Radio Chopin

Polska muzyka kameralna

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2019 11:30
Ideą Festiwalu Polskiej Muzyki Kameralnej jest propagowanie muzyki polskiej. Wszystkie poprzednie edycje Festiwalu sprawiły, iż obecna na nich publiczność przyznała rację Józefowi Reissowi, który powiedział to wiekopomne zdanie – „najpiękniejsza za wszystkich jest muzyka polska”.
Plakat FPMK
Plakat FPMKFoto: mat. pras.

Festiwal Polskiej Muzyki Kameralnej jest też dowodem na to, że w życiu nie ma przypadków. W 2003 r. prof. Andrzej Wróbel odwiedził jeden z warszawskich antykwariatów. Ewidentnie odbywały się tam porządki, bo na środku stała sterta przeróżnych papierów. Prof. Wróbel, znany miłośnik antykwariatów, pchlich targów i wyszukiwania perełek w nieprawdopodobnych miejscach – przejrzał cały ten nieuładzony stosik i natknął się na nuty – partyturę kwartetu Antoniego Stolpego, przepisaną przez muzykologa Stanisława Golachowskiego. Mimo iż nuty pochodziły z segmentu „makulatury”, antykwariusz zażądał za nie 10 zł. Jak się okazało, była to zupełnie niewygórowana cena za… odkrycie! W Słowniku Muzyków Polskich w haśle o Antonim Stolpe kwartet ten uchodził jako „spalony podczas Powstania Warszawskiego”  kopia, którą prof. Wróbel wyciągnął z makulatury była jedynym na świecie egzemplarzem tego utwor, a niewiele brakowało, a skończyłaby w niszczarce do papierów.

Następnie przyszła pora na zagranie tego kwartetu, ściślej Wariacji g-moll na Kwartet smyczkowy Anotniego Stolpego. Okazało się, że jest to utwór wprost genialny! A kompozytor… zmarł w wieku zaledwie 21 lat. Narodziło się pytanie – czy napisał coś jeszcze? Okazało się, że jest jeszcze kilka utworów, a wszystkie równie pięknie i urzekające.

Stare powiedzenie, że apetyt rośnie w miarę jedzenia również sprawdziło się w przypadku odkrywania muzyki polskiej. W miarę nasilania prac „odkrywkowych”, fedrowania w polskich i zagranicznych bibliotekach, prof. Andrzej Wróbel odkrył ponad 100 utworów. Były to przeważnie rękopisy. Rękopisy, z których być może grali muzycy w XIX w., a i to niekoniecznie. Zatem większość z utworów miała swoje premiery w XXI w. – ponad 150 lat od napisania.

Zaczęły pojawiać się takie nazwiska jak, wspominany już Antoni Stolpe, który faktycznie okazał się geniuszem, a także Józef Nowakowski, Józef Krogulski, Ignacy Feliks Dobrzyński, Samuel Kossowski, Ignacy Komorowski, Józef Damse, Zygmunt Noskowski i wiele, wiele innych, nieznanych dotychczas nazwisk twórców polskiej kultury muzycznej. Twórców, których przyćmił geniusz Chopina, Moniuszki i Szymanowskiego. 

W tym roku odbywa się XI FPMK, podczas którego tradycyjnie już publiczność usłyszy wiele utworów kompozytorów, o których dotychczas nie słyszała. Bo czy znany jest szerzej Janusz de Kopczyński? Władysław Górski? Będzie też można ponownie posłuchać „ulubieńców publiczności” tj. Józefa Nowakowskiego, Ignacego Feliksa Dobrzyńskiego, a także kilka prawykonań utworów współczesnych, napisanych specjalnie na zamówienie Festiwalu...

Patronat medialny nad wydarzeniem objęło Polskie Radio Chopin. Serdecznie zapraszamy!