Szymon Łucyk o protestach we Francji: wymknęło się to spod kontroli

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2018 15:44
- Sytuacja we Francji znacznie się wymknęła spod kontroli - mówił na antenie Polskiego Radia 24 Szymon Łucyk, były korespondent PAP w Paryżu.
Audio
Protesty we Francji
Protesty we Francji Foto: PAP/EPA/IAN LANGSDON

W trakcie sobotnich protestów ruchu "żółtych kamizelek" w Paryżu oraz jeszcze przed ich rozpoczęciem francuska policja zatrzymała 481 osób, z czego 211 przebywa w areszcie, poinformował przed południem premier Edouard Phillipe. Według najnowszych informacji, na Polach Elizejskich w Paryżu zgromadziło się ponad 5 tysięcy demonstrantów. Krótko po rozpoczęciu protestu doszło do starć manifestujących z policją, która użyła gazu łzawiącego. Aby zapobiec powtórzeniu się takich zamieszek, jakie miały miejsce przy okazji protestu "żółtych kamizelek" przed tygodniem i przed dwoma tygodniami, francuska policja zmobilizowała na sobotę 89 tysięcy funkcjonariuszy, z czego 8 tysięcy w Paryżu.

Czytaj więcej
PAP paryz zamieszki 1200.jpg
Kolejne starcia w ramach protestu "żółtych kamizelek" we Francji. 89 tys. policjantów na ulicach

- We Francji protestuje ruch, który zaczął się w pełni oddolnie przy pomocy mediów społecznościowych. Do tego ruchu dołączają się pewne grupy, które uczestniczą przy wszystkich tłumnych manifestacjach - zauważył Szymon Łucyk. Były korespondent apelował o rozróżnianie oddolnych inicjatyw obywatelskich od rozmaitych chuliganów, którzy korzystają z tej otoczki. - Tydzień temu francuskie media pisały, że około 10 proc. manifestujących było zainteresowanych tylko niszczeniem - powiedział gość programu.  

- Zamrożenie podwyżek cen paliw, a nie ich zniesienie powoduje, że ten protest może cały czas trwać. Oczekiwano, że rząd się z tych pomysłów wycofa. Oni jednak po prostu to odsunęli w czasie. Są też inne postulaty, o których się dużo mniej mówi, jak dymisja prezydenta Emmanuela Macrona - przypomniał ekspert.

Przyczyną protestu ruchu "żółtych kamizelek" była planowana przez rząd podwyżka akcyzy na paliwa, z wprowadzenia której jednak rząd na razie się wycofał. W poprzednich tygodniach w protesty wmieszali się chuligani, którzy wykorzystali je do bitw z policją oraz niszczenia sklepów i innych obiektów. Protesty "żółtych kamizelek" rozszerzają się także na inne kraje - w sobotę podczas podobnej demonstracji w stolicy Belgii zatrzymano 70 osób.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Gospodarzem programu był Mateusz Drozda

Polskie Radio 24/IAR

-------------------------------

Data emisji: 08.12.18

Godzina emisji: 15.06

Czytaj także

Francuski rząd: w 2019 roku nie będzie podwyżki akcyzy na paliwo

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2018 08:04
Francuski rząd ogłosił w środę, że w 2019 roku nie wprowadzi zapowiadanej wcześniej i zawieszonej na pół roku podwyżki akcyzy na paliwo, przeciw której od ponad trzech tygodni trwają we Francji masowe protesty - podaje na stronie internetowej dziennik "Le Figaro". 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Belgia: kilkaset osób w proteście "żółtych kamizelek", pierwsze starcia z policją

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2018 14:58
Kilkaset osób bierze udział w Brukseli w proteście organizowanym przez aktywistów z ruchu tak zwanych "żółtych kamizelek". Doszło do pierwszych starć z policją. 
rozwiń zwiń