Section01 - menu
Filmowa strona
Radia Rytm
Section07
Section08 - artykułowa

Powrót do strony głównej bloga Filmowa strona Radia Rytm »

Zakazany Owoc

Czwórka
Patrycjusz Tomaszewski 07.08.2013

Po tym filmie wybiegniesz z kina na najbliższy bazarek. Na świecie mamy ponad 600 gatunków mango. What?!

Kolejnym z dokumentów o mocnym zabarwieniu kulinarnym pokazywanym na festiwalu Transatlantyk w Poznaniu byli 'Łowcy owoców". Drugi pokaz po Planete Doc w Polsce obrazu Young Changa przyciągnął na salę tłumy. Publiczność siedziała na schodach. Każdy chciał dotknąć i poczuć tego, co widzieliśmy na ekanie:

Kanadyjski film dokumentalny składa się z kilku części, w których poznajemy różnych entuzjastów owoców (czytaj freaków). Jest Dalla, włoska badaczka fig, która szuka ich najstarszych odmian badając obrazy i freski na starych włoskich budowlach (i know!), jest urocza poszukiwaczka rzadkich owoców mówiąca, że jej kości są z banana, a skóra z mango, jest miłośnik mango, który od 20 lat chce wyhodować jedną, niezwykłą mieszankę tego owocu. Jest plemię życjące z dala od cywilizacji korzystające z wszystkich dobrodziejstw owoców.

Bill
Bill Pullman/ fot. mat. prasowe

Jest i aktor zany z roli prezydenta w Dniu Niepodległości , Bill Pullman (najsłabszy wątek ze wszystkich), który postanawa połączyć społeczność Hollywood i występuje z propozycją założenia na wzgórzach sadu owocowego. Reakcja władz jest bardzo podobna do tej, którą sam aktor odegrał w filmie Casper:

Pomijając wątek Billa, Łowcy owoców świetnie pokazują historię pełnych pasji ludzi, oddanych jednemu celowi: uprawie, bądź odnalezieniu najlepszych owoców na świecie, by jak sami mówią "być bliżej edenu". Na ekranie najbardziej uwodzą sekwencje, w których podążamy za łowcami w poszukiwaniu rzadkich i fantastycznie wyglądających owoców. Narracja i zdjęcia nadają im bardzo sensualne cechy. Nie tylko chcemy ich skoszkotać, ale przede wszystkim dotknąć, powąchać i długo się nimi delektować.

nieładnie
nieładnie pachnący Durian/ fot. mat. prasowe

Siła tego dokumentu polega na ukazaniu szerokiej gamy owoców, do których nie mamy dostępu. Pokazaniu ile smaków zostało nam jeszcze do odkrycia i skonfrontowaniu tego kolorowego, wypełnionego tysiącem smaków świata z brutalną, szarą korporacyjną rzeczywistością. Pokazaniu, że na własne życzenie pozbywamy się wyboru. Poddajemy się praktyce monokultur narzucającej produkcję na całym świecie na przykłąd tylko jednego (łatwiejszego w eksporcie) gatunku banana.

Entuzjastka
Entuzjastka mango/ fot. mat. prasowe

Po wyjściu z kina nie było osoby, która nie chciałaby spróbować smoczego owocu, czy mimo ostrzeżeń powąchać duriana (który ze względu na wydawany odór jest zakazany w chińskiej komunikacji miejskiej). Jeszcze nigdy nie miałem takiej ochoty na owoce, jak po projekcji tego filmu. Warto.