Kultura

Ádám Bodor – więzienie uczyniło go pisarzem

Ostatnia aktualizacja: 14.11.2014 17:45
– Ádám Bodor stwarza świat, który jest opisem niewoli duszy w świecie przesiąkniętym totalitaryzmem – mówił Piotr Kofta o autorze książki "Ptaki Wierchowiny".
Audio
  • Magdalena Miecznicka i Piotr Kofta o książce Ádáma Bodora "Ptaki Wierchowiny" (Czytelnia/Dwójka)
U dma Bodora Mrquez zderza się z totalitaryzmem, a Kafka z surową pustką górskich dolin - pisał Piotr Kofta o książce Ptaki Wierchowiny
"U Ádáma Bodora Márquez zderza się z totalitaryzmem, a Kafka z surową pustką górskich dolin" - pisał Piotr Kofta o książce "Ptaki Wierchowiny"Foto: José Eugenio Gómez Rodríguez/Flickr/CC by 2.0 (fragm.)

Pisarz urodził się w 1936 r. w Siedmiogrodzie. Należał do mniejszości węgierskiej, która zamieszkiwała ten teren po jego przejściu z rąk Węgier w skład Rumunii. W 1952 r. jako 16-latek naraził się komunistycznej władzy, rozrzucając wraz z kolegami ulotki w swoim rodzinnym mieście - Klużu. Na dwa lata trafił za to do najcięższego więzienia tamtych czasów.

­– Bodor podkreśla, że to najważniejsze formacyjne wydarzenie jego życia. Bez niego nie zostałby pisarzem – powiedział Piotr Kofta, zwracając uwagę, że często twórczość pisarza kojarzona jest z nastrojami kafkowskimi, a w opowiadaniach, w których Ádám Bodor się specjalizował, poznajemy specyficzny świat, który w jakimś sensie jest opisem niewoli duszy w świecie przesiąkniętym totalitaryzmem.

Czy ta duszna atmosfera przenika również rzeczywistość zapomnianej osady w Karpatach, gdzie dzieje się akcja "Ptaków Wierchowiny"? O tym w rozmowie na temat książki.

***

Prowadziła: Małgorzata Szymankiewicz

Goście: Magdalena Miecznicka, Piotr Kofta

Data emisji: 14.11.2014

Godzina emisji: 17.30

Materiał został wyemitowany w audycji: "Czytelnia".

mc/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
www.narodoweczytanie.polskieradio.pl
Cichociemni

Czytaj także

Herta Müller głośno mówi, co przeżyła

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2014 09:00
– Müller nie wyrzeka się swoich korzeni i korzysta z lokalnej kultury ludowej banackich Niemców. Z jednej strony czuje, że musi oddzielić się od sowieckiej dyktatury, a z drugiej pragnie zmierzyć się z historią winy w swojej rodzinie – mówił w Dwójce o nowej książce Herty Müller "Nadal ten sam śnieg i nadal ten sam wujek" Piotr Kofta.
rozwiń zwiń