Section08 - artykułowa

Grafik komputerowy, który raz w roku wciela się we Władysława Jagiełłę

Jedynka
Piotr Grabka 15.07.2014
Jacek Szymański (P) odgrywający rolę króla Władysława Jagiełły podczas rekonstrukcji bitwy pod Grunwaldem
Jacek Szymański (P) odgrywający rolę króla Władysława Jagiełły podczas rekonstrukcji bitwy pod Grunwaldem, foto: PAP/Tomasz Waszczuk

- Jestem królem tylko pod Grunwaldem, natomiast na co dzień uczestniczę w normalnym życiu rekonstrukcyjnym - mówił w Jedynce Jacek Szymański, który od 1998 roku wciela się we Władysława Jagiełłę podczas rekonstrukcji słynnej bitwy.

Kolejny raz Jacek Szymański poprowadził wojska polsko-litewskiego do zwycięstwa nad Krzyżakami w sobotę 12 lipca, trzy dni przed 604. rocznicą bitwy pod Grunwaldem. W rekonstrukcji wzięło udział 1300 członków bractw rycerskich. - W stosunku do prawdziwej bitwy jest nas troszeczkę mniej, podobnie jak koni, których w tym roku było czterdzieści kilka. Tu nie chodzi jednak o prawdę historyczną, tylko o to, żebyśmy pamiętali o tym dniu - podkreślał w "Lecie z Radiem" odtwórca roli Władysława Jagiełły.

Pierwszy raz w obchodach rocznicy bitwy pod Grunwaldem  uczestniczył w 1992 roku. - Na zaproszenie wójta gminy pojechaliśmy wtedy grupą ok. 20 osób. Na ówczesne standardy byliśmy grupą rekonstrukcyjną. Na obecne – grupą, która wyobrażała sobie jak wyglądało średniowiecze - tłumaczył gość Jedynki.

Zbroję, w której Jacek Szymański prowadzi swych rycerzy do zwycięstwa nad Krzyżakami można na co dzień oglądać w Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej w Stębarku. Podczas rekonstrukcji ma do dyspozycji również strój cywilny, który uszyła mu żona.

Etatowy Władysław Jagiełło z zawodu jest grafikiem komputerowym. Kiedyś udało mu się spotkać filmowego Jagiełłę ze słynnego obrazu Aleksandra Forda, czyli Emila Karewicza . - Pracowałem w firmie, która przygotowywała pierwsze wydanie "Krzyżaków" na DVD. Był 2000 rok, a ja akurat spadłem z konia i złamałem sobie obojczyk. W trakcie dogrywania ścieżki aktorskiej Mieczysław Kalenik grający Zbyszka i Emil Karewicz wymieniali wspomnienia. Ten drugi powiedział w pewnym momencie, że słyszał, że podczas ostatniej rekonstrukcji bitwy odtwórca króla spadł z konia. Pan Kalenik, z którym zdążyłem się poznać, powiedział na to: "Choć poznasz go, jest w sąsiednim pokoju" - wspominał ze śmiechem Jacek Szymański.

Rozmawiała Małgorzata Raducha.

Audycja "Lato z Radiem" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między 9.00 a 13.00 oraz w niedziele od 10.00 do 13.00. Zapraszamy!

pg/tj