Szczyt NATO w Madrycie. "Kraje bałtyckie z satysfakcją przyjęły podjęte decyzje"

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2022 23:03
- Decyzje, które zapadły na szczycie NATO w Madrycie, kraje bałtyckie czyli Litwa, Łotwa i Estonia przyjęły z dużą satysfakcją - mówił w Polskim Radiu 24 dr Damian Szacawa z Zespołu Bałtyckiego Instytutu Europy Środkowej. Dodał, że zgadza się to z ich postrzeganiem Rosji.
Szczyt NATO w Madrycie. Kraje bałtyckie z satysfakcją przyjęły podjęte decyzje
Szczyt NATO w Madrycie. "Kraje bałtyckie z satysfakcją przyjęły podjęte decyzje"Foto: PAP/EPA/BRAIS LORENZO

Rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała, że NATO całkowicie zmieni model obronności i odstraszania. Na szczycie w stolicy Hiszpanii liderzy krajów członkowskich zdecydowali o znaczącym zwiększeniu liczby żołnierzy w siłach szybkiego reagowania oraz o wysłaniu na flankę wschodnią kolejnych wojsk.

Z decyzji podjętych na szczycie usatysfakcjonowane są także państwa bałtyckie.

- Zgadza się to z ich postrzeganiem Rosji, jako państwa, które powoduje bezpośrednie zagrożenie dla ich bezpieczeństwa, albo szerzej w regionie europejskim - wyjaśnił dr Damian Szacawa. Satysfakcja Litwy, Łotwy i Estonii wynika również z kwestii dotyczących wzmocnienia obecności sił NATO w państwach bałtyckich.

Szczyt NATO w Madrycie. Obrona państw bałtyckich

- My często, gdy mówimy o obronie NATO to mamy na myśli artykuł 5, który zobowiązuje państwa do wzajemnej pomocy, natomiast Traktat Północnoatlantycki to jest więcej niż tylko jeden artykuł. To powoduje, że poszczególne państwa Sojuszu powinny rozwijać własne siły zbrojne, które zapewniłyby obronę, zanim Sojusz podejmie decyzje - zauważył dr Szacawa.

Zaznaczył, że państwa bałtyckie są małe dlatego członkowie NATO już dawno podjęli decyzje o wzmocnionej wysuniętej obecności NATO, podjęły też decyzje o tym, że będą pilnowały przestrzeni powietrznej nad państwami bałtyckimi.

- W momencie, kiedy państwo sąsiednie czyli Rosja dopuszcza się pełnej agresji na terytorium innego państwa to słuszna jest troska tych krajów o bezpieczeństwo. 

Ekspert wyjaśnił, że Litwa, Łotwa i Estonia nie mają takich możliwość jak Ukraina, choćby związanych z manewrami wojsk, co jest możliwe ze względu na duże terytorium tego państwa.

Litwa "obrywa" za wszystkich   

Litwa w ostatnim czasie jest obiektem gróźb i zapowiedzi odwetowych ze strony Rosji. To efekt wdrożonych na Litwie unijnych sankcji, które uniemożliwiają tranzyt towarów do obwodu kaliningradzkiego.

Ekspert z Zespołu Bałtyckiego Instytutu Europy Środkowej mówił, że jedność unijna jest tutaj kluczowa a wprowadzone sankcje zostały uzgodnione wśród państw członkowskich, dlatego nie ma mowy jego zdaniem o luzowaniu tych sankcji.

- Moim zdaniem zostaną one mimo wszystko utrzymane, bo powód ich wprowadzenia nie znika - podsumował dr Damian Szacawa.   

Zapraszamy do wysłuchania całego zapisu rozmowy

Posłuchaj
23:27 PR24_mp3 2022_07_01-20-35-20.mp3 Dr Damian Szacawa z Zespołu Bałtyckiego Instytutu Europy Środkowej o reakcji państw bałtyckich na decyzje szczytu NATO w Madrycie (Temat Dnia/Gość PR24) 

Czytaj także:

* * *

Audycja: "Temat dnia / Gość PR24"
Prowadzi: Piotr Wąż
Gość: dr Damian Szacawa, Zespół Bałtycki Instytutu Europy Środkowej 
Data emisji: 01.07.22
Godzina emisji: 20.35

PR24/IAR

ASP

Czytaj także

"Sami żołnierze to nie wszystko". Krzysztof Paszyk o wzmacnianiu wschodniej flanki NATO

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2022 08:50
- Trzeba dobrego i skutecznego sprzętu do tego, aby wszelkie ewentualne niecne zamiary agresora rosyjskiego powstrzymywać. Istotne są właśnie te dwa komponenty - żołnierze i dobry sprzęt, który może zagwarantować bezpieczeństwo nad polskim niebem - mówił w Polskim Radiu 24 Krzysztof Paszyk (PSL). Gościem audycji był także Robert Gontarz (PiS).
rozwiń zwiń
Czytaj także

Artur Żak: ukraińscy komentatorzy cieszą się ze wzmocnienia wschodniej flanki NATO

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2022 15:21
Wśród najważniejszych wniosków szczytu NATO na Ukrainie wymienia się często pomoc dla Ukrainy, jaką zadeklarował Sojusz, pomoc wojskową. Często jest podkreślane, że mowa wyłącznie o broni obronnej. Komentatorzy zaznaczają, że Ukraina, żeby skutecznie walczyć z Federacją Rosyjską, potrzebuje jednak właśnie broni nie obronnej, ale ofensywnej, artylerii, systemów rakietowych i amunicji - mówił w Polskim Radiu 24 Artur Żak, współpracownik Radia Lwów i tłumacz w bazie wojskowej pod Lwowem.
rozwiń zwiń