jedynka

Lato z Radiem radzi, jak zbierać grzyby

Jedynka
Andrzej Gralewski 13.09.2013
Lato z Radiem radzi, jak zbierać grzyby
foto: Wikipedia/H. Krisp/CC 3.0

W Polsce mamy 14 tysięcy grzybów. Ale nie wszystkie można zbierać. I nie wszędzie...

Grzybów nie można zbierać w młodnikach do czterech metrów wysokości. Zabrania tego ustawa. - Z pewnością nie można zbierać też grzybów tam, gdzie jest pozyskiwane drewno. Grozi to nieszczęściem - ostrzega Mariusz Mazur, leśnik.
Koźlarza czerwonego najłatwiej znaleźć tam, gdzie występuje brzoza z domieszką osiki. Maślak lubi młodniki sosnowe. Króla grzybów - borowika - można znaleźć wszędzie. Bo on lubi zarówno lasy iglaste, jak też mieszane i liściaste. Zwłaszcza, że w Polsce występuje kilka gatunków borowików.
Grzyby trzeba zbierać tak, by nie uszkodzić grzybni. A więc pod żadnym pozorem nie wyrywać. Nie ścinać też pozostawiając w grzybni korzonek. - Wykręcamy je ostrożnie: w ten sposób nie niszczymy grzybni. Odcinamy ogonek, a miejsce po wyrwanym grzybie zasypujemy ściółką i lekko przydeptujemy - radzi Mariusz Mazur.
Grzyby powinno zbierać się do koszy wiklinowych lub do łubianek. Niewskazane są torby plastikowe i wiaderka z tworzyw sztucznych. Grzyby potrafią wejść w reakcję z takimi materiałami; poza tym folia zatrzymuje wilgoć i grzyby gniją.

Edyta Nowicka, kierownik Zespołu do Spraw Promocji i Mediów regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu zaprasza do lasu. Apeluje tylko, by nie niszczyć grzybów, których nie zbieramy. Bo nawet te niejadalne, jak huba, są w przyrodzie potrzebne.

Rozmawiała Małgorzata Raducha.

(ag)