X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Nauka

Krwawe diamenty szokują. A krwawa elektronika?

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2014 19:30
O krwawych diamentach wydobywanych nielegalnie pod lufami karabinów słyszało wiele osób, m.in. dzięki filmowi "Krwawy diament" z Leonardo DiCaprio. Mało kto jednak wie, że "krwawa" może być też elektronika.
Audio
  • Krwawe diamenty szokują. A krwawa elektronika? ( Europa od kuchni/Trójka)
Krwawe diamenty szokują. A krwawa elektronika?
Foto: Glow Images/East News

Z diamentów otrzymanych od Charlesa Taylora, byłego prezydenta Liberii, współodpowiedzialnego za wojny w Sierra Leone, musiała tłumaczyć się modelka Naomi Cambell. Czy taki sam los czeka tych, którzy pozyskują surowce z nielegalnych źródeł?

Komponenty telefonów komórkowych, tabletów czy komputerów wykonane są z surowców mineralnych (chodzi zwłaszcza o wolfram, tantal, cynę), często wydobywanych w nieludzkich warunkach wśród cierpienia. Szacuje się, że 1/5 konfliktów na świecie finansowana jest przez nielegalny obrót surowcami naturalnymi, niechlubnym przykładem jest zwłaszcza Demokratyczna Republika Konga.

Posłuchaj wstrząsającego reportażu o pozyskiwaniu "czarnego złota" w Kongu >>>

- W elektronice jest dużo złota, potrzebne jest ono do tworzenia obwodów scalonych. W krajach Trzeciego Świata coraz więcej dzieci wykorzystuje się do pracy - przypomina Konstanty Młynarczyk, redaktor naczelny magazynu "Chip".

Przeciwdziałać krwawej elektronice chce Komisja Europejska, wprowadzając specjalne certyfikaty dla importerów. Przyłączenie się firm do grona objętych certyfikatem ma być dobrowolne. Skąd pewność, że będą chciały przestąpić do niego? Zdaniem rzecznika Komisji Europejskiej Johna Clancy'ego przymusowe dołączenie do programu certyfikowanego, które obowiązuje m.in. w USA, sprawia, że firmy przenoszą działalność poza Stany Zjednoczone, aby uniknąć objęcia nim. Brak zainteresowania legalnie pozyskanymi minerałami powoduje, że kopalnie plajtują, a surowce są zdobywane z nielegalnych źródeł.

Czy użytkownicy produktów jakiejkolwiek firmy mogą być obecnie pewni, że ich tablety, telefony czy komputery nie są splamione krwią?

Przygotowana przez Łukasza Walewskiego audycja powstała w ramach projektu Euranet Plus. "Euranet Plus - Europa od kuchni" w każdy wtorek o godz. 17.20.

(gs/mk)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Chcę, żeby ludzie usłyszeli o wojnie, o gwałtach"

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2013 19:00
John Mpaliza Balagizi, uchodźca z Konga od 4 lat pielgrzymuje po Europie i napotkanym ludziom opowiada o dramatycznej sytuacji w swojej ojczyźnie.
rozwiń zwiń