Śmierć Vincenta Lamberta furtką do wprowadzenia eutanazji we Francji?

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2019 20:40
– Wydarzyła się rzecz smutna i ponura. Decyzja o zabiciu Vincenta Lamberta, człowieka samodzielnie oddychającego, którego stan zdrowia nie ulegał pogorszeniu, była absurdalna. Nie ma niczego, co mogłoby usprawiedliwić ten czyn – powiedział dr Kazimierz Szałata, bioetyk i filozof z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.  
Audio
  • 22.07.19 Dr Kazimierz Szałata: środowiska liberalne liczą, że uśmiercenie Vincenta Lamberta stanie się precedensem.
Vincent Lambert
Vincent LambertFoto: facebook.com/jesoutiensvincent

Wstrzymanie działań podtrzymujących życie. To przyczyna śmierci Vincenta Lamberta, który przez 11 lat utrzymywany był w stanie wegetatywnym. W 2008 roku Francuz uległ wypadkowi samochodowemu i od tego momentu przebywał w szpitalu w Reims. Zdaniem lekarzy skazany był na wegetację. Żona i rodzeństwo opowiadali się za odłączeniem aparatury podtrzymującej jego życie.

Przeciwni takiemu stanowisku byli rodzice którzy walczyli o utrzymanie syna przy życiu. Decyzja odłączenia 42-latka od aparatury medycznej zapadła na mocy wyroku Sądu Kasacyjnego Francji. 

– Wydarzyła się rzecz smutna i ponura. W sposób haniebny zapisała się w historii francuskiej medycyny. Możemy domniemywać, że chęć życia tego człowieka była ogromna, choć nikt nie mógł się go o to zapytać. Sytuacja jest o tyle dramatyczna, że czterokrotnie próbowano zabić Lamberta. Teraz zagłodzono go na oczach całego świata, a przecież to we Francji jest wzorcowy system opieki socjalnej i słuzba zdrowia stoi na wysokim poziomie – powiedział dr Kazimierz Szałata.

lambert-pap-1200.jpg
"Tym razem to koniec". Oświadczenie rodziny Vincenta Lamberta

Brak usprawiedliwienia dla decyzji sędziów

Gość Polskiego Radia 24 zaznaczył, że nie ma niczego, co mogłoby usprawiedliwić odebranie życia Vincentowi Lambertowi. Dodał, że decyzję o odłączeniu aparatury podjęli "ludzie w togach" – Czy mają oni prawo zmuszać lekarzy, którzy pracują w ramach pewnego etosu, do takiego czynu? Powinni mieć szansę do tego, by opierać swoje decyzje na twardych danych naukowych. W przypadku Francuza nie było żadnych podstaw, które kazałyby w tak okrutny sposób zabić człowieka – zauważył filozof.

Absurdalny argument dla irracjonalnej decyzji

Vincent Lambert nie był w stanie śmierci mózgowej. Żył samodzielnie, a korzystał jedynie z tuby, przez którą podawano mu pokarm. Nic nie wskazywało na to, by jego stan miał się pogorszyć.  

– Organizm Vincenta potrafił bronić się wtedy, gdy dochodziło do kolejnych prób pozbawienia go życia. Nazywanie uporczywą terapią karmienie człowieka, to pokrętna dialektyka. Jeśli podejmujemy decyzje, które są irracjonalne, to argumenty zawsze będą absurdalne. Nie można zgodzić się, by karmienie człowieka wprowadzić do kategorii działań uporczywych, to niepoważne, podobnie jak decyzja sędziów żeby zabić człowieka, który samodzielnie oddycha – wskazał dr Kazimierz Szałata.

Audycję prowadził Tomasz Terlikowski.

Polskie Radio 24/db

--------------------------------------

Data emisji: 24.07.2019

Godzina emisji: 20.06

Czytaj także

Terlikowski na froncie. Wokół dyskusji o eutanazji

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2019 21:00
- To jest coś, co umiera w Europie, zdolnośc do prawdziwej empatii. Zdolność do miłości słabych, chorych, zmargnializowanych przez swój stan zdrowia. To dramat, bo oznacza, że Europa rzeczywiście umiera - powiedział na antenie PR24 ks. dr hab. Piotr Kieniewicz. Po decyzji francuskiego sądu wróciła w tym kraju dyskusja o eutanazji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Czym jest śmierć mózgowa?

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2019 21:46
– Historia śmierci mózgowej sięga roku 1968, gdy specjalny zespół na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Harvardzkiego opracował kryteria wedle, których można orzec, że mózg uległ nieodwracalnemu zniszczeniu i siłą rzeczy istnieje możliwość, by uznać, iż człowiek nie żyje – powiedział a audycji "Terlikowski na froncie" ks. prof. Piotr Kieniewicz, teolog i moralista.
rozwiń zwiń