Historia

75. rocznica wybuchu bomby atomowej nad Hiroszimą. Co by było, gdyby spadła na Warszawę? [INFOGRAFIKA]

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2020 05:45
O godzinie 8.15 rano 6 sierpnia 1945, na krótko przed zakończeniem drugiej wojny światowej, Amerykanie zrzucili na Hiroszimę bombę atomową. Miasto zamieniło się w ruinę. Co by się stało, gdyby podobna tragedia dotknęła Warszawę?
Infografika
InfografikaFoto: p

Na japońskie miasto spadła z wysokości 9470 metrów bomba uranowa nazwana "Little Boy". Eksplozja nastąpiła na wysokości 580 metrów nad centrum miasta. W ciągu kilku sekund zginęło blisko 80 tysięcy mieszkańców miasta. Temperatura 3500 stopni Celsjusza sprawiła, że przez kilka godzin wybuchały kolejne pożary.

Co by się stało, gdyby podobna bomba eksplodowała nad Pałacem Kultury i Nauki w centrum Warszawy?

Teren w promieniu ok. kilometra od eksplozji zamieniłby się w pustynię. Siła temperatura, fala uderzeniowa i płomienie zniszczyłyby przytłaczającą większość zabudowań. Zniszczone zostałoby niemal wszystko od Politechniki po Ogród Saski. Na tym obszarze zginęłoby ok. 90 proc. mieszkańców. 

W odległości od 1 km do 1,5 km zniszczenia również byłyby znaczne. Zrujnowana byłaby większość znanych warszawskich budynków i atrakcji: Teatr Wielki, Pałac Prezydencki, Park Ujazdowski. Tutaj zginęłoby ok. 70 proc. mieszkańców. 

W promieniu 5 kilometrów od eksplozji większość budynków zostałaby zniszczona. Fala uderzeniowa zerwałaby dachy i skruszyła mury budynków. Naruszone zostałyby fundamenty. Część zabudowań zamieniłaby się w gruzowisko. W takim stanie znalazłyby się Żoliborz, Bemowo, Wola, Ochota, Mokotów, Ursynów. 

Od 5 do 20 kilometrów od eksplozji - czyli na terenie m.in. Legionowa, Piaseczna, Wołomina i Otwocka -  powypadałyby szyby w oknach. 

Warto nadmienić, że skutki eksplozji bomby porównywalnej z "Little Boyem", który spadł na Hiroszimę, byłyby relatywnie mniejsze, niż w japońskim mieście 74 lata temu. Hiroszima i Nagasaki były miastami o niskiej, głównie drewnianej zabudowie. W dużej części miasto zostało strawione przez szalejące po eksplozji pożary, które przybrały postać tzw. burzy ogniowej - żywiołu, którego nie można opanować. Betonowa zabudowa Warszawy prawdopodobnie lepiej zniosłaby eksplozję. 

Zobacz infografikę:

p

bm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Amerykańskie bomby czy sowieckie bagnety? Co zmusiło Japonię do kapitulacji

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2019 01:00
Po zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, generałowie amerykańscy chcieli walczyć dalej. Ku zaskoczeniu cesarz Japonii Hirohito, wbrew konstytucyjnym uprawnieniom, ogłosił kapitulację swego kraju.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Atomowe piekło w Hiroszimie miało zmusić Japonię do kapitulacji

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2020 05:44
Decyzję o użyciu bomby atomowej w Hiroszimie podjął Harry Truman, 33. prezydent Stanów Zjednoczonych. Tłumaczył, że zrzucenie bomby było jedynym rozwiązaniem, aby zakończyć konflikt z Japonią.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bomba atomowa III Rzeszy. Czemu Amerykanie byli szybsi?

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2015 05:22
- Legenda pacyfistycznych fizyków jądrowych z Niemiec, którzy popełnili parę błędów w obliczeniach, narodziła się po Hiroszimie i Nagasaki - mówi Bartosz Wieliński, dziennikarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Louis Slotin - ofiara "diabelskiego rdzenia"

Ostatnia aktualizacja: 21.05.2020 05:45
21 maja 1946 doszło do incydentu, który nieomal zakończył się katastrofą nuklearną. Gdyby nie szybka reakcja Louisa Slotina, fizyka-inżyniera, być może cały program atomowy Stanów Zjednoczonych wyparowałby wraz z życiem naukowców, którzy przy nim pracowali.
rozwiń zwiń