Section08 - artykułowa

Chcesz poznać bajeczną Tajlandię? Zrezygnuj z kurortów

Jedynka
Beata Krowicka 12.09.2014
Bajkowe widoki to domena Tajlandii. Warto choć raz wybrać się tam w rejs łodzią, z której zobaczyć można znacznie więcej niż na lądzie.
Bajkowe widoki to domena Tajlandii. Warto choć raz wybrać się tam w rejs łodzią, z której zobaczyć można znacznie więcej niż na lądzie., foto: Glow Images/East News

Tajlandia może być prawdziwym rajem. Przekonał się o tym każdy, kto choć na chwilę zszedł z turystycznych szlaków. O tym, gdzie szukać bajkowego oblicza Tajlandii opowiedzieli goście "Lata z Radiem".

Kto wybierze się do Tajlandii na masową wycieczkę z biura podróży, może wrócić lekko zawiedziony. Kurorty w tym kraju są zazwyczaj pełne turystów, którzy przyjechali tam na imprezy.

- Jeżeli wykupujemy wczasy all inclusive, to nie oczekujmy tego, że spotka nas przygoda - powiedziała dziennikarka Marta Urbaniak. Dodała, że wiele fantastycznych miejsc odwiedzimy tylko wtedy, gdy zdecydujemy się na wędrówkę z plecakiem. - Trzeba mieć do wakacji bardziej elastyczna podejście, niczego nie planować - podkreśliła.

Marta Urbaniak zdradziła, które wyspy ją urzekły, a które zostały już zalane przez turystów. Jej ulubionym miejscem jest Ko Kradan, gdzie wciąż można poczuć ducha prawdziwej Tajlandii. Bardziej turystyczna, ale nadal malownicza jest wyspa Ko Lipe - tak maleńka, że można ją przejść pieszo.

Z kolei uwielbiana przez nurków Ko Tao jest już znacznie bardziej cywilizowana i bardzo dużo jest tu miejsc, w których imprezują turyści. Dziennikarka przyznała, że nie chciałaby już wrócić na tę wyspę.

/Przedstawiciel portalu Wycieczki-tajlandia.pl zapewnił słuchaczy Jedynki, że nie należy się obawiać sytuacji politycznej w tym kraju. - Zdecydowanie jest bezpiecznie, bo nawet my tutaj bardziej znamy to z mediów niż z ulicy - wyjaśnił. W Tajlandii panuje obecnie stan wojenny, który ogłoszono po trwających siedem miesięcy protestach na ulicach, w których zginęło 28 osób.

Właściciel biura podróży Marco Marek Pawłowski opowiedział w "Lecie z Radiem" o najbardziej popularnych atrakcjach Tajlandii - rejsie po Mekongu, rzece Kwai, targu wodnym w Damnoen Saduak i Świątyni Szmaragdowego Buddy.

Jak zaznaczył, słynny most na rzece Kwai nie robi takiego wrażenia, jakby się mogło wydawać. Wycieczki jeżdżą tam jednak, ponieważ każdy chce zobaczyć na własne oczy obiekt znany z filmu Davida Leana.

Pawłowski polecił natomiast rejs łódką po Mekongu, ponieważ można w tej podróży zobaczyć niezwykłe widoki - bajeczne zachody słońca, drewniane wioski i nieskażoną naturę.

Podobne wrażenia ma Ewa Szymkowska-Nowak, która zwiedziła Tajlandię... na rowerze. Przejechała 650 km głównie po maleńkich wioskach, omijając turystyczne kurorty. Bilet lotniczy kupiła spontanicznie, bo po prostu był tani.

Jak wyjaśniła, podczas takiej podróży mogła poczuć prawdziwą Tajlandię. Dodała, że poza kurortami nie znajdziemy osób mówiących po angielsku, nie zrozumiemy też żadnych napisów. Ludzie są jednak bardzo życzliwi i wystarczy znajomość kilku tajskich słów, by się porozumieć.

Maciej Klimowicz, który na stałe mieszka w Tajlandii, tam założył rodzinę i pracuje w  w największym lokalnym angielskojęzycznym tygodniku "Phuket Gazette", opowiedział o codziennym obliczu Tajlandii. Jak wyjaśnił, Tajowie większość życia spędzają w pracy, dlatego do biura noszą ze sobą... poduszkę. Nie muszą bać się, że szef przyłapie ich na drzemce, ponieważ także kierownikom zdarza się spać w pracy.

Klimowicz przyznał, że w tajskich firmach płaci się raczej za czas spędzany w biurze, a nie za efektywność. Dlatego najlepiej postrzegani są ci, którzy przychodzą wcześnie i wychodzą najpóźniej.

Zapraszamy do wysłuchania wszystkich rozmów "Lata z Radiem"o Tajlandii, z których dowiesz się więcej o historii mostu na rzece Kwai, tajskich obyczajach i tematach tabu oraz o niezwykle popularnej seksturystyce do tego kraju.

Rozmawiał Roman Czejarek.

Audycja "Lato z Radiem" na antenie Jedynki od poniedziałku do soboty między 9.00 a 13.00 oraz w niedziele od 10.00 do 13.00. Zapraszamy!

bk, pg