Radio Chopin

Komiks o Chopinie

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2017 06:00
W 2010 r. ukazała się antologia "Chopin New Romantic". Wybuchł skandal...
Audio
  • Dyskusja o skandalu wokół komiksu "Chopin New Romantic". (PR, 8.03.2011)
  • Wiceminister spraw zagranicznych Jan Borkowski o komiksie "Chopin New Romantic". (PR, 22.02.2011)
  • Rzecznik MSZ o osobie odpowiedzialnej za projekt komiksu "Chopin New Romantic". (PR, 23.02.2011)
Fragment okładki antologii komiksu Chopin New Romantic
Fragment okładki antologii komiksu "Chopin New Romantic"Foto: materiały prasowe

O antologii, sfinansowanej w 2011 roku przez polską ambasadę w Niemczech, zrobiło się głośno po tym, gdy w zawartej w książce historii autorstwa Krzysztofa Ostrowskiego odkryto wiele wulgaryzmów. MSZ postanowiło zatrzymać dystrybucję kontrowersyjnego wydawnictwa, a nakład zniszczyć ("zmielić"). Ostatecznie do tego nie doszło, ale komiksowa afera odbiła się echem w polskich mediach.

– Pod godłem polskiego państwa, ze wsparciem ministerstwa spraw zagranicznych, tego typu publikacje jak ten komiks nie mogą się ukazywać – grzmiał podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej wiceminister spraw zagranicznych Jan Borkowski.

chopinnewromantic_thumb.jpg

Media podgrzały sprawę, sugerując, że antologia skierowana była do najmłodszych odbiorców w Niemczech. Szybko okazało się jednak, że grupa docelowa nigdy nie została w ten sposób zdefiniowana, a cała afera dotyczyła dystrybuowanego nieodpłatnie nakładu zaledwie dwóch tysięcy egzemplarzy. – Słowa o mieleniu nie powinny były paść. Ten komiks zostanie rozprowadzany w całym nakładzie do odpowiednio wybranych środowisk – wyjaśnił Mariusz Brymora z MSZ.

Oprócz niego o burzliwej historii antologii "Chopin New Romantic" z Jackiem Hawrylukiem rozmawiali dziennikarz Bartek Chaciński, Szymon Holcman wydawca antologii z Kultury Gniewu, dziennikarz Marcin Majchrowski oraz reżyserka i scenarzystka Monika Powalisz.

Wśród ośmiu powieści graficznych, które weszły w skład antologii, znaleźć można historię fikcyjnego paryskiego spotkania Chopina z Mickiewiczem, opis pośmiertnego życia kompozytora (w dosłownym, fizjologicznym sensie), a także hołd dla polskiego big beatu złożony przez gwiazdę niemieckiego komiksu, Andreasa Michale. W medialnej gorączce zwrócono jednak uwagę wyłącznie na uzasadnione fabułą komiksu Ostrowskiego wulgaryzmy (rzecz rozgrywa się w zakładzie karnym).

To typowy przykład manipulowania rzeczywistością, do którego przyczynia się telewizja  zauważył Bartek Chaciński.  Gdy pierwszy raz czytałem ten komiks, nawet nie zauważyłem niczego szokującego. Zresztą bez wulgarnego języka świat przedstawiony nie byłby wystarczająco wymowny. Masłowska i Stasiuk operują podobnym językiem, a są promowani za granicą i nikogo to nie dziwi – dodał, a Mariusz Brymora z MSZ przypominał, że "sam Chopin nie był przyzwoitkiem". – W jego korespondencji odnaleźć można bardzo różny język – powiedział.

Być może problem z komiksem Ostrowskiego bierze się stąd, że w istocie demaskuje on "hucpę Roku Chopinowskiego", jak ujął to Szymon Holcman. Chopinowski "event" służy głównie jednostkowym interesom (cyniczny naczelnik więzienia), a telewizję interesuje tylko wykonane przez jednego z osadzonych popiersie kompozytora z odpadów...