jedynka

"Gdy nam śpiewał Elvis Presley". Amerykański sen Krzysztofa Krawczyka

Jedynka
Andrzej Gralewski 27.08.2013
Krzysztof Krawczyk podczas koncertu Lata z Radiem w Jaśle
Krzysztof Krawczyk podczas koncertu "Lata z Radiem" w Jaśle, foto: Redakcja Lata z Radiem

Artysta w pierwszej połowie lat 80. przebywał w Stanach Zjednoczonych. Wspomina ten pobyt bardzo przyjemnie, choć - jak twierdzi - wrócił na tarczy i wielkiej kariery nie zrobił.

W 1980 roku Krzysztof Krawczyk wyruszył w tournee do USA... i tam zamieszkał. Przyznaje, że w Ameryce nauczył się ciężkiej pracy. - Na estradzie uczyłem się patrząc, jak zachowują się Amerykanie, ci, co słuchają, i ci, co występują. Naprawdę ciężko pracowali, żeby zdobyć uznanie - mówi piosenkarz w kolejnym odcinku "Tygodnia z Gwiazdą". Krawczyk podkreśla, że Amerykanie, jeśli widzą, że ktoś ciężko pracuje i przykłada się, a dodatkowo ma repertuar, reagują świetnie. W jego ocenie pod tym względem są bardzo podobni do narodu rosyjskiego.
Wielkie wrażenie na piosenkarzu zrobiły studia nagraniowe, architektura Nowego Jorku i hollywoodzcy aktorzy, których wcześniej podziwiał w telewizji, a teraz mógł spotkać na ulicy.

Maryla Rodowicz, Myslovitz, Lady Pank i Stachursky w "Tygodniu z Gwiazdą" >>>

Pobyt w Stanach Zjednoczonych nie zakończył się dla Krzysztofa Krawczyka wielkim sukcesem. - Wróciłem na tarczy, a nie z tarczą - przyznaje. Wyjaśnia, że nie miał pieniędzy potrzebnych do wypromowania siebie. Przy pomocy amerykańskiej Polonii udało mu się zebrać 150 tysięcy dolarów i to starczyło na nagranie płyty, opłacenie muzyków oraz dwa występy w telewizji.
Efektem pobytu w USA są dwie kolejne płyty, które jeszcze nie ujrzały światła dziennego. Artysta uważa, że są bardzo dobre, bo wówczas bardzo mu zależało na sukcesie. Śpiewał na nich po angielsku, choć amerykańska Polonia wolała go słuchać w tradycyjnym repertuarze.
Kiedy było źle, przez dwa tygodnie pracował przy kryciu dachów. Ale wtedy zranił się w lewą rękę, którą grał na gitarze, i zląkł się, że nie będzie więcej mógł muzykować. Żona Ewa pracowała w delikatesach. - Mój cudowny aniołek, którego mi bozia zesłała... - mówi Krzysztof Krawczyk o żonie.

17 sierpnia Krzysztof Krawczyk był gwiazdą wieczoru Lata z Radiem w Rudzie Śląskiej.

>>> Zobacz koncerty Lata z Radiem

Z przyjemnością informujemy także o dodatkowym, powakacyjnym spotkaniu z Latem z Radiem! 7 września zagramy w Kozienicach!

Lato z Radiem to strefa dobrej zabawy: poza występami gwiazd polskiej muzyki, każdy znajdzie atrakcje dla siebie. W ramach koncertów za każdym razem odbywają się ciekawe konkursy z wartościowymi nagrodami, liczne gry i zabawy oraz pokaz sztucznych ogni. Natomiast wszystkich pragnących poznać tajniki pracy dziennikarza radiowego do studia plenerowego radiowej Jedynki zaprasza Karolina Rożej.
Polecamy także płytę "Lato z Radiem 2013". Album towarzyszyć będzie najpopularniejszej audycji radiowej w Polsce oraz koncertom Lata z Radiem. Płyta do nabycia na stronie >>> sklep.polskieradio.pl

(ag)