PR24 Portal

List otwarty Żarynów w obronie prof. Nalaskowskiego. "To szokująca represja"

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2019 17:44
Historycy, profesor Jan Żaryn, senator PiS i jego żona, Małgorzata, wystosowali list otwarty w obronie prof. Aleksandra Nalaskowskiego. Piszą w nim o "szokującej represji", "zamykaniu ust" i "odwecie". List Żarynów opublikował portal wPolityce.pl.
Audio
  • Bp W. Mering: to, co się stało, to skandal (IAR)
  • Krzysztof Czabański: jeśli ktoś się odwołuje do katolickich wartości, to nagle okazuje się to horrendum (IAR)
Prof. Aleksander Nalaskowski
Prof. Aleksander NalaskowskiFoto: Tomasz Baranski/REPORTER/Eastnews

Prof. Aleksander Nalaskowski został 11 września zawieszony na trzy miesiące w obowiązkach nauczyciela akademickiego przez rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Decyzja prof. Jana Tretyna ma związek z opublikowaniem przez prof. Nalaskowskiego na łamach tygodnika "Sieci" felietonu krytykującego ideologię LGBT.

czabański krzysztof-4 1200x660.jpg
K. Czabański o sprawie prof. A. Nalaskowskiego: uniwersytety stały się narzędziem cenzury

Historycy bronią prof. Nalaskowskiego

Decyzję władz UMK krytykują na łamach wPolityce.pl Małgorzata i Jan Żarynowie, historycy. Jan Żaryn jest także redaktorem naczelnym "Sieci Historii" i senatorem PiS.

"Nie możemy milczeć, gdy dotknęła Pana tak szokująca represja. Został Pan pozbawiony prawa do dzielenia się swą ogromną wiedzą i doświadczeniem, prawa do pracy ze studentami i (...) prawa do wolności słowa i wolności poglądów" - czytamy w liście. Dodają, że tekst "Wędrowni gwałciciele" był w istocie tekstem publicystycznym, "czyli z istoty swej nie podlegający rygorom tzw. obiektywizmu".

>>> [CZYTAJ TAKŻE] Prof. Aleksander Nalaskowski: zgwałcono moje prawa do przyzwoitości

Decyzję rektora toruńskiego uniwersytetu nazywają wprost "zamykaniem ust" i "odwetem" za "krytykę ostentacyjnych zachowań środowisk LGBT". Żarynowie dodają, że decyzja władz uczelni "ma skutki społeczne" i "grozi rozprzestrzenieniem zjawiska zwanego (...) efektem mnożenia". Wyjaśniają, że inni młodzi naukowcy mogą poddać się autocenzurze w obawie przez złamaniem kariery.

Pismo do premiera

Małgorzata i Jan Żarynowie nie są jedynymi, którzy stają w obronie prof. Aleksandra Nalaskowskiego. W jego sprawie interweniował przewodniczący Rady Mediów Narodowych, Krzysztof Czabański, w piśmie, skierowanym do premiera, przekonywał, że "stanowisko władz uczelni nie ma uzasadnienia merytorycznego, ponieważ profesor Nalaskowski nie naruszył dóbr osobistych konkretnych osób, tylko wypowiadał się krytycznie o działalności środowiska LGBT, polegającej na narzucaniu w brutalny sposób swojej ideologii oraz towarzyszącemu temu profanowaniu symboli oraz uroczystości religijnych".

Terlikowski 1200.JPG
T. Terlikowski o sprawie prof. Nalaskowskiego: lewica nie chce tolerancji

Także toruńscy radni PiS zaapelowali do rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika o wycofanie się z decyzji o karze wobec prof. Nalaskowskiego.

>>> [CZYTAJ TAKŻE] Internauci oburzeni decyzją o zawieszeniu prof. Nalaskowskiego

Decyzję rektora UMK krytykował także biskup diecezji włocławskiej Wiesław Mering. W liście otwartym argumentował, że "szaleństwo ideologii LGBT staje się rodzajem terroru intelektualnego, skierowanego przeciw wszystkim, którzy posługują się zdrowym rozsądkiem", a Aleksander Nalaskowski "staje się kolejnym symbolem Uczonego wiernego Prawdzie".

Autonomiczna decyzja władz uczelni

Minister nauki i szkolnictwa wyższego, Jarosław Gowin, pytany w radiowej Trójce o komentarz do zawieszenia pedagoga mówił, że "musi zaprotestować przeciwko tym sankcjom", jednak - jak podkreślił, "to jest autonomiczna decyzja władz uczelni". - Profesor Nalaskowski może się odwoływać do rzecznika dyscyplinarnego działającego przy ministerstwie - podkreślił szef resortu nauki.

>>> [CZYTAJ TAKŻE] Jarosław Gowin: muszę zaprotestować przeciwko sankcjom, które dotknęły prof. Nalaskowskiego

Profesor doktor habilitowany Aleksander Nalaskowski został zawieszony na trzy miesiące w obowiązkach nauczyciela akademickiego za felieton "Wędrowni gwałciciele". W tekście opublikowanym na łamach tygodnika "Sieci" ostro skrytykował społeczność LGBT i organizowane przez nią Marsze Równości.

W uzasadnieniu decyzji o zawieszeniu wykładowcy rektor uczelni, profesor Andrzej Tretyn napisał między innymi: "Nauczyciele akademiccy zatrudnieni na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu zobowiązali się okazywać szacunek wobec każdego człowieka. Na Uniwersytecie nie ma przyzwolenia dla kwestionowania praw człowieka przysługujących wszystkim ludziom niezależnie od orientacji seksualnej".

wPolityce.pl, IAR, PAP/ mbl


Czytaj także

Prof. Mikołajczak: chcą odsunąć prof. Nalaskowskiego od dydaktyki

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2019 13:40
- Reakcja władz toruńskiej uczelni na ten znakomity felieton jest zaskakująca i skandaliczna - powiedział w rozmowie z portalem PolskieRadio24.pl prof. Stanisław Mikołajczak, komentując zawieszenie prof. Aleksandra Nalaskowskiego przez toruńską uczelnię.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Prof. Wojciech Polak o sprawie prof. Nalaskowskiego: trzeba bronić wolności słowa

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2019 10:43
- Uważam, że w Polsce nie zdajemy sobie sprawy z rangi jaką ma wolność słowa dla społeczeństwa, dla prawidłowego funkcjonowania państwa - powiedział prof. Wojciech Polak (wykładowca Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, przewodniczący kolegium IPN), komentując zawieszenie prof. Aleksandra Nalaskowskiego za krytykę LGBT.
rozwiń zwiń
Czytaj także

T. Terlikowski o sprawie prof. A. Nalaskowskiego: radykalny brak równowagi

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2019 08:51
- Prof. Aleksander Nalaskowski słynie z ciętego języka. Ten felieton też był ostry. Jeśli jednak rektorzy są tak oburzeni na brak sympatyczności tekstów swoich pracowników, to pytam się, co z Uniwersytetem Jagiellońskim i prof. Janem Hartmanem, którego teksty są nieporównanie bardziej ostre i obraźliwe – mówił w Polskim Radiu 24 Tomasz Terlikowski.
rozwiń zwiń