"Nie uda mu się wprowadzić całkowitej cenzury". Liziniewicz o Bońku

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2020 11:55
- Wydaje mu się, że jest tak wszechmocny, że jest w stanie zablokować wszystkie krytyczne publikacje na swój temat. Pycha kroczy przed upadkiem. Zabieg, jaki zastosował Zbigniew Boniek, tylko podbija zainteresowanie ludzi tą sprawą. Nie ucieknie od pytań, które mu się stawia - mówił Jacek Liziniewicz, odnosząc się do nałożonego przez sąd na Piotra Nisztora zakazu publikowania artykułów nt. PZPN.
Zbigniew Boniek
Zbigniew BoniekFoto: shutterstock.com

W "Gazecie Polskiej" ukazał się artykuł Piotra Nisztora pt. "Kapitan SB trzęsie polską piłką", w którym czytamy, że "były esbek stojący na czele firmy od lat zarabiającej miliony na współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, rozpracowywał Jana Pawła II m.in. podczas jego wizyty w Austrii w czerwcu 1988 roku". 

Cezary GMyz.jpg
"To element cenzury prewencyjnej". Gmyz o decyzji sądu ws. publikacji Nisztora

Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz poinformował w środę, że przewodniczący I wydziału cywilnego Sądu Okręgowego w Warszawie sędzia Rafał Wagner 27 sierpnia wydał postanowienie zakazujące Nisztorowi publikacji treści związanych ze Zbigniewem Bońkiem.

Jacek Liziniewicz podkreślał, że Zbigniew Boniek będzie musiał wcześniej czy później odpowiadać na pytania dotyczące spraw finansowych PZPN czy osób, które kręcą się wokół Związku. - Nie uda mu się wprowadzić całkowitej cenzury. To, że trzeba mówić o tych sprawach, jest oczywiste. Może uwolniliśmy się oficjalnie z komunizmu w 1989 r., ale nadal działają ludzie tego okresu, trwa ich mentalność. Ulokowani w wielu biznesach, także sportowych, liczą, że odetną się od tego, co robili wcześniej. Te kariery umożliwiło im również to, że w czasach PRL robili to, co robili - zaznaczył. 

Posłuchaj
25:11 _PR24_AAC 2020_09_03-10-34-39.mp3 03.09.2020 Jacek Liziniewicz (Polskie Radio 24 / Temat dnia)

"Doprowadził do sytuacji, w której nikt nie może go kontrolować"

- Na polską piłkę nożną nikt nie patrzy obiektywnie, jest to nadmuchany marketingowy balon, na którym różnie ludzie i organizacje zarabiają ogromne pieniądze. Zbigniew Boniek doprowadził do sytuacji, w której nikt nie może go kontrolować, a z wielu przyczyn nie będzie to państwo, bo każda taka próba doprowadza do tego, że sprawą zajmują się UFA czy FIFA. Wewnętrznej opozycji w PZPN nie widać. Media i dziennikarze sportowi podlegają całemu systemowi miękkiego nacisku na swoje środowisko. Zbigniew Boniek mógł pomyśleć o sobie, że jest nietykalny, a od takiego myślenia jest krok do utraty kontaktu z rzeczywistością - ocenił publicysta.

"Kpt. Andrzej Placzyński, prezes firmy zarabiającej miliony na współpracy z PZPN, w drugiej połowie lat 80. bezpośrednio rozpracowywał papieża Jana Pawła II, m.in. podczas jego wizyty w Austrii w czerwcu 1988 roku" - informuje w środę tygodnik "Gazeta Polska".

Więcej w nagraniu.

***

Audycja: Temat dnia / Gość PR24

Prowadzący: Michał Rachoń

Goście: Jacek Liziniewicz

Data emisji: 03.09.2020

Godzina emisji: 10.33

PR24/PAP/ka

Czytaj także

"Przez rok w ogóle nie możemy mówić o Zbigniewie Bońku". Sakiewicz o decyzji sądu

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2020 11:49
- Mamy do czynienia prawdopodobnie z największym zakresem cenzury od 89 roku, jaki - omijając konstytucję i obowiązujące w Polsce prawo prasowe - próbuje narzucić sąd, nawet nie poprzez wyrok, ale rozporządzenie porządkowe o zabezpieczeniu - powiedział w Polskim Radiu 24 redaktor naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz, odnosząc się do decyzji sądu ws. tekstu o współpracy PZPN z byłym kapitanem SB. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Sąd zakazał "GP" publikacji o Zbigniewie Bońku. Sebastian Kaleta: to cenzura prewencyjna

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2020 16:47
Zabezpieczenie udzielone przez SO w Warszawie jest oczywistym przykładem cenzury prewencyjnej. Środowisko dziennikarskie powinno protestować przeciwko tak jaskrawemu naruszaniu zasady wolności słowa - powiedział wiceminister sprawiedliwości i poseł PiS Sebastian Kaleta.
rozwiń zwiń