X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Historia

Geronimo - vendetta i sława Indianina

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2018 00:50
Prywatnie pogodny i uśmiechnięty, budził postrach wśród Amerykanów i Meksykanów. Człowiek o życiorysie naznaczonym osobistymi tragediami stał się legendą Dzikiego Zachodu i wraz z nim umarła część tego niezwykłego świata.
Audio
Geronimo (1887), fot. Ben Wittick, źr. Wikimedia Commonsdp
Geronimo (1887), fot. Ben Wittick, źr. Wikimedia Commons/dp

16 czerwca 1829 urodził się Goyahkla, co w języku Apaczów oznacza "Ten, który ziewa", lepiej znany pod przydomkiem Geronimo, przywódca ostatniego zrywu wojennego Indian Ameryki Północnej.

Osobista vendetta

Geronimo przyszedł na świat na pograniczu amerykańsko-meksykańskim (dzisiejsze stany Nowy Meksyk i Arizona). Pochodził z plemienia Apaczów.
- Apacze, wbrew temu, co czytaliśmy u Karola Maya, to nie było plemię pokojowe, mieszkające w stałych domostwach - mówiła prof. Ewa Nowicka w audycji poświęconej sylwetce Geronimo. - Apacze, wraz z Nawahami, przybyli na te tereny dosyć późno, ok. 700 lat temu, z chłodnych lasów Kanady (…) Dużą rolę w ich życiu odgrywali wodzowie wojenni.
Takim wodzem stał się Geronimo w 1858 roku. Wówczas to meksykańscy żołnierze dokonali masakry rodzinnej wioski legendarnego Indianina. Zginęła cała rodzina Geronimo: żona i trójka małych dzieci. Osobista tragedia napędziła jego wolę walki z meksykańskimi, a później amerykańskimi żołnierzami na niemal 30 lat.

Geronimo (pierwszy z prawej) i jego wojownicy w 1886 roku, fot.Camillus S. Fly, źr. Wikimedia Commons/dp Geronimo (pierwszy z prawej) i jego wojownicy w 1886 roku, fot.Camillus S. Fly, źr. Wikimedia Commons/dp

Nieustraszony i sprytny

- Przede wszystkim zasłynął tym, że był nieustraszony. Po drugie tym, że był niesłychanie sprytny. To był człowiek, który umiał wspaniale okłamywać przeciwnika - wyjaśniała legendę wodza Apaczów prof. Ewa Nowicka.

Kilkakrotnie trafiał do niewoli gen. George'a Crooka, ale udawało mu się z niej uciec, by ponownie chwycić za broń. Ostatni raz poddał się 4 września 1886 roku gen. Nelsonowi Milesowi. Wraz z innymi Apaczami deportowano go na Florydę, stamtąd przewieziono do Alabamy, po czym ostatecznie osadzono w tzw. Terytorium Indiańskim (obecna Oklahoma) – specjalnie wydzielonej strefie, która miała być zamieszkiwana wyłącznie przez rdzennych mieszkańców Ameryki.

Geronimo u kresu życia, źr. Wikimedia Commons/dp
Na zdjęciu: Geronimo u kresu życia, źr. Wikimedia Commons/dp

Budowniczy własnej legendy

Tam niegdysiejszy postrach białych wiódł życie farmera. Zajął się uprawą melonów i kukurydzy. Tam też zajął się budowaniem własnej legendy: dyktował swoją biografię, pozował do fotografii i portretów, był obecny przy inauguracji kadencji prezydenta Theodore’a Roosvelta i rozdawał autografy podczas Wystawy Światowej w 1904 roku.

- To był człowiek dobry. Kochał dzieci, był przywiązany do rodziny, był schludny i nie znosił brudu - mówił na antenie Polskiego Radia Aleksander Sudak, autor książek o tematyce indiańskiej.

Smutny koniec legendy Dzikiego Zachodu

- Geronimo właściwie nie mógł się zmienić - wyjaśniała prof. Ewa Nowicka. - Nie było czegoś pośredniego między życiem wojownika, myśliwego, a życiem, które proponowali biali.

Być może to właśnie odejście od tradycyjnego koczowniczego trybu życia wpędziły Geronimo na starość w uzależnienie od hazardu i alkoholu. Ostatecznie to właśnie "woda ognista" przyniosła mu zgubę: pijany spędził noc na mroźnym deszczu i zmożony gorączką zmarł 17 lutego 1909.

Posłuchaj audycji "Geronimo - ostatni walczący Apacz".

bm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Buffalo Bill - mistrz autoreklamy, legenda Dzikiego Zachodu

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2015 07:00
Jego towarzysz i piewca legendy - Ned Bountline - określił go kiedyś jako zbiór archetypów Dzikiego Zachodu. Buffalo Bill zajmował się właściwie wszystkim, czym powinien zajmować się bohater westernów: był kowbojem, traperem, rewolwerowcem, żołnierzem i myśliwym. Najlepiej sprawdził się jednak w roli showmana.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jamestown - Smith, Pocahontas i … Polacy

Ostatnia aktualizacja: 20.12.2017 06:03
20 grudnia 1606 trzy angielskie statki z osadnikami wypłynęły w stronę Nowego Świata. Pół roku później, w Wirginii, rozpoczęły żeglugę w górę rzeki James. Ta ekspedycja zaowocowała założeniem pierwszej stałej osady w Ameryce Północnej - Jamestown.
rozwiń zwiń