Zimny lub gorący. A może letni? Czy zawsze jednoznaczne określenie swojego stanowiska jest najlepszym wyjściem? Jaka jest różnica między wstydem, że się jest wierzącym a deklarowaniem wiary w sposób nie obrażający innych? Kiedy temperatura wiary powinna być gorąca, a kiedy nie powinniśmy "dać się zagotować"?
Zdjęcie ilustracyjneFoto: VladisChern/shutterstock
Prowadzący:
Goście:
Data emisji: