Pekin 2015

Lekkoatletyczne MŚ. Majewski: mogę pchnąć 21 metrów, ale to na pewno nie da medalu

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2015 11:38
22 sierpnia w Pekinie rozpoczną się lekkoatletyczne mistrzostwa świata. O medale będzie walczyć 50 polskich sportowców. Część reprezentacji Polski poleciała już na obóz aklimatyzacyjny do Japonii. W tej grupie jest dwukrotny mistrz olimpijski (2008, 2012) i wicemistrz świata (2009) w pchnięciu kulą Tomasz Majewski, z którym rozmawiał Rafał Bała.
Audio
  • Z dwukrotnym mistrzem olimpijskim (2008, 2012) i wicemistrzem świata (2009) w pchnięciu kulą Tomaszem Majewskim rozmawiał Rafał Bała (IAR)
Tomasz Majewski
Tomasz MajewskiFoto: Wikipedia/Erik van Leeuwen

Czytaj dalej
Robert Harting 1200.jpg
Robert Harting nie wystąpi w Pekinie



15 sierpnia to bardzo ważna data w życiu Tomasza Majewskiego. Wtedy właśnie, 15 sierpnia 2008 roku, na stadionie w Pekinie Majewski zdobył złoty medal olimpijski w pchnięciu kulą. To był pierwszy złoty medal zdobyty na tym stadionie, bo to był nowy stadion, więc była to historyczna chwila, symboliczna.

- Ja tak do tego nie podchodzę. Nie obchodzę żadnych rocznic - mówi Tomasz Majewski w rozmowie z Polskim Radiem.

Majewski dodaje jednak, że fajnie jest powspominać. - Każda impreza, każde zawody to jest inna historia i teraz historia też będzie inna. Skład jest teraz zupełnie inny. Ludzie, którzy bili się tam o medale w większości się wykruszyli. To będą inne zawody, ale mam nadzieję, że równie fajne dla kibiców i liczę na to, że w pewnym stopniu również udane dla mnie.

Zawodnik ma bardzo miłe wspomnienia z zawodów rozgrywanych w Pekinie siedem lat temu. - To były perfekcyjnie zorganizowane mistrzostwa i teraz będzie podobnie. Nie mam wątpliwości, że tam wszystko będzie dograne do ostatniego szczegółu i bardzo przyjemnie będzie się tam startowało. Jestem pewien, że będzie pełen stadion, mnóstwo kibiców i będą to bardzo udane mistrzostwa dla nas i dla lekkiej atletyki - uważa Majewski.

O oczekiwaniach, marzeniach i możliwościach z Tomaszem Majewskim rozmawiał Rafał Bała. Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

Czytaj dalej
Fajdek - Włodarczyk 1200.jpg
Miotacze pewniakami do medali

W stolicy Chin nie zabraknie dziennikarzy sportowych Polskiego Radia. Dla radiowej Jedynki zawody relacjonować będą Cezary Gurjew i Rafał Bała, a dla radiowej Trójki - Tomasz Gorazdowski.

Specjalnie z okazji lekkoatletycznych mistrzostw świata w Pekinie powstał też specjalny serwis na portalu Polskiego Radia - Pekin 2015. Można na nim znaleźć wszystkie informacje związane z zawodami w tym - historię lekkoatletycznych mistrzostw świata, czy opis Stadionu Narodowego w Pekinie.

ah

Zobacz więcej na temat: Lekkoatletyka Pekin 2015

Czytaj także

Doping na masową skalę? 28 podejrzanych sportowców

11.08.2015 17:13
Próbki pobrane podczas badań antydopingowych u 28 sportowców podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w 2005 i 2007 roku będą poddane ponownej analizie - poinformowało we wtorek Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF).
Strzykawka medyczna
Strzykawka medycznaFoto: Wikimedia Commons/Psychonaught/Public Domain

Czytaj dalej
Fajdek - Włodarczyk 1200.jpg
Miotacze pewniakami do medali

Postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte wobec 28 osób, których nazwisk nie ujawniono, ale wyniki badań wskazujące na możliwość stosowania dopingu wykryto w 32 próbkach.

Jak informuje IAAF, większość z 28 sportowców już zakończyła kariery, lub byli już ukarani w późniejszych latach.

"Tylko nieliczni z nich pozostają aktywni w sporcie, ale żadna z tych osób nie będzie uczestniczyła w tegorocznych mistrzostwach świata w Pekinie, które zaczynają się 22 sierpnia" - napisało w oficjalnym komunikacie IAAF.

W 2005 roku mistrzostwa świata odbyły się w Helsinkach, dwa lata później w Osace.

IAAF potwierdził, że publikacje w brytyjskim dzienniku "Sunday Times" i niemieckiej stacji radiowej ARD dotyczące podejrzeń o doping na masową skalę, do jakiego doszło podczas mistrzostw świata w ubiegłych latach, miały wpływ na wszczęcie postępowania.

man

Zobacz więcej na temat: Lekkoatletyka Pekin 2015

Czytaj także

Lekkoatletyczne MŚ. Adam Kszczot: do Pekinu jadę po medal

12.08.2015 17:46
Mistrz Europy z Zurychu w biegu na 800 m Adam Kszczot z rozpoczynających się 22 sierpnia mistrzostw świata w Pekinie chce wrócić z medalem. Z podobnym założeniem do stolicy Chin udał się Marcin Lewandowski, a do finału chciałby dostać się Artur Kuciapski.
Adam Kszczot
Adam KszczotFoto: Wikimedia Commons/GFDL/Erik van Leeuwen

Serwis specjalny
pekin 1200.jpg
Pekin 2015

- 800 m to mój koronny dystans, podczas zgrupowań wszystko przebiegało idealnie więc uważam, że jestem gotowy do walki. Do Pekinu jadę po medal - powiedział halowy mistrz Europy z Goeteborga (2013) i ubiegłoroczny srebrny medalista HMŚ z Sopotu.

Kszczot podkreślił jednak, że podczas zawodów tej rangi dobra forma to nie wszystko. - Trzeba też dobrze kalkulować, ponieważ co z tego, że się jest świetnie przygotowanym do wszystkich trzech biegów, jeżeli odpadnie się już w pierwszym eliminacyjnym. Według mnie wynik w granicach 1.44,8 powinien zagwarantować wejście do finału. Zejście poniżej 1.44 natomiast to moim zdaniem już medal. A na taki czas jak najbardziej mnie stać - zapewnił zawodnik łódzkiego RKS.

O miejsce na podium bić się będzie także Lewandowski. Do zawodów nastawiony jest bardzo bojowo. - Jestem sportowcem, trenuję po to żeby wygrywać, więc innego podejścia do startu sobie nie wyobrażam. Poza tym jestem doświadczonym zawodnikiem, mam na koncie trzy finały mistrzostw świata z rzędu, w tym dwa razy zająłem czwarte miejsce, więc tym razem jadę po upragniony medal. Mam nadzieję, że to będzie mój rok - powiedział.

Lewandowski uważa, że do dystansu 800 m jest wręcz stworzony. - W nim najlepiej i najpewniej się czuję. Stad też mój dobry nastrój, który mam nadzieję będzie mi towarzyszył w każdym biegu. Podczas takich zawodów jak mistrzostwa świata finał poprzedzają eliminacje, więc w przeciwieństwie do imprez komercyjnych tutaj nie można błysnąć formą na jeden strzał. Prawdziwe bieganie zaczyna się jednak podczas finału, gdzie trzeba pokazać na co naprawdę zawodnika stać - ocenił.

W ramach cyklu przygotowawczego na przełomie lipca i sierpnia Kszczot i Lewandowski trenowali razem w Zakopanem. - Głównie jednak po to tutaj przyjeżdżamy, żeby skorzystać z pokoi z regulowanym ciśnieniem. Przy ograniczonej ilości tlenu zwiększa się ilość czerwonych krwinek, buduje gospodarkę żelaza, co zwiększa wydolność organizmu. Wyraźnie odczuwam dobrodziejstwo hipoksji, widzą to też chyba moi kibice, gdy rozkręcam się z biegu na bieg bijąc swoje kolejne rekordy - wyjaśnił Kszczot.

Drugi z nich, mistrz Europy z Barcelony (2010) znalazł także czas na sesję zdjęciową. - Prócz wytężonej pracy była też chwila wytchnienia. Była to sesja do kalendarza Rio 2016. To bardzo ciekawa inicjatywa w ramach promowania sportu paraolimpijskiego. Popieram te działania, ponieważ w ten sposób chcemy pokazać, że nas sportowców nic nie różni, bo cel jest tylko jeden - zwycięstwo - podkreślił zawodnik Zawiszy Bydgoszcz.

Z całkowicie innymi założeniami do Pekinu poleciał trzeci z reprezentantów Polski na dystansie 800 m Kuciapski. Młodzieżowy mistrz Europy wejście do finału uzna za sukces. - Wiadomo, że będę chciał pokazać się z jak najlepszej strony i będę walczył do samego końca, ale wszystko - w tym właśnie jaka jest moja dyspozycja - okaże się już podczas samych zawodów - powiedział lekkoatleta AZS AWF Warszawa.

Dodał, że dla niego dużym sukcesem będzie udział w biegu finałowym. - Wiadomo, że trudno będzie się do niego dostać. Już w eliminacjach trzeba nie tylko dobrze pobiec, ale i mocno myśleć. Jeżeli to wszystko dobrze się ułoży, to w półfinale muszę postarać się o życiówkę - ocenił.

We wtorek trójka 800-metrowców wraz z pierwszą grupą lekkoatletów poleciała na obóz aklimatyzacyjny do japońskiej Yamagaty. Mistrzostwa świata w Pekinie rozpoczną się 22 a zakończą 30 sierpnia. Polskę reprezentować będzie 50 sportowców.

man

Zobacz więcej na temat: Lekkoatletyka Pekin 2015