Historia

IPN zadbał o akta ws. Pyjasa. Koniec śledztwa w tym roku?

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2013 10:26
Krakowski oddział IPN, prowadzący śledztwo w sprawie śmierci w 1977 roku studenta UJ Stanisława Pyjasa, poddał konserwacji i digitalizacji wszystkie akta śledztwa.
Grób Stanisława Pyjasa w Gilowicach koło Żywca
Grób Stanisława Pyjasa w Gilowicach koło ŻywcaFoto: Wikipedia, Cezary p

Z planów IPN wynika, że śledztwo najwcześniej zakończy się w grudniu tego roku.
Ciało Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Od maja 2008 roku piąte już śledztwo w tej sprawie prowadzi krakowski IPN.
Jak poinformował prowadzący śledztwo prok. Ireneusz Kunert, akta sprawy zostały poddane konserwacji. Prace wykonało Biuro Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN, trwały pół roku.

Zobacz serwis specjalny Studencki Komitet Solidarności >>>
Akta, w których znajdują się dokumenty wszystkich śledztw to 16 tomów w twardej płóciennej oprawie. Zlikwidowano występujące na nich, a groźne dla ludzi grzyby; pożółkłe kartki, które kruszyły się w dłoniach, zostały zakonserwowane i odpowiednio podklejone, brzegi zabezpieczone, a ubytki uzupełnione. Akta przeniesiono również na nośniki CD.
Specjalne miejsce w aktach, w kartonowym pudełku, znalazła także paczka papierosów "Sport", znaleziona przy zmarłym.
W toku śledztwa prok. Kunert wstępnie zapoznał się z aktami współpracy z SB boksera Mariana W., który - według jednej z wersji śledztwa - mógł śmiertelnie pobić Pyjasa na zlecenie SB. "Nie stwierdziłem w nich jak na razie żadnych materiałów, mogących świadczyć o jego związku ze śmiercią Stanisława Pyjasa" - powiedział prok. Kunert.
Dodał, że przewiduje jeszcze przesłuchanie pięciu świadków oraz analizę pozostałych dokumentów po byłej SB i protokołów z posiedzeń KC PZPR w 1977 r. Wystąpi także o dokumenty archiwalne z innych instytucji oraz o przeprowadzenie opinii grafologicznej w stosunku do jednego z dokumentów. Podejmie także działania zmierzające do pozyskania dalszej części tzw. materiałów surówkowych do filmu "Trzech kumpli" w reż. Anny Ferens i Ewy Stankiewicz, które nie znalazły się w filmie.
Dopiero po analizie wszystkich materiałów prokurator podejmie ostateczną decyzję w sprawie śledztwa. Prawdopodobnie nastąpi to pod koniec roku.
Ciało Stanisława Pyjasa znaleziono 7 maja 1977 r. w bramie kamienicy przy ul. Szewskiej w Krakowie. Prokuratura umorzyła wówczas śledztwo, uznając, że zebrany materiał dowodowy "prowadzi do wniosku, że wyłączną przyczyną śmierci Stanisława Pyjasa był nieszczęśliwy wypadek spowodowany przez niego samego". Według prokuratury najprawdopodobniej znajdujący się w stanie "poważnego stanu nietrzeźwości" student potknął się o nierówności posadzki. "To spowodowało nieamortyzowany rękami upadek, utratę przytomności, obrażenia i krwotok, w wyniku którego nastąpiło zachłyśnięcie się i uduszenie" - stwierdzono w uzasadnieniu.
Dla przyjaciół i znajomych Pyjasa ta wersja okoliczności jego śmierci była niewiarygodna; wiedzieli, że interesowała się nim SB. Śmierć Pyjasa była impulsem do utworzenia w 1977 r. Studenckiego Komitetu Solidarności.

Galeria: dzień na zdjęciach >>>

to

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Tuszowania sprawy Pyjasa nie można było tolerować...

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2012 18:23
Student i opozycjonista zginął 7 maja 1977 roku. 15 maja w odpowiedzi na próby wyciszenia sprawy ewidentnego zabójstwa zawiązał się Studencki Komitet Solidarności.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Przełom w sprawie Pyjasa? Jest opinia biegłych

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2012 15:25
Krakowski student Stanisław Pyjas mógł spaść ze schodów w kamienicy, w której znaleziono jego ciało - wynika z ekspertyzy Instytutu Ekspertyz Sądowych (IES).
rozwiń zwiń

Czytaj także

Holender na tropie TW "Ketmana"

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2012 19:00
- Ostatnio uświadomiłem sobie, że jestem Polakiem holenderskiego pochodzenia. Moich kolegów, Holendrów mieszkających w Polsce, nie denerwują tak rzeczy, które się tu wydarzają - wyznaje Redbad Klynstra, gość "W Dwójce raźniej".
rozwiń zwiń