"Przekroczyłam granicę i zobaczyłam wielką pomoc Polaków". Kateryna Leontyeva wspomina pierwsze godziny wojny

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2023 19:57
Rok po brutalnej napaści Rosji na Ukrainę, wspomnienia pozostają wciąż żywe. Opowiedziała o nich w Polskim Radiu 24 Kateryna Leontyeva, Ukrainka z Charkowa i pracownik Centrum Lemkina. - Kiedy przekroczyłyśmy z córką granicę, zobaczyłam tę ogromną skalę pomocy Polaków. Nawet ciężko sobie to wyobrazić - mówiła. Gościem audycji był też Jakub Kiersikowski kierownik Centrum Lemkina - Instytut Pileckiego. 
Kateryna Leontyeva: kiedy przekroczyłam granicę zobaczyłam ogromną skalę pomocy jakiej Polacy udzielali Ukraińcom
Kateryna Leontyeva: kiedy przekroczyłam granicę zobaczyłam ogromną skalę pomocy jakiej Polacy udzielali UkraińcomFoto: Shutterstock.com/davide bonaldo

Minął rok od pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę. Pierwsze dni aktywnej fazy wojny oznaczały wielką niepewność, duże zawirowania w polityce międzynarodowej, a także ogromny kryzys humanitarny. Po roku znaczna część działań militarnych została częściowo ograniczona do części regionów walczącej Ukrainy.

Sam moment wybuchu wojny pozostanie jednak w pamięci mieszkańców Ukrainy na zawsze.

- 23 lutego wieczorem, kiedy szłam do łóżka moi koledzy napisali mi, że muszę się pakować, bo zacznie się wojna, ale nie chciałam w to wierzyć (...) o 5.09 24 lutego obudził mnie przelot pocisku. Już wiedziałam co to jest. Spakowałam dokumenty, gotówkę, obudziłam córkę, wzięłyśmy naszego szczura i pojechałyśmy. Do Lwowa, później na granicę z Polską - opowiadała Kateryna Leontyeva.

"Nie dać światu odzwyczaić się od wojny"

- Kiedy przekroczyłyśmy granicę, zobaczyłam tę ogromną skalę pomocy Polaków. Nawet ciężko sobie to wyobrazić - podkreśliła. 

Kateryna Leontyeva zajmuje się w Centrum Lemkina zbieraniem świadectw rosyjskich zbrodni popełnionych na Ukrainie.

- Pomysł zrodził się natychmiast, żeby stworzyć takie centrum, instytucje, która będzie mogła trochę dublując pracę śledczych zbierać podobne świadectwa, ale składane bez przysięgi, po to, żeby móc je od razu przedstawić opinii publicznej. Żeby nie dać światu odzwyczaić się od wojny - wyjaśnił Jakub Kiersikowski kierownik Centrum Lemkina - Instytut Pileckiego.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji

Posłuchaj
22:29 PR24_mp3 2023_02_25-19-05-46.mp3 Kateryna Leontyeva (Ukrainka z Charkowa, pracownik Centrum Lemkina), Jakub Kiersikowski (kierownik Centrum Lemkina - Instytut Pileckiego) o pierwszych dniach wojny oraz zbieraniu świadectw rosyjskich zbrodni na Ukrainie (Polskie Radio 24 / Dziedzictwo współczesności) 

Czytaj także:

***

Audycja: "Dziedzictwo współczesności"

Prowadzący: Magdalena Drohomirecka

Goście: Kateryna Leontyeva (Ukrainka z Charkowa, pracownik Centrum Lemkina), Jakub Kiersikowski (kierownik Centrum Lemkina - Instytut Pileckiego)

Data emisji: 11.02.2023

Godzina: 19.06

PR24

asp

Czytaj także

Kohut: Rosja notuje kolejne straty, więc mogłaby wziąć pod uwagę jakiegoś rodzaju rozmowy pokojowe

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2022 13:02
- Rosja mogłaby wziąć pod uwagę jakiegoś rodzaju rozmowy pokojowe. Trudno tu jednak sądzić, by chodziło o rzeczywisty pokój, ponieważ ten wydaje się zupełnie niemożliwy w sytuacji, w której Moskwa dokonała aneksji części Ukrainy - mówił w Polskim Radiu 24 Andrzej Kohut, amerykanista (KJ, OSW).
rozwiń zwiń
Czytaj także

Jakiej broni potrzebuje Kijów? Ukraiński pułkownik tłumaczy i wskazuje na "zadanie domowe" dla Zachodu

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2023 15:15
- Potrzebne jest stworzenie odpornego systemu obrony powietrznej, która pozwoli na zabezpieczenie się przed ostrzałem na różnych wysokościach, ze strony dronów, rakiet manewrujących, balistycznych. Zbudowanie takiego wielopoziomowego systemu wymaga pomocy całego cywilizowanego świata - powiedział portalowi PolskieRadio24.pl Serhij Hrabski, pułkownik rezerwy Sił Zbrojnych Ukrainy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rosja może organizować prowokacje. Celem obwód czernichowski i Naddniestrze

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2023 10:41
W najbliższym czasie Kreml może przeprowadzić zbrojne prowokacje na granicy z ukraińskim obwodem czernihowskim i w kontrolowanym przez Moskwę regionie Naddniestrza w Mołdawii; celem tych działań byłoby wciągnięcie Białorusi w wojnę przeciwko Ukrainie i osłabienie państwa mołdawskiego - ostrzegł w najnowszym raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
rozwiń zwiń