jedynka

Księżna Diana nagrywała swoje myśli w tajemnicy przed rodziną

Jedynka
Andrzej Gralewski 06.09.2013
Lady Diana
Lady Diana, foto: wikipedia/Nick Parfjonov

Biografia księżnej Diany zatytułowana po prostu "Diana. Moja historia" rozchodzi się jak ciepłe bułeczki. Książka miała swoją premierę na rynku 28 sierpnia, a już w wielu księgarniach wyczerpały się zapasy. W "Lecie z Radiem" pytamy co w niej takiego fascynującego.

- Książka znalazła się na piątym miejscu najchętniej kupowanych książek w ubiegłym roku - mówi Piotr Maćkowiak z wydawnictwa Dream Books. Przyznał, że podejmując decyzję o wydaniu książki wydawnictwo sugerowało się zbliżającym terminem premiery filmu o Dianie. Okazuje się, że 16 lat po tragicznej śmierci cały czas temat wraca i wciąż jest zainteresowanie jej osobą.

/

Gość Lata z Radiem podkreśla, że jest to najbardziej wiarygodna ze wszystkich biografii Diany. - Autor Andrew Morton korzystał tylko i wyłącznie z materiałów, które nagrywała na dyktafon sama Diana w tajemnicy przed rodziną królewską - zachwala. Morton jest autorem biografii wielu sławnych ludzi i wszystkie były sukcesami wydawniczymi. Maćkowiak przyznaje, że wydawnictwu udało się trafić na świetnego tłumacza, a w zasadzie tłumaczkę, która oddała ducha oryginalnej biografii.
Z nagrań Diany okazało się, że Camila Parker Bowles pojawiła się już w okresie narzeczeństwa przyszłej księżnej z następcą tronu Karolem. Dzień przed ślubem księżna miała pierwszy atak bulimii.
Tłumaczka książki Elżbieta Królikowska-Avis.przyznaje, że najtrudniejsze do przełożenia na język polski było oddanie tła kulturowego i obyczajowego Wielkiej Brytanii. - O co chodzi w takich wydarzeniach jak Guy Fawkes Night, jaką rolę w życiu monarchii brytyjskiej pełni zamek Windsor i inne rezydencje, co to znaczy Public School, która wbrew nazwie jest szkołą prywatną - mówi tłumaczka.
Przy tłumaczeniu książki Elżbieta Królikowska-Avis zdała sobie sprawę, że Diana nie była tak zła, jak ją przedstawiały media konserwatywne, takie jak "Daily Telegraph" czy "Daily Mail", ale nie była też tak dobra, jak opowiadały media lewicowe.
Przypomina, że już wydana w 1992 roku biografia Diany zatytułowana "Diana, jej prawdziwa historia" miała wpływ na reformę monarchii brytyjskiej. Książka pokazała konflikt, jak rozgrywał się w rodzinie królewskiej. Okazało się, że formuła tej monarchii nie przystaje do oczekiwań społecznych.
Rozmawiał Roman Czejarek.
(ag)