"Dziwne, że pani prezydent nie interesowała się skąd pochodzą miliony męża"

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2017 14:27
- Ciężko mieć zarzuty do tego, z jakiej rodziny się pochodzi, natomiast przy postępowaniu tego typu należało przeprowadzić kwerendę i zrobić badanie całości dokumentacji – powiedział Jan Popławski (Miasto Jest Nasze). Gość Polskiego Radia 24 mówiił o nieprawidłowościach przy przejęciu i sprzedaży kamienicy przy Noakowskiego 16 w Warszawie.
Audio
  • 6.12.17 Jan Popławski: kamienica przy Noakowskiego została przejęta na podstawie przestępstwa
Andrzej Waltz, mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz podczas rozprawy Komisji Weryfikacyjnej w sprawie nieruchomości położonej przy ul. Noakowskiego 16, Warszawa, 05.12.2017.
Andrzej Waltz, mąż Hanny Gronkiewicz-Waltz podczas rozprawy Komisji Weryfikacyjnej w sprawie nieruchomości położonej przy ul. Noakowskiego 16, Warszawa, 05.12.2017. Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski

5 grudnia br. zakończyła się dwudniowa rozprawa dotycząca reprywatyzacji kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie. Komisja Weryfikacyjna badała zwrot nieruchomości, w której część udziałów miał mąż prezydent Warszawy Andrzej Waltz. Podczas przesłuchania Waltz zeznał, że nie konsultował z żoną decyzji dotyczącej transakcji sprzedaży.

Zdaniem Jana Popławskiego brzmi to dziwnie, ponieważ mąż i żona powinni rozmawiać o tak ważnych sprawach jak spadek o znacznej wysokości. - Nie potrafię sobie wyobrazić, że pani prezydent nie interesowała się skąd pochodzą miliony męża – zauważył gość audycji. – Ponadto Andrzej Waltz lub jego adwokat powinni wiedzieć o fałszerstwach związanych z kamienicą przy Noakowskiego 16 w Warszawie.

Jak podkreślił Jan Popławski, zwiększenie kar czy siłowe doprowadzenie pani prezydent przed Komisję nie będzie służyło wyjaśnieniu sprawy dzikiej reprywatyzacji. - Jeżeli pani prezydent, nie będzie chciała zeznawać, to doprowadzona siłą również nic ciekawego nie powie – stwierdził gość audycji. -  Oczywiste jest to, że ponosi ona polityczną odpowiedzialność za to, co działo się w Warszawie. Błędem było jednak, że mimo naszych apeli nie podała się do dymisji. To oczyściłoby sytuację w ratuszu - dodał.

Właścicielami kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 były osoby pochodzenia żydowskiego, które zginęły w czasie II wojny światowej. W 1945 r. Leon Kalinowski, wraz z Leszkiem Wiśniewskim i Janem Wierzbickim, zaczął posługiwać się w warszawskich urzędach antydatowanym na czas sprzed wojny pełnomocnictwem właścicieli do dysponowania przez niego ich nieruchomością; miał on sfałszować akt notarialny i wypisy z niego. Dzięki temu Kalinowski sprzedał kamienicę Romanowi Kępskiemu (wujowi Andrzeja Waltza) i Zygmuntowi Szczechowiczowi. Potem okazało się, że wojnę przeżyła Maria Oppenheim, żona jednego z dawnych właścicieli, która wykazała oszustwo. Pod koniec lat 40. Kalinowski został skazany na więzienie. Sąd unieważnił też wtedy pełnomocnictwa, którymi się posługiwał.

Po wydaniu "dekretu Bieruta", Kępski i Szczechowicz wszczęli - jako pokrzywdzeni przez dekret - postępowanie o ustanowienie prawa własności czasowej gruntu pod kamienicą, czego odmówiono im w 1952 r. W 2001 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło orzeczenie z 1952 r. W 2003 r. prezydent m.st. Warszawy ustanowił prawo użytkowania wieczystego nieruchomości na rzecz kilkunastu spadkobierców Kępskiego i Szczechowicza, w tym - Andrzeja Waltza i jego córki. W 2007 r. 91 proc. udziału kamienicy nabyła od nich Fenix Group. Według mediów, rodzina Gronkiewicz-Waltz miała na tym zarobić 5 mln zł.

Gospodarzem audycji był Tadeusz Płużański.

Polskie Radio 24/kawa

____________________ 

Data emisji: 6.12.17

Godzina emisji: 7.06

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

„Od początku było wiadomo, że kamienica przy Noakowskiego 16 pochodzi z kradzieży”

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2017 18:00
- Sprawa - właściwie kradzieży – kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie i śledztwa dotyczącego fałszerstwa dokumentów, ma początek już w 1946 roku. Właściwie od samego początku, gdy przeszła w ręce powojennych handlarzy roszczeniami, było oczywiste, że jej status prawny jest nie tylko wątpliwy, ale że pochodzi z kradzieży. Pytanie, jak to się stało, że później te informacje w dokumentach zniknęły - powiedział w Debacie Dnia Marcin Makowski z Do Rzeczy. O pracach komisji weryfikacyjnej mówił także Tomasz Walczak (Super Express).
rozwiń zwiń

Czytaj także

„Prezydent Warszawy wiedziała, że roszczenia do Noakowskiego 16 są oparte na przestępstwie”

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2017 22:00
- Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz i jej małżonek byli świadomi tego, że roszczenia do kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 są oparte na przestępstwie. Niezbicie wynika to z dokumentów i zeznań przed komisją weryfikacyjną – powiedział w audycji Północ Południe Jan Śpiewak (Wolne Miasto Warszawa). Odniósł się w ten sposób do prac komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji dotyczących nieruchomości przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie
rozwiń zwiń

Czytaj także

„Reprywatyzacja jest dla prezydent Warszawy i PO katastrofalna wizerunkowo”

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2017 18:00
W wtorek komisja badająca reprywatyzację Noakowskiego 16 przesłuchała Andrzeja Waltza jako stronę postępowania. „Nie rozmawiałem z żoną czy decyzja ws. Noakowskiego16 jest prawidłowa czy nie” - zeznał beneficjent decyzji zwrotowej Andrzej Waltz, mąż prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz . O zeznaniach Andrzeja Waltza mówili w Debacie Dnia Marek Tejchman („Dziennik Gazeta Prawna”) i Bogumił Łoziński („Gość Niedzielny”).
rozwiń zwiń

Czytaj także

„Tam, gdzie pojawiają się trudne pytania, tam pojawia się chwilowa amnezja”

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2017 08:19
– Zeznania pana Waltza obrazowały schemat znany z przesłuchań komisji ds. Amber Gold. Tam, gdzie pojawiały się trudne pytania, tam pojawiała się chwilowa amnezja – mówił w audycji 24 Pytania – Rozmowa Poranka członek komisji weryfikacyjnej, Sebastian Kaleta. Podczas posiedzenia ws. Noakowskiego 16 przesłuchiwany był m.in. mąż prezydent Warszawy.
rozwiń zwiń