Radio Chopin

Od Fostera do Nikischa

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2020 13:10
…przez Haitinka i Pawła Kleckiego – tak „kapelmistrzowsko”, z naciskiem na „mistrzowsko” wygląda program najbliższego sobotniego „Ucha nienasyconego”.
Lawrence Foster
Lawrence FosterFoto: Mat. prasowe/Marc Ginot

Proste, a ciekawe: w miniony piątek w NOSPR odbył się pierwszy wieczór z dwóch o świetnej konstrukcji, wciągającej w samo serce muzycznego romantyzmu. Ruszamy tym śladem.

Symfonia – koncert – symfonia, to układ wprawdzie nietypowy, ale jeżeli ta kanapka składa się z dwóch symfonii Schumanna, a w środek włożony ma koncert fortepianowy Liszta, otrzymujemy sandwich o wyjątkowym smaku i walorach. Z jednej strony: sama esencja romantyzmu. Z drugiej pogłębione jego studium. I podobne doświadczenie – w ramach przygotowań do katowickiego koncertu – oferujemy w „Uchu”. III i IV Symfonia Schumanna zabrzmią pod batutą Pawła Kleckiego, natomiast dwa Koncerty fortepianowe Liszta – w dwóch wyjątkowych kreacjach: Jorge Boleta pod batutą tegoż samego, co poprowdził go w Katowicach Lawrence'a Fostera (Es-dur) oraz po prostu doskonałego Claudia Arrau pod batutą Bernarda Haitinka (A-dur). Po czym... cofniemy się w czasie. Daleko – aż do belle epoque, czasów przed I wojną światową, i do ówczesnej tradycji grania muzyki Beethovena. Tradycji podpisanej najlepszym i największym ówczesnym nazwiskiem: Arthura Nikischa. Naturalnie z jego Filharmonikami Berlińskimi. Niezapomniana V Symfonia Beethovena – zarazem pierwsze nagranie symfonii kiedykolwiek zrealizowane.

Spacer do 1913 i z powrotem zakończy powrót do muzyki Liszta, ale w jej najbardziej poetyckiej i czystej postaci – czyli pod palcami Wilhelma Kempffa.

(jp)