Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko jest w stałym kontakcie z Unią Europejską i NATO w związku z wydarzeniami w Cieśninie Kerczeńskiej. Zlecił Ministerstwu Spraw Zagranicznych, by powiadomiło o zajściach państwa grupy G7 i członków Rady Bezpieczeństwa. Prof. Zdzisław Krasnodębski zwrócił uwagę, że wojna na Ukrainie trwa cały czas, od 2014 roku, jednak w ostatnim czasie świat zapomniał o ginących tam ludziach.
– To też pokazuje jaki obraz sytuacji na naszym kontynencie przedstawiają europejskie elity. Twierdzą, że mamy okres pokoju, który gwarantuje Unia Europejska. Nie dostrzega się tego, że na jej rubieżach trwa regularny i krwawy konflikt zbrojny. Boje się tego, że po ukończeniu budowy gazociągu Nord Stream 2 Rosja zaatakuje Ukrainę w sposób otwarty. W Unii rosną wpływy Władimira Putina i może dojść do tego, że w związku z tym sankcje wymierzone w jego państwo mogą zostać zniesione – dodał eurodeputowany.
Adam Bielan zwrócił uwagę, że napięcie w Cieśninie Kerczeńskiej rosło już od pewnego czasu. Dodał, że od lata można było spodziewać się, że dojdzie do wydarzeń, które miały miejsce w niedzielę.
– Rosjanom zależy na tym, by podgrzewać emocje, szczególnie dlatego, że Ukraina weszła właśnie w kilkumiesięczną kampanie wyborczą. W marcu przyszłego roku odbędą się tam wybory prezydenckie, a jesienią wybory parlamentarne, które zdecydują o kierunku polityki zagranicznej naszego wschodniego sąsiada i stosunkach z Rosją na najbliższe kilka lat. Dlatego Władimir Putin, tego typu spięciami, starciami i potyczkami, chce wpływać na to, co dzieje się w wewnętrznej polityce Ukrainy – wskazał gość Polskiego Radia 24.
Magazyn "Świat 24" prowadził Grzegorz Jankowski.
PAP/Polskie Radio 24/db
--------------------------
Data emisji: 25.11.18
Godzina emisji: 21.06