Niemcy przeciwko energii jądrowej. Teresa Wójcik: to ogromny błąd

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2022 21:35
- W Niemczech od dawna zakładano likwidację energetyki jądrowej, uważa się, że jest niebezpieczna i nie powinno się jej brać pod uwagę, to credo niemieckiej polityki energetycznej - mówiła w Polskim Radiu 24 Teresa Wójcik, ekspert ds. energetyki (biznesalert.pl, "Tygodnik Solidarność").
Audio
  • Teresa Wójcik o problemach energetycznych Niemiec (Polskie Radio 24 / Temat dnia/Gość PR24)
Co drugi Niemiec jest przekonany, że utrzymanie działalności elektrowni atomowych to dobra decyzja
Co drugi Niemiec jest przekonany, że utrzymanie działalności elektrowni atomowych to dobra decyzjaFoto: Shutterstock.com/Kletr

W rządzie kanclerza Olafa Scholza pojawił się spór wokół przedłużenia pracy ostatnich trzech niemieckich elektrowni jądrowych. SPD i Zieloni chcą je zamknąć do końca bieżącego roku. Sprzeciwiają się temu FDP i opozycyjna CDU. Sugestia Zielonych, że powrót do węgla jest bardziej ekologiczny niż przedłużenie funkcjonowania energetyki atomowej, wzbudził też oburzenie w obozie chadecji.

Teresa Wójcik przypominała, że w Niemczech wciąż najwięcej energii jest produkowanej z węgla brunatnego i kamiennego. - Te wielkości prawdopodobnie będą zwiększone. Niemcy uruchomili już zamknięte elektrownie węglowe, będą się ratować importem węgla. Gaz jest ważny, jeśli chodzi o ogrzewanie oraz produkcję przemysłową - zaznaczyła.

Jak zaznaczyła ekspert, zgodę na likwidację niemieckiej energetyki jądrowej wyraził jeszcze rząd Angeli Merkel. - Energetyka jądrowa jest stabilna, może zawsze funkcjonować, dla odbiorców jest tania, choć kosztowna w momencie realizacji projektu. Bloki energetyczne przy przemyślanych remontach mogą funkcjonować przez 50 lat, to bardzo opłacalna inwestycja - oceniła. 

- Niemcy zrobili ogromny błąd, tkwią w nim nadal, to trudne do racjonalnego wytłumaczenia. Rozumiem, że przerazili się Fukushimą, ale mają inne warunki geologiczne, nie grożą im trzęsienia ziemi i tsunami - zauważyła Teresa Wójcik.

Posłuchaj
25:28 PR24_mp3 2022_07_16-20-33-34.mp3 Teresa Wójcik o problemach energetycznych Niemiec (Polskie Radio 24 / Temat dnia/Gość PR24)

>>> ROSYJSKA INWAZJA NA UKRAINĘ - zobacz serwis specjalny <<<

Rosja wstrzymała od 11 lipca przesyłanie gazu rurociągiem Nord Stream 1, tłumacząc to koniecznością przeprowadzenia prac konserwacyjnych. Jego ponowne uruchomienie, zapowiadane pierwotnie na 21 lipca, Gazprom postawił pod dużym znakiem zapytania, informując, że serwisowana w Kanadzie turbina nadal nie dotarła do Rosji.

Czytaj także:

Więcej w zapisie audycji.

* * *

Audycja: Temat dnia / Gość PR24

Prowadzący: Piotr Wąż

Gość: Teresa Wójcik

Data emisji: 16.07.2022

Godzina emisji: 20.33

PR24/ka

Czytaj także

Prof. Bobińska: najbliższa zima może być trudna, będą dalsze wzrosty cen surowców

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2022 21:30
- Żyjemy w czasie przełomu, politycy miotają się w prognozach, warto ciągle myśleć więc np. o gazie łupkowym - mówiła w Polskim Radiu 24 prof. Krystyna Bobińska, ekspert ds. energetyki z Instytutu Sobieskiego. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wstrzymane dostawy gazu do Niemiec. "Bild": Gazprom szuka pretekstu, by ich nie wznawiać

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2022 16:14
Rosja wstrzymała od 11 lipca przesyłanie gazu rurociągiem Nord Stream 1, tłumacząc to koniecznością przeprowadzenia prac konserwacyjnych. Jego ponowne uruchomienie, zapowiadane pierwotnie na 21 lipca, Gazprom postawił pod dużym znakiem zapytania. Koncern przekazał, że serwisowana w Kanadzie turbina nadal nie dotarła do Rosji. Tymczasem niemiecki rząd uważa, że Gazprom blefuje, by znaleźć pretekst i nie wznawiać dostaw gazu do Niemiec - napisano na łamach niemieckiego "Bilda".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Gaz nie płynie przez Nord Stream 1. Doleśniak-Harczuk: w Niemczech widać niepokój

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2022 18:16
- Mówi się o tym, że kryzys gazowy, inflacja, kłopoty z łańcuchami dostaw trwające jeszcze po pandemii mogą doprowadzić do tego, że Niemcy będą miały już na Boże Narodzenie pustą część półek sklepowych - mówiła w Polskim Radiu 24 Olga Doleśniak-Harczuk (Instytut Staszica).
rozwiń zwiń