Poseł PiS o forum w Yad Vashem: polska dyplomacja osiągnęła swój cel

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2020 10:05
Przemówienie prezydenta Rosji wygłoszone w Jerozolimie z okazji rocznicy wyzwolenia Auschwitz było bardziej łagodne, niż spodziewali się polscy politycy. - Dzięki wysiłkom naszej dyplomacji wydarzenie w Yad Vashem skończyło się dla Polski dobrze. Udało się osiągnąć nasz cel, co ma odbicie w światowych mediach - powiedział w Polskim Radiu 24 Grzegorz Lorek, poseł PiS. Gościem audycji był także Marek Dyduch (SLD).
Audio
  • Grzegorz Lorek i Marek Dyduch o forum w Yad Vashem ("Dwie strony")
Władimir Putin  w towarzystwie prezydenta i premiera Izraela
Władimir Putin w towarzystwie prezydenta i premiera IzraelaFoto: EPA/ALEXEY NIKOLSKY

Zbrodnie nazistów, zaplanowane przez nich "ostateczne rozwiązanie" to jedna z najczarniejszych kart historii współczesnej - mówił Władimir Putin w Jerozolimie. Zaznaczył, że Holokaust był celowym mordem, ale "należy pamiętać, że naziści przygotowywali taki sam los wielu innym narodom". - Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini i Polacy, a także przedstawiciele innych narodów, byli uznawani przez nazistów za podludzi - wskazał.

>>>[CZYTAJ TAKŻE]: "Prawda przegrała z polityką". Premier o Forum Holokaustu w Jerozolimie

Zdaniem posła Prawa i Sprawiedliwości stonowane przemówienie Władimira Putina to zasługa Andrzeja Dudy i naszej dyplomacji. Polityk podkreślił, że udało się osiągnąć założony cel, co miało także odbicie w światowych mediach.

PAP Mike Pence 1200.jpg
Mike Pence w Jerozolimie: Niemcy planowali zniszczyć polską kulturę

Grzegorz Lorek odniósł się również do nieobecności Andrzeja Dudy w Yad Vashem. - Organizator tego wydarzenia stworzył warunki nie do przyjęcia dla strony polskiej. Popieram postawę naszego prezydenta w tej sprawie - podkreślił gość PR24.

"Główne obchody odbędą się w Polsce"

Poseł przypomniał jednocześnie, że to w Polsce będą główne obchody związane z wyzwoleniem niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz. - Na obchody przyjedzie przedstawiciel Światowego Kongresu Żydów, który nie pojechał do Jerozolimy - zaznaczył polityk.

>>>[CZYTAJ TAKŻE]: Putin: zbrodnie nazistów to jedna z najczarniejszych kart historii

Według Marka Dyducha nieobecność polskiego prezydenta w Jerozolimie oznacza porażkę naszego kraju. - Dyskusja o nas bez nas nie jest najlepszym rozwiązaniem. To jest trochę porażka polskiej dyplomacji - skomentował poseł SLD.

Dodał, że "walka o prawdę historyczną jest istotna i nie możemy toczyć jej na odległość". - Istotne jest by Europa i świat docenili ofiary, jakie Polska poniosła podczas II wojny światowej - podkreślił.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

* * *

Audycja: "Dwie strony"
Prowadząca: Eliza Olczyk
Goście: Grzegorz Lorek i Marek Dyduch 
Data emisji: 24.01.2020
Godzina emisji: 08.06

PR24/bartos

Czytaj także

Ani słowa o pakcie Ribbentrop-Mołotow. Taką wizję pokazano w filmie w Yad Vashem

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2020 17:00
Podczas Światowego Forum Holokaustu w Yad Vashem uczestnikom wyświetlono film na temat II wojny światowej i Holocaustu. Film, w którym zaprezentowano nieprawdę.
rozwiń zwiń