X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Gdy byliśmy literą "P"

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2019 06:01
- Tani robotnik powinien być wysyłany z Generalnej Guberni setkami i tysiącami. Powstrzyma to przyrost biologiczny tego narodu - zapisał w swoim dzienniku Hans Frank. Posłuchaj wspomnień polskich robotników przymusowych w III Rzeszy.
Audio
  • Wspomnienia robotników przymusowych nadesłane na konkurs zorganizowany przez Redakcję "Zielonego Sztandaru" w 1965 roku, wydane w tomie "Gdy byliśmy literą P". (PR, 1965)
  • "Za 7 marek za miesiąc" - wspomnienia przymusowych robotników w III Rzeszy. (PR, 26.11.2001)
Robotnicy przymusowi w Bremie w 1944 roku
Robotnicy przymusowi w Bremie w 1944 rokuFoto: Wikipedia/CC/Bundesarchiv.

8 marca 1940 w III Rzeszy wprowadzono obowiązek noszenia oznaczenia "P" przez polskich robotników przymusowych. Niewolnicza praca milionów robotników polskich na rzecz nazistowskich Niemiec jest jednym z najbardziej zapomnianych rozdziałów II wojny światowej.

Rezerwuar siły roboczej

Przymusowe roboty były jednym z głównych kierunków hitlerowskiej polityki eksterminacji narodu polskiego. Arbeitsamt, niemieckie urzędy pracy, organizowano natychmiast po przejściu linii frontu.

Najwcześniej rozpoczęły swe żniwa na terenach wcielonych do III Rzeszy, czyli na Pomorzu, Śląsku i w Wielkopolsce.

Główna rola wielkiego rezerwuaru siły roboczej przypadła Generalnemu Gubernatorstwu. Gubernator Hans Frank już w pierwszym dniu swojego urzędowania wydał rozporządzenie zobowiązujące całą ludność polską pomiędzy 18 a 60 rokiem życia do pracy publicznej. W dwa miesiące później upoważnił naczelników okręgów do rozszerzenia obowiązku pracy na nieletnich. W swoim dzienniku pisał: "Tani robotnik powinien być wysyłany z Generalnej Guberni setkami i tysiącami. Powstrzyma to przyrost biologiczny tego narodu".

Na podstawie źródeł polskich i niemieckich szacuje się, że do końca okupacji pracowało na terenie III Rzeszy co najmniej 2,5 mln przymusowych robotników polskiego pochodzenia. Liczba byłaby znacznie większa, gdyby naród polski od początku nie sabotował wszystkich zarządzeń.

Powszechny opór

Najpowszechniej stosowanymi formami oporu przed wywózką na roboty było nieprzyjmowanie nakazów pracy, niestawianie się na wezwania urzędów pracy, ukrywanie się.

Kiedy rozporządzenia i groźby zawiodły, hitlerowska machina przymusu zaczęła na masową skalę organizować "łapanki", które sekretarz stanu ds. bezpieczeństwa w Generalnej Guberni Friedrich Krüger określił jako "metodę dzikiego zachodu stosowaną przy połowie na robotników". Sporo osób schwytanych uciekało z miejsc koncentracji i z pociągów w czasie transportu, nierzadko płacąc za to cenę życia.

W późniejszych latach okupacji opór przybrał formę bardziej zorganizowaną. Oddziały Polskiego Państwa Podziemnego systematycznie niszczyły kartoteki ludności, imienne wykazy wytypowanych do wyjazdu, rozbijały miejscowe urzędy pracy i likwidowały nadgorliwych kierowników. Szeroką akcję propagandową przeciwko wyjazdom na roboty rozwinęła też prasa konspiracyjna.

Jednak wielu Polaków zostało siłą oderwanych od swoich rodzin, wywiezionych do Niemiec i tam zmuszonych do niewolniczej pracy. Kierowano ich do najcięższych czynności w rolnictwie, leśnictwie, budownictwie i przy robotach ziemnych.

Zielony Sztandar

W 1965 redakcja "Zielonego Sztandaru" zorganizowała konkurs na wspomnienia Polaków wywiezionych do Niemiec na przymusowe roboty. Nadesłane świadectwa wydano w tomie pod tytułem "Gdy byliśmy literą P". Ilustrują one, poprzez jednostkowe przeżycia, codzienną katorżniczą pracę przymusowych robotników i stosowane wobec nich akty terroru. Rozfanatyzowani, upojeni zwycięstwami swojego Führera, cywilni obywatele III Rzeszy w ogromnej większości prześcigali się w gorliwym wypełnianiu wszystkich antyhumanitarnych nakazów i zaleceń swoich władz w stosunku do ludzi, którzy na nich niewolniczo pracowali.

Posłuchaj wspomnień ludzi przemocą wyrwanych z rodzinnego kraju i zmuszonych do niewolniczej pracy w III Rzeszy.

mjm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Adolf Eichmann - morderca milionów Żydów

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2018 07:00
- Bezbronnych ofiar hitleryzmu nie można już przywrócić do życia, ale wołają one o sprawiedliwość. Apeluję o wydanie sprawiedliwego wyroku - tymi słowami generalny prokurator Izraela zakończył swe przemówienie oskarżycielskie w procesie Adolfa Eichmanna.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Generalne Gubernatorstwo - od dziś panują tu Niemcy!

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2017 06:19
- Znajdujemy się na tym obszarze dla ugruntowania niemieckiego panowania, dla wprowadzenia w życie władczych aspiracji niemieckich. Rzesza niemiecka nie jest gościem w tym kraju. My przebywamy tu po to, aby kraj ten zniemczyć na wieki i nieodwracalnie – pisał w 1943 roku generalny gubernator Hans Frank.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Sonderaktion Krakau" - brutalny atak na polską inteligencję

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2018 08:15
- Moment przeprowadzenia nas z dworca do obozu w Sachsenhausen to najstraszniejsze wspomnienie z tamtych dni. Pędzono nas w morderczym tempie, między nami byli ludzie starzy, chorzy, którzy upadali ze znużenia, bito ich i tłuczono kolbami - mówił prof. Jan Marian Gwiazdomorski, świadek "Sonderaktion Krakau".
rozwiń zwiń