza, zatrzymanych ws. stołecznej reprywatyzacji, dotyczą przyjęcia łapówek w łącznej kwocie ponad 300 tysięcy złotych – poinformował minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro.
rozwiń zwiń

Czytaj także

„Od początku było wiadomo, że kamienica przy Noakowskiego 16 pochodzi z kradzieży”

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2017 18:00
- Sprawa - właściwie kradzieży – kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie i śledztwa dotyczącego fałszerstwa dokumentów, ma początek już w 1946 roku. Właściwie od samego początku, gdy przeszła w ręce powojennych handlarzy roszczeniami, było oczywiste, że jej status prawny jest nie tylko wątpliwy, ale że pochodzi z kradzieży. Pytanie, jak to się stało, że później te informacje w dokumentach zniknęły - powiedział w Debacie Dnia Marcin Makowski z Do Rzeczy. O pracach komisji weryfikacyjnej mówił także Tomasz Walczak (Super Express).
rozwiń zwiń

Czytaj także

„Prezydent Warszawy wiedziała, że roszczenia do Noakowskiego 16 są oparte na przestępstwie”

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2017 22:00
- Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz i jej małżonek byli świadomi tego, że roszczenia do kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 są oparte na przestępstwie. Niezbicie wynika to z dokumentów i zeznań przed komisją weryfikacyjną – powiedział w audycji Północ Południe Jan Śpiewak (Wolne Miasto Warszawa). Odniósł się w ten sposób do prac komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji dotyczących nieruchomości przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie
rozwiń zwiń