Spór o kornika drukarza. Ekspert o kontrowersjach wokół Puszczy Białowieskiej

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2017 14:44
– W kontekście Puszczy Białowieskiej mylony jest prosty fakt. Jest park narodowy, o powierzchni 10 tysięcy hektarów (…) i około 50 tysięcy hektarów drzewostanu otaczającego park narodowy – mówił w Polskim Radiu 24 prof. Jacek Hilszczański z Instytutu Badawczego Leśnictwa.
Audio
  • 7.12.17 Kornik drukarz a Puszcza Białowieska. Rozmowa z prof. Jackiem Hilszczańskim
Trwa spór o Puszczę Białowieską
Trwa spór o Puszczę Białowieską Foto: summa/Pixabay

W Polsce trwa dyskusja dotycząca kwestii wycinki Puszczy Białowieskiej. Organizacje ekologów protestują, a leśnicy przekonują, że ich działania to efekt ataku kornika drukarza. Jak podkreślał na naszej antenie prof. Jacek Hilszczański, walka z chrząszczem żerującym na drzewostanie świerkowym prowadzona jest poza obszarem ścisłej ochrony.

– Tam nigdy nie prowadzono działań związanych z ograniczaniem populacji kornika drukarza. W lesie gospodarczym już tak – wskazywał ekspert, zauważając przy tym, że sama egzystencja chrząszcza w Puszczy Białowieskiej jest zjawiskiem naturalnym. Jak zaznaczył, obumarłe drzewa są częścią ekosystemu.

Prof. Jacek Hilszczański mówił również w Polskim Radiu 24, że wycinka drzew z lasu gospodarczego jest swego rodzaju koniecznością. Ma na to nie tylko wpływ negatywna, zbyt agresywna działalność kornika drukarza. – Już dwa lata prowadzimy inwentaryzację na obszarze całej puszczy. To, że niektóre gatunki mają lepsze warunki w lesie gospodarczym, to jest fakt – podkreślał. – Wyniki naszych badań jednoznacznie pokazują, że są gatunki, które wskutek naturalnych zjawisk, naturalnej sukcesji występującej w Parku Narodowym, „wycofują się”, ponieważ nie mają odpowiedniego środowiska rozwoju – dodawał, podając przykład sasanki.

– To gatunek lasu otwartego, który (…) musi mieć światło. Bez tego zanika, po prostu nie ma go. W rezerwacie ścisłym parku narodowego wyginął w zasadzie całkowicie. Uchował się tylko w miejscach, gdzie miała miejsce „wycinka” – relacjonował prof. Jacek Hilszczański.

Ekspert zaznaczył też, że sama wycinka to element regulujący ekosystem lasu i nie można tego typu działalności rozpatrywać wyłącznie w „negatywnym charakterze”. – Po to, żeby uchronić sasankę, a także setki innych gatunków, niektóre należy w części usunąć – mówił, zauważając, że regulująca działalność człowieka w Puszczy Białowieskiej jest niezbędna.

– Puszcza Białowieska jest zbyt mała, by samoistnie się regulowała. Nie podlega ona już wpływowi naturalnych procesów, takich jak pożary czy silne wiatry, wyłamujące drzewa. To nie jest Syberia czy Ameryka Północna, gdzie można obserwować, jak las sam się reguluje. Nasza puszcza to „malutka wysepka” – pointował prof. Jacek Hilszczański.

Tymczasem, w ostatnich dniach Ministerstwo Środowiska przesłało Komisji Europejskiej odpowiedź ws. Puszczy Białowieskiej. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Polsce, aby powiadomiła Komisję o środkach, jakie podjęła, aby dostosować się do wstępnego postanowienia.

20 listopada trybunał postanowił o natychmiastowym wstrzymaniu prac w Puszczy Białowieskiej, do czasu wydania wyroku. Proces w tej sprawie ma odbyć się 12 grudnia.

Więcej w całej audycji.

Gospodarzem programu był Krzysztof Grzybowski.

Polskie Radio 24/zz

__________________

Data emisji: 7.12.17

Godzina emisji: 13.15


 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wycinka drzew w Puszczy Białowieskiej. "Nie możemy stawiać tylko na ochronę bierną"

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2017 13:00
W poniedziałek minister środowiska Jan Szyszko wystąpi przed Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu w sprawie wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej.  W Polskim Radiu 24 o ochronie Puszczy mówił prof. Jacek Hilszczański z Instytutu Badawczego Leśnictwa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Spór o Puszczę Białowieską. Leśnicy mają głos

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2017 14:13
Unijny Trybunał Sprawiedliwości nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wycinki w Puszczy Białowieskiej. W przeciwnym razie zasądzi co najmniej 100 tys. euro kary dziennie. Czy tak się stanie? Gościem Polskiego Radia 24 był Jarosław Szałata - przewodniczący Związku Leśników Polskich RP.
rozwiń zwiń