Historia

Powstanie w NRD - pierwszy bunt za żelazną kurtyną

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2017 06:01
W czerwcu 1953 roku na ulice NRD wyszło ponad milion osób. Strajki, demonstracje i rozruchy wybuchły w ponad siedmiuset miejscowościach. Pierwsza próba buntu wobec komunistycznej rzeczywistości została krwawo stłumiona przez szesnaście sowieckich dywizji.
Audio
  • Powstanie czerwcowe w NRD - audycja Hanny Marii Gizy z cyklu "Klub ludzi ciekawych wszystkiego". (PR, 29.06.2013).
Sowiecki czołg na ulicach Berlina fot. WikipediaccBundesarchiv.
Sowiecki czołg na ulicach Berlina fot. Wikipedia/cc/Bundesarchiv.

17 czerwca 1953 fala strajków ogarnęła istniejącą niespełna cztery lata Niemiecką Republikę Demokratyczną. W wielu miastach opanowano urzędy i inne budynki publiczne. W wyniku szturmu z więzień uwolniono ponad tysiąc osób. Ktoś zerwał czerwoną flagę z Bramy Brandenburskiej i zawiesił na niej flagę Niemiec. Propaganda Stasi wmawiała, że to faszystowska prowokacja, a przywódcy to starzy naziści.

Co stało się w NRD w czerwcu 1953 roku? Posłuchaj dyskusji polskich i niemieckich historyków w audycji z cyklu "Klub ludzi ciekawych wszystkiego".

Jeszcze na początku lat pięćdziesiątych wszyscy Niemcy byli przekonani, że powstanie wspólne, zjednoczone państwo. Podział na NRD i RFN traktowano jako rozwiązanie czysto tymczasowe. W momencie, gdy w 1952 roku rządząca partia SED z Walterem Ulbrichtem na czele zaostrzyła kurs i otwarcie rozpoczęła fazę budowy socjalizmu, w społeczeństwie zawrzało.

Moskwa widziała NRD jako forpocztę komunizmu. Śmierć Stalina w 1953 roku wywołała ogromną dezorientację, co społeczeństwo odczuło jako słabość władzy. Kraj bulgotał.
- Coraz gorsze warunki życia i pracy były iskrą zapalną. Ludzie nie wytrzymali. Wyszli na ulice żądając demokracji, wolnych wyborów i zjednoczenia Niemiec – mówił na antenie PR niemiecki dyplomata Joachim Bleicker.

W całej NRD, w ciągu 3-4 dni, przeszła potężna fala strajków, w której uczestniczyli nie tylko robotnicy, ale wszystkie warstwy społeczeństwa. Były to wystąpienia spontaniczne. Nie istniała żadna tajna organizacja czy opozycja kierująca masowym protestem.

Szacuje się, że w strajkach brało udział ponad milion osób. Demonstracje i rozruchy wybuchły w ponad siedmiuset miejscowościach. Reakcja władz sowieckich, z pełnym poparciem NRD-owskich, była brutalna. Do pacyfikacji powstańców skierowano szesnaście dywizji. Na ulice wyjechały czołgi.

Stan wyjątkowy trwał cztery tygodnie. W tym czasie zginęły 24 osoby, a 18 sąd wojskowy skazał na rozstrzelanie. Aresztowano około 1600 osób.

Klęska umocniła SED przy władzy. Jednak pierwsze masowe wystąpienie przeciw władzy komunistycznej nie przeszło bez echa. Trzy lata później za przykładem mieszkańców NRD poszli Polacy i Węgrzy.

mjm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Erich Honecker - wierzył w NRD

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2015 06:00
- Zawsze stawiano przede wszystkim pytanie: Po co ryzykował? Dlaczego? Tak nie musiało być. Nie musiał przecież wspinać się na mur. Żeby taką głupotę przypłacać życiem - mówiła żona Ericha Honeckera o próbach ucieczek przez mur berliński.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Strajki w 1988 roku, czyli wiosna przemian

Ostatnia aktualizacja: 25.04.2015 06:00
W kraju pogłębiał się kryzys gospodarczy będący jeszcze konsekwencją stanu wojennego. NSZZ "Solidarność" pozostawała nielegalna, a napięcie w społeczeństwie sięgało zenitu. Była wiosna 1988 roku.
rozwiń zwiń