Section08 - artykułowa

Włochy - tu spotykają się wyśmienita kuchnia, wielka piłka i gorący romans

Jedynka
Beata Krowicka 02.09.2014
Wenecja
Wenecja, foto: DanieleDF1995 (talk)/Wikipedia/CC

W "Lecie z Radiem" przenieśliśmy się do słonecznej Italii. Nasi goście mówili, jak zrobić idealne pesto, gdzie spacerować i jak odnaleźć się na włoskim stadionie piłkarskim.

Makarony, pizza, tiramisu - Włochy wielu Polakom przywodzą na myśl przede wszystkim skojarzenia kulinarne. I trudno się dziwić! Jak wyjaśniali w "Lecie z Radiem" Enrico Buscema i Marco Ghia, w Italii każdy region ma swoją wyjątkową kuchnię i wyjątkowe składniki.

- Mamy tysiące kuchni regionalnych, które moim zdaniem są naszą siłą - powiedział Marco Ghia. Dodał, że w daniach wyczuwa się wpływy arabskie, francuskie czy hiszpańskie.

Enrico Buscema powiedział, że choć w Polsce czuje się znakomicie, to zawsze tęsknił będzie za włoskim jedzeniem. Dlatego codziennie bywa w restauracji serwującej jego narodowe przysmaki.

Goście "Lata z Radiem" podalil też szczegółowe przepisy na to, jak krok po kroku zrobić idealne pesto i prawdziwy włoski makaron.

Włosi przywiązują do jedzenia ogromną wagę. Jak wyjaśniła Karina Terzoni z radiowej Czwórki, na zakup produktów spożywczych konkretnej marki zwracają oni taką samą uwagę, jak na metkę ubrań od projektanta.

Terzoni kilka miesięcy temu poślubiła Włocha, a teraz z lekkim niepokojem czeka na pierwszą wizytę teściowej. Jak podkreśliła, jej mąż od 10 lat mieszka w Polsce, więc jest juz przyzwyczajony, że ona w kontaktach z rodziną zawsze ma swoje zdanie. - Gdybyśmy mieszkali we Włoszech, myślę, że moje zdanie nie byłoby tam najważniejsze - dodała.

Aleksandra Seghi, autorka książki "Zielona Toskania", która od 16 lat mieszka w tym regionie Włoch, przyznała, że każdy dzień zaczyna od znakomitej włoskiej kawy, a później idzie na tętniący życiem ryneczek, gdzie wszyscy kupują świeże owoce, warzywa i ustawiają się w kolejce do piekarni.

Pisarka zwróciła uwagę na to, że Polakowi może być na początku ciężko przyzwyczaić się do włoskiej otwartości.

- My, Polacy jesteśmy otwarci wobec znajomych, a Włosi są otwarci zawsze - wyjaśniła. Dodała, że gdy przyjechała do Toskanii, czuła się skrępowana, gdy obcy ludzie witali ją na ulicy uśmiechem i pozdrowieniem. W Polsce uczy się bowiem każde dziecko, by nie rozmawiało z obcymi. Ciepła i serdeczna postawa Włochów potrafi jednak przełamać tę barierę.

Z dużą dawką włoskiej sympatii spotkał się też Zbigniew Boniek, który w 1985 roku zamieszkał w Rzymie. W "Lecie z Radiem" przypomnieliśmy rozmowę z nim, nagraną kilka lat temu. - Miałem status piłkarza, a we Włoszech jest to status dość dobrze postrzegany. Było mi łatwiej na różnych płaszczyznach - wyjaśnił prezes PZPN.

Jak podkreślił, Rzym jest jednym z najwspanialszych miast, bo jest tam znakomity klimat. - Przez cały rok można iść na spacer, a dni deszczowych jest bardzo mało - tłumaczył.

Wielki szacunek Włochów dla Zbigniewa Bońka na pewno nie zdziwiłby Paolo Cozzy. Opowiedział on o kibicach ze słonecznej Italii. On sam serce oddał mediolańskiemu Interowi, ale jak przyznał, nie pała nienawiścią do kibiców AC Milan. Jak stwierdził, kibice Interu i AC Milan dokuczają sobie, ale agresja jest tylko werbalna. Mogą iść razem na stadion i nic złego się nie stanie.

Cozza z ubolewaniem stwierdził, że kiedyś włoscy piłkarze przez całe życie grali z oddaniem w jednej drużynie. Dziś traktują bardziej swój zawód jako biznes i często zmieniają kluby. Gość radiowej Jedynki podkreślił natomiast, że dla kibiców ich drużyna jest jak religia i nigdy jej nie opuszczają. Cozza przyznał, że na kilka godzin przed meczem ulubionej drużyny nie może jeść ani pić, ponieważ nerwy są tak duże.

Oczywiście jako rodowity mediolańczyk, Cozza zachwalał uroki tego miasta. - Tam spotyka się biznes, moda i piłka. Mediolańczyk to prawdziwy Europejczyk - powiedział.

Z tą opinią mógłby się nie zgodzić Giacomo Casanova, o którym opowiedziała w Jedynce Julia Wollner, redaktor naczelna miesięcznika "La Rivista". Jak wyjaśniła, jego jedyną prawdziwą miłością, była Wenecja.

Dodała, że trudno mówić o życiu tego legendarnego włoskiego kochanka, ponieważ znamy je tylko z jego pamiętników. - Mówiąc o Casanovie troszkę odwołujemy się do pewnego mitu, jaki on sam stworzył - powiedziała. Dodała, że był on mistrzem autopromocji i dziś z pewnością byłby celebrytą.

O polskim wątku w życiorysie Casanovy, a także o tym, dlaczego Włoch z północy nigdy nie spędzi wakacji na Sycylii dowiesz się, słuchając "Lata z Radiem".

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, którą prowadziła Małgorzata Raducha.

/ Audycja "Lato z Radiem" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między 9.00 a 13.00 oraz w niedziele od 10.00 do 13.00. Zapraszamy!

bk/ag